REKLAMA
REKLAMA

Portfel techniczny

Eksperci od wykresów z ponad 40-proc. przewagą nad rynkiem

We wrześniu portfel przyniósł 2,5-proc. stratę, podczas gdy WIG zyskał 1,6 proc. To druga przegrana techników z rynkiem w tym roku. Na październik wytypowali osiem nowych spółek. Przeważają te największe.
Foto: Adobestock

Tak jak siatkarze mają czasem gorszy dzień i przegrywają półfinał Mistrzostw Europy, tak analitycy techniczni miewają gorszy miesiąc i muszą uznać wyższość rynku. Tak było we wrześniu. Dorobek z poprzednich ośmiu miesięcy jest jednak tak duży, że na małą wpadkę można było sobie pozwolić. Licząc od początku roku, skumulowana stopa zwrotu portfela to aż 45,7 proc., a indeksu WIG zaledwie 2,6 proc.

Play nie zagrał

Przypomnijmy, że wrześniowe zestawienie składało się z siedmiu spółek, przy czym Ten Square Games zostało wskazane przez dwóch ekspertów. Z tej siódemki trzy spółki przyniosły zysk: PZU, Dom Development i LPP. Ta ostatnia była zdecydowanie najsilniejsza, bo „wykręciła" prawie 15-proc. wynik (patrz ramka obok). Wytypował ją Michał Krajczewski, ekspert BM BNP Paribas.

Pozostała czwórka kończyła miesiąc na minusie. Straty z poszczególnych walorów wahały się od 1,3 do 20,3 proc. Tę największą przyniósł Play, któremu akurat przydarzyła się solidna korekta spadkowa. Typująca spółkę Agata Filipowicz-Rybicka liczyła na kontynuację trendu wzrostowego, ale okazało się, że pułap 35 zł jest przynajmniej na razie nie do przebicia.

Ostatecznie portfel techniczny stracił 2,5 proc., podczas gdy WIG zyskał 1,6 proc. (licząc od 30 sierpnia do 27 września, bo taki był okres rozliczeniowy tego zestawienia). Po raz drugi w tym roku technicy musieli uznać wyższość rynku. Poprzedni raz był w maju. Przewaga w tegorocznym dorobku jest jednak na tyle duża (43,1 pkt proc.), że na trzy miesiące przed końcem rywalizacji eksperci mogą spać spokojnie. Chyba że któryś z październikowych typów okaże się zbyt ryzykowny. A takich nie brakuje...

Październik z blue chips

W typowaniu spółek do nowego zestawienia udział wzięło dziewięcioro analityków. Dwoje wskazało tę samą spółkę – Dino Polska, dlatego otrzymuje ona wagę 22 proc., a pozostałe mają równe udziały, po 11 proc. każda. Datą bazową dla październikowego portfela jest 27 września. To ceny zamknięcia z tej sesji będą stanowić bazę przy obliczaniu stóp zwrotu z akcji poszczególnych spółek oraz indeksu WIG, do którego się porównujemy. Przypominamy też, że z uwagi na wytyczne Komisji Nadzoru Finansowego zrezygnowaliśmy ze stosowania hipotetycznych zleceń stop loss i take profit, a portfel traktowany jest jak symulacja rynkowej gry.

Foto: GG Parkiet

Wszystkie wskazane przez analityków spółki wraz z uzasadnieniami typujących są przedstawione poniżej. Już na pierwszy rzut oka widać, że nowy portfel to przede wszystkim segment blue chips. Pięć z ośmiu spółek reprezentuje WIG20, dwie sWIG80 i jedna mWIG40. Znacznie większa jest branżowa różnorodność. W portfelu reprezentowanych jest osiem sektorów: handlowy, finansowy, gier komputerowych, telekomunikacji, turystyczny, odzieżowy, surowcowy i deweloperski. Od strony technicznej także nie można narzekać na nudę. W portfelu znalazły się podmioty, których notowania akcji pozostają w silnych trendach wzrostowych (Dino Polska, Dom Development, Ten Square Games), są w układzie korekty spadkowej (Play), są w trendzie bocznym (Rainbow Tours), są w układzie koreksy wzrostowej (CCC, mBank) albo pozostają w silnym trendzie spadkowym (JSW).

Ryzykowne zabawy

Węglowa spółka to chyba największa niespodzianka portfela. Rzadko bowiem się zdarza, by ekspert stawiał na taki wykres i otwarcie przyznawał, że próbuje łapać spadający nóż. W poniedziałek po południu akcje JSW taniały o 5,4 proc., pokazując, że nigdy nie jest na tyle nisko, by niżej być nie mogło. Oczywiście przed nami cały miesiąc, ale trzeba mieć na uwadze, że mamy w tym przypadku do czynienia z ryzykownym zagraniem. Z drugiej strony trudno się dziwić, że ktoś ten nóż łapać próbuje. JSW ma za sobą sześć spadkowych miesięcy z rzędu i serię 12 spadkowych tygodni. Los w końcu musi się odmienić...

