Reklama

Szok naftowy nie taki groźny? Eksperci: gospodarki wschodzące zaskakująco odporne

Kraje rozwijające się są w stanie wytrzymać nawet scenariusz, w którym ropa będzie kosztowała przez dwa miesiące średnio 140 dol. za baryłkę – twierdzą analitycy Oxford Economics. A wpływ obecnych cen surowca na wzrost PKB powinien być ograniczony.
Ropa po 140 dol. za baryłkę. Gospodarki wschodzące odporne na szok naftowy

Ropa po 140 dol. za baryłkę. Gospodarki wschodzące odporne na szok naftowy

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak ceny ropy wpływają na wzrost PKB gospodarek wschodzących?
  • Jakie czynniki determinują zróżnicowany wpływ szoku naftowego na poszczególne kraje?
  • Jak banki centralne w krajach rozwijających się mogą zareagować na potencjalne szoki inflacyjne?
  • Które regiony i kraje wschodzące są najbardziej narażone na zaostrzenie polityki pieniężnej?

Scenariusz bazowy, opracowany przez analityków Oxford Economics, przewiduje, że tegoroczny wzrost PKB gospodarek wschodzących wyniesie 4,1 proc. Ta projekcja uwzględnia już wojnę w Iranie i wzrost cen ropy naftowej. W porównaniu z prognozą z lutego została ona obniżona o jedynie 0,1 pkt. proc. Analitycy Oxford Economics zakładają, że średnia cena ropy wyniesie w drugim kwartale 80 dol. za baryłkę. Przygotowali też jednak scenariusze na wypadek dłuższego szoku naftowego. Pierwszy z nich przewiduje średnią cenę ropy wynoszącą przez dwa miesiące 100 dol. za baryłkę. Spowolniłoby to całoroczny wzrost PKB gospodarek wschodzących do 4 proc. W scenariuszu, w którym ropa kosztowałaby przez dwa miesiące średnio 140 dol. za baryłkę, wzrost gospodarczy wyhamowałby do 3,9 proc. W środę po południu za baryłkę ropy gatunku Brent płacono 108 dol., a za baryłkę surowca gatunku WTI 98 dol. 

Czytaj więcej

Diesel blisko 8 zł. Podwyżki na stacjach jeszcze się nie skończyły

Szok naftowy ograniczony. Wpływ cen ropy na PKB rynków wschodzących niewielki

Oczywiście wpływ wzrostu cen ropy na poszczególne gospodarki będzie zróżnicowany. Symulacje przeprowadzone przez Oxford Economics wykazały jednak, że powinien być on dosyć ograniczony. Jeśli ropa będzie kosztowała średnio 100 dol. za baryłkę przez dwa miesiące, to wyhamuje to w kilkunastu kluczowych gospodarkach wschodzących całoroczne tempo wzrostu PKB o jedynie 0,1 pkt. proc. – 0,2 pkt. proc. Polski (ale także turecki i wietnamski) wzrost gospodarczy może być wówczas wolniejszy o 0,2 pkt. proc. W scenariuszu przewidującym 140 dol. za baryłkę ropy przez dwa miesiące, roczny wzrost PKB kilkunastu gospodarek wschodzących wyhamowałby natomiast od 0,2 pkt. proc do 0,8 pkt. proc. W Polsce mógłby on zwolnić o 0,6 pkt. proc., w Turcji i w Wietnamie o 0,8 pkt. proc., a w Chinach tylko o 0,2 pkt. proc. W niektórych krajach będących eksporterami ropy (Kolumbia, Brazylia), wzrost PKB niewiele by się zmienił w obu scenariuszach, a w innych gospodarki rosłyby szybciej. W scenariuszu mówiącym o 140 dol. za baryłkę, rosyjski PKB powiększyłby się o 0,2 pkt. proc., kazachski o 0,7 pkt. proc., a nigeryjski o 0,8 pkt. proc.

