Technologie

ZUS rozwiązał częściowo umowę z Comarchem

Krakowska firma miała przejąć od Asseco utrzymanie systemu informatycznego ZUS. Już jakiś czas temu informowaliśmy, że ma z tym problemy. Wczoraj ZUS to potwierdził. Co będzie dalej?
Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski

„Mając na uwadze bezpieczeństwo i ciągłość działania, krytycznego dla państwa, Kompleksowego Systemu Informatycznego ZUS, zarząd zdecydował o częściowym rozwiązaniu umowy z konsorcjum Comarchu. Firma nie zaliczyła bowiem dwukrotnie weryfikacji gotowości w procesie przejmowania kluczowych dla Zakładu metryk" – taką informację wysłał w środę po południu ZUS.

W reakcji na te wieści notowania Comarchu (też opublikował komunikat w tej sprawie), który jest spółką giełdową, załamały się. Tuż przed końcem środowej sesji akcje taniały o 8 proc. Umowa na świadczenie usług utrzymania KSI została zawarta 2 marca ubiegłego roku. Zgodnie z nią nowy wykonawca miał w ciągu maksymalnie 12 miesięcy przejąć całość usług utrzymaniowych. Jeszcze niedawno Comarch deklarował, że idzie zgodnie z harmonogramem. Teraz nie zgadza się z decyzją ZUS.

"Nie zaistniały przesłanki do odstąpienia od jakiejkolwiek części umowy lub jej częściowego wypowiedzenia" – twierdzi.

Tymczasem ZUS nałożył na Comarch karę umowną w wysokości 10 proc. ustalonego w umowie wynagrodzenia, czyli 24,2 mln zł. Twórcą systemu jest Asseco i to ono wcześniej świadczyło usługi jego utrzymania. Jednak w najnowszym rozdaniu to Comarch zaproponował najniższą cenę i wygrał przetarg. Teraz ZUS wraz z podjęciem decyzji o rozwiązaniu w części umowy z Comarchem powierzył świadczenie wskazanych usług firmie Asseco.

„Umowa z Asseco została zawarta na czas niezbędny do przeprowadzenia postępowania na wybór nowego wykonawcy w trybie konkurencyjnym. Co ważne, w wyniku przeprowadzonych przez ZUS negocjacji, Asseco obniżyło ceny świadczonych wcześniej usług. W zakresie metryk usług ceny spadły o 30 proc., zaś w zakresie roli integratora – o 15 proc." – podkreśla ZUS.

Instytucja podkreśla, że niezawodne funkcjonowanie jej systemu przekłada się bezpośrednio na bezpieczeństwo finansowe 8 mln emerytów i rencistów. Czy wypłaty nie są zagrożone? – Nie ma żadnego ryzyka. Comarch nie przejął po prostu usług, które cały czas są świadczone – poinformował nas Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.