Ryzyko październikowego portfela podkręcają też CCC i mBank. Wprawdzie na wykresach widać próby odbicia, ale nie brakuje też czynników, które stawiają pod znakiem zapytania kontynuację tego odreagowania. W przypadku CCC warto zauważyć, że w trwającej od początku 2018 r. bessie było już co najmniej pięć mocnych prób odbicia i każda kończyła się powrotem na spadkowy tor. W przypadku mBanku natomiast czynnikiem ryzyka pozostaje reakcja sektora na czwartkowy wyrok TSUE.

Na koniec warto dodać, że czterech analityków wskazało na wykresach silne opory, które mogą ściągać do siebie notowania. Mowa o spółkach: Play, Dino Polska, Rainbow Tours i CCC. Na ich podstawie można oszacować potencjalny zasięg wzrostu i jest to (licząc od kursu z poniedziałkowego popołudnia) odpowiednio: 32 proc., 14,6 proc., 37,6 proc. oraz 20,6 proc. Jak widać, potencjał techniczny jest spory. To może być dobra przeciwwaga na wypadek, gdyby JSW jednak kontynuowało czarną serię. Wkraczamy bowiem w ostatni etap tegorocznej rywalizacji portfela z szerokim rynkiem i byłoby sporą niespodzianką, gdyby ponad 40-proc. przewaga została roztrwoniona. Giełda jednak jest takim miejscem, że o takie spadki nietrudno. I zawsze warto zdawać sobie z tego sprawę.

Michał Krajczewski

BM BNP Paribas, Play

Po zwyżkach cen akcji telekomu, trwających od listopada ubiegłego roku, początek września przyniósł większą korektę w reakcji na sprzedaż akcji w procesie przyspieszonej budowy księgi popytu przez głównych akcjonariuszy spółki. Kurs spadł jednak wyraźnie mocniej względem ceny sprzedaży, ponadto notowania znajdują się obecnie przy wsparciu tworzonym przez lokalny szczyt z końca maja tego roku. W ostatnich dniach obserwujemy stopniową budowę bazy, a rosnący wskaźnik RSI zwiększa prawdopodobieństwo powrotu do trendu wzrostowego. Sygnał kupna pojawił się także na dziennym MACD. Wybicie z konsolidacji otworzyłoby drogę do powrotu w kierunku tegorocznych maksimów przy 36,5 zł.

Przemysław Smoliński

DM PKO BP, Dom Development

Deweloper jako jedna z nielicznych spółek na warszawskim parkiecie zdaje się być odporny na nie najlepsze nastroje inwestorów. Choć w ostatnim miesiącu kurs lekko zniżkował, to jednak spadek należy interpretować w kategoriach ruchu powrotnego do przełamanego średnioterminowego oporu na poziomie szczytu z połowy czerwca, a nie trwałego odwrócenia tendencji w dłuższym horyzoncie inwestycyjnym. Scenariusz ten potwierdza zarówno wyraźnie niższy wolumen na wspomnianym ruchu, jak i odbicie z ostatnich sesji. Co prawda kurs na razie nie zdołał przełamać szczytu z początku września, ale w długim terminie cały czas pozostaje w trendzie wzrostowym. Do tej pory nie pojawiły się konkretne sygnały jego zakończenia i można mieć nadzieję na kontynuację ruchu w górę w nadchodzących tygodniach.

Krzysztof Borowski

SGH, Dino Polska

Cena znajduje się w wyraźnym trendzie wzrostowym – najbliższy opór to ostatni szczyt 161,40 zł. Jego przebicie otwiera drogę wyżej (kolejny opór wynikający z zasięgów Fibonacciego to 180 zł). Wskazanie kupna obowiązuje już na DI(+)/DI(-) oraz ROC. RSI zakręcił w górę w paśmie neutralnym – wskaźnik ma duży potencjał wzrostowy. MACD wyruszył w górę w kierunku swojej średniej ruchomej – potencjalne wskazanie kupna w paśmie dodatnim miałoby optymistyczną wymowę. Wskaźnik Akumulacja/Dystrybucja uwidacznia raczej równowagę popytu i podaży, podczas gdy A/D Chaikna opowiada się raczej po stronie popytu. W układzie tygodniowym trend wzrostowy ceny potwierdzony jest przez zwyżkę wskaźnika MACD, a Akumulacja/Dystrybucja uwidacznia napływ środków na rynek. W tym samym układzie dobrze widoczny jest kanał wzrostowy z jego górnym ograniczeniem w okolicy 182 zł.