„Większość rynków wschodzących jest generalnie dobrze przygotowana do absorpcji szoków inflacyjnych związanych z energią. Przed konfliktem w Iranie spodziewaliśmy się, że zagregowana inflacja w gospodarkach wschodzących będzie nadal hamować do poziomu około 4,1 proc. w tym roku (z szacowanych 4,3 proc.  w 2025 r.), dzięki silnym kursom walutowym i korzystnym cenom surowców. (...) Mimo tych rewizji, wskaźniki inflacji w większości gospodarek wschodzących  (z wyjątkiem Kolumbii i Rosji) nadal znajdują się poniżej górnej granicy celów banków centralnych, co pozostawia pewną przestrzeń do rozważenia łagodzenia polityki pieniężnej. Sugeruje to, że rynki te mogą uniknąć cykli podwyżek stóp procentowych” – twierdzą eksperci Oxford Economics.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wojna z Iranem komplikuje zadania stojące przed bankami centralnymi

Inflacja pod kontrolą? Wpływ cen ropy na inflację w gospodarkach wschodzących

Wiele gospodarek wschodzących doświadczyło w ostatnich miesiącach wyraźnego hamowania inflacji. W Polsce wyniosła ona w lutym 2,1 proc., w Chinach tylko 1,3 proc., w Indiach 3,2 proc., w Brazylii 3,8 proc. Niektóre kraje wciąż doświadczały jednak dosyć wysokiej i bardzo wysokiej inflacji. W Rumunii wyniosła ona w lutym 9,3 proc. (była najwyższa w Europie), w Turcji sięgała wówczas 31,5 proc., w Argentynie 33,1 proc. (Najwyższa na świecie była w lutym w Wenezueli, gdzie wynosiła aż 618 proc.; kilkanaście krajów doświadczało deflacji; największa z nich była w Czadzie, gdzie ceny spadły o 10,2 proc.) 

Jeśli średnia cena ropy będzie wynosiła przez dwa miesiące 100 dol., to wówczas mediana inflacji dla 17 rynków wschodzących wzrośnie tylko o 0,3 proc. „Średnie stopy inflacji w 2026 r. dla większości rynków wschodzących zbliżają się w takim scenariuszu do górnej granicy celów banków centralnych, a większość banków centralnych rynków wschodzących raczej opóźnia cykle obniżek, niż przechodzi do podwyżek stóp. Jednak kilka gospodarek wydaje się bardziej narażonych na wdrożenie defensywnych podwyżek stóp od drugiego kwartału do końca roku, w tym RPA, Filipiny, Tajlandia, Indonezja oraz kraje Europy Środkowo-Wschodniej, takie jak Polska i Czechy. Wymagałoby to wzrostu ceny ropy Brent do 140 dol. za baryłkę przez dwa miesiące, spadającej do średnio 74 dol. za baryłkę do czwartego kwartału, wraz z efektami wtórnymi, aby inflacja przekroczyła górną granicę celów banków centralnych w większości gospodarek wschodzących i aby te banki centralne, które są bardziej narażone na ryzyko podwyżek, podjęły działania w drugim, a nie w trzecim kwartale. W tym scenariuszu mediana inflacji w próbie 17 rynków wschodzących wzrasta o około 1,3 pkt. proc. w tym roku” – prognozują analitycy Oxford Economics.

Czytaj więcej

Ostra gra jak na razie opłaca się Izraelowi

– W gospodarkach uzależnionych od importu surowców energetycznych obawy o powtórkę szoku inflacyjnego z 2022 r. pozostają świeżą traumą. W nadchodzących miesiącach będzie to skutkować wyjątkowo uważnym monitorowaniem ryzyka wystąpienia stagflacji – wskazuje Bartosz Sawicki, analityk Exante. 

– Skok cen energii spowodował już zaostrzenie polityki pieniężnej przez bank centralny Turcji, a Pakistan może nie pozostać daleko w tyle. Większość pozostałych banków centralnych będzie podchodzić do zaostrzania polityki