Piotr Kaźmierkiewicz

DM Pekao, JSW

Strategia łapania spadających noży rzadko kiedy jest skuteczna. Sprawa nieco się jednak zmienia, gdy do gry wchodzi historia. Tak też jest z notowaniami JSW, które do ubiegłego czwartku utrwalały trend spadkowy. Sytuacja techniczna konsekwentnie faworyzowała podaż, a w strukturze kreślonych świec brak było oznak jakichkolwiek prób obrony. Zmianę przyniósł piątek, który zatrzymał dynamikę spadku i zaznaczył dolny cień na świecy w układzie tygodniowym. Analiza historycznych przebiegów notowań JSW pokazuje, że skala i dynamika spadku zrealizowanego na przestrzeni ostatnich 15 tygodni jest identyczna z zachowaniem kursu pod koniec 2014 r., kiedy świeca kreślona do 2 stycznia 2015 r. okazała się momentem inicjującym silne odreagowanie kursu. I choć dopiero wyjście ponad opór na 26,1 zł pozwoli na zmianę trendu, to spojrzenie na przytoczoną historyczną analogię wzmacnia oczekiwania na korektę przed przymiarką do zmiany kierunku tendencji średnioterminowej.

Paweł Danielewicz

BM Santander, Rainbow Tours

Kurs akcji dotarł na początku roku w okolicę istotnej, średnioterminowej zapory popytowej fibo: 12,4–13,15 zł. Warto podkreślić, że to właśnie stąd bykom udało się zainicjować wzrostowy ruch odreagowujący. Konsekwencje z tym związane to test bardzo charakterystycznego oporu fibo: 29,93–30,31 zł, wyznaczonego na bazie projekcji symetrycznego układu ABCD i zniesienia 38,2 proc. W przypadku ewentualnego pokonania tej strefy popyt będzie silniejszy. Niewykluczone, że efektem byłby test kolejnej zapory podażowej: 38,34–38,95, gdzie należy się spodziewać wzrostu presji sprzedających. Sygnał wskazujący na możliwość stopniowego wyczerpywania się potencjału wzrostowego ruchu pojawiłby się w momencie przełamania najbliższego wsparcia: 27,1 zł. Podsumowując, wynik konfrontacji w eksponowanym wcześniej przedziale cenowym 29,93–30,31 pkt powinien stać się czynnikiem decydującym o kierunku kolejnej podfali cenowej. W tym kontekście ewentualne wybicie tej przeszkody przemawiałoby raczej za opcją kontynuacji ruchu wzrostowego.

Michał Pietrzyca

DM BOŚ, Ten Square Games

Ostatnie miesiące przyniosły serię potwierdzeń rynku byka. Próba wybicia dołem z konsolidacji 117,8–142,5 zł zakończyła się już dwa razy pułapką, więc nastawienie do tych akcji mamy czytelnie potwierdzone. Wybicie nowego maksimum hossy powyżej 149–150 zł przekreśliłoby ostatecznie nadzieje inwestorów na „wyłapanie" sporej ilości tych walorów na znacznie niższych poziomach. Spółka ta jest relatywnie silniejsza w skali roku w zestawieniu z indeksem WIG.GAMES, co pozwala oczekiwać od niej relatywnej siły na tle pozostałych komponentów. Zwłaszcza w stosunku do zmian szerokiego rynku, który jest o blisko 50 pkt proc. niżej. W ostatnich latach gracze wybierali właśnie relatywnie silniejsze walory z GPW i na tym nie tracili. Ostatecznie utrzymywanie się kursu akcji ponad dołkiem 108,2 zł pozwala na odreagowanie o skali, którą umożliwi... rynek. Poprzednia fala hossy wykreowała wzrost o 116 proc. i to w 136 sesji. Jedno jest pewne – długofalowe wsparcie (linia trendu) 112,78 zł zadziałało trzykrotnie od maja do sierpnia, więc teraz byki mogą rozpocząć swoją szarżę.

Sobiesław Kozłowski

Noble Securities, CCC

Notowania akcji są w trendzie spadkowym od początku 2018 r., jednak ustanowienie dołka na 122,1 zł na początku września oraz jego obrona w trzeciej dekadzie września zdają się tworzyć formację podwójnego dna. Pozytywny krótkoterminowy układ uwiarygodnia wzrost wartości obrotów na ostatnich sesjach, które wraz z formacją podwójnego dna tworzy układ akumulacyjny. Bliski sygnał kupna na oscylatorze stochastycznym oraz rosnący wskaźnik trendu RSI sprzyja stronie popytowej. Kluczowym oporem jest rejon 146,6–150 zł, którego pokonanie otworzyłoby drogę do testu 23,6-proc. zniesienia (166,5 zł) fali trwającej od początku 2018 r. Wsparciem jest rejon podwójnego dna na 122 zł. Fundamentalnym wsparciem zdaje się być sprzyjająca jesienna aura oraz zwiększenie zaangażowania przez znaczącego akcjonariusza.

Bartłomiej Sawicki

TMS Brokers, mBank

Notowania banku w lipcu i pierwszej połowie sierpnia runęły o 30 proc. Po ustanowieniu trzyletnich minimów w okolicy 300 zł za walor kurs wszedł w fazę konsolidacji, która okazała się budowaniem dołka i formacji odwrócenia tendencji spadkowej. W ubiegłym tygodniu została ona potwierdzona bardzo silnym wybiciem potwierdzonym przez ostry zwrot oscylatorów. Warto zauważyć, że RSI(14) skrajnie niskie wartości osiągał prawie dwa tygodnie wcześniej niż kurs – obserwowaliśmy silną dywergencję. Silny wystrzał potwierdza także wzrost obrotów. Kurs powrócił powyżej 55-sesyjnej średniej oraz 340 zł za akcję. Powyżej tych pułapów na perspektywy notowań patrzymy pozytywnie. Ważne opory to strefa dołków 370–375 zł oraz 200-sesyjna średnia ruchoma, która przebiega obecnie przy 403,2 zł.

Agata Filipowicz- Rybicka

BM Alior Banku, Dino Polska

Kurs akcji pozostaje w trendzie wzrostowym, choć po wrześniowym wyznaczaniu maksimów doszło do nieznacznej korekty. Spadki nie przekroczyły jednak wsparcia wynikającego z linii miesięcznego kanału wzrostowego, a także długoterminowego trendu wzrostowego, co daje podstawy do utrzymania kierunku w przyszłości. Podobne wnioski nasuwają wskaźniki. Na ADX linia kierunkowa DI+ ponownie zaczęła górować nad DI-. Podobnie zachowują się RSI i MACD. Po korekcie oba wskaźniki wyhamowały spadki i dają podstawy do odbicia. Potwierdzeniem utrzymania trendu będzie jednak dopiero pokonanie lokalnych szczytów na 160,5 zł. Od dołu linia wsparcia przebiega aktualnie w granicach 152 zł, a następnie 144 zł.

Spółka miesiąca: Prawie 15 proc. do zgarnięcia na LPP

Odzieżowy gigant był najmocniejszym ogniwem technicznego portfela „Parkietu" we wrześniu. Wskazał go Michał Krajczewski, analityk BM BNP Paribas, zdobywca tytułu analityka roku w naszym konkursie „Byki i niedźwiedzie 2019". Inwestując zgodnie z jego wskazówkami, można było na papierach LPP zarobić 14,9 proc. O tyle dokładnie zmienił się kurs akcji w okresie rozliczeniowym, czyli od 30 sierpnia do 27 września.

– W ciągu ostatnich miesięcy walory odzieżowej spółki są w trakcie tworzenia formacji podwójnego dna. Wsparciem w opisanym przypadku jest okrągły poziom 7000 zł, na którym zatrzymana została deprecjacja kursu na przełomie maja i czerwca oraz w sierpniu tego roku – tłumaczył swój wybór przed miesiącem Krajczewski. Notowania zbudowały ten korzystny układ i wrzesień przyniósł mocne wybicie na północ. – Ostatecznym potwierdzeniem zmiany trendu będzie wybicie się walorów LPP ponad lokalne maksimum z lipca znajdujące się przy 8000 zł – sugerował analityk. Wskazany pułap, oddzielający dołki formacji (linia sygnalna), został pokonany długą białą świecą (tzw. białe marubozu) 16 września, co dodatkowo wzmocniło siłę sygnału. W poniedziałek cena wyznaczyła nowe lokalne maksimum 8645 zł. To najwyższy poziom od kwietnia. Po drodze pokonana została linia średnioterminowego trendu spadkowego, więc od strony technicznej wszystko jest na dobrej drodze, by LPP znów sięgnęło pięciocyfrowej wyceny. Najbliższe opory techniczne wyznaczają lokalne szczyty, czyli kolejno: 9000 zł, 9500 zł oraz 9800 zł.

W październiku Michał Krajczewski też gra na odwrócenie trendu. Tym razem stawia na przecenione walory Playa. Ekspert uważa, że cena tworzy bazę przy 27 zł. PZ

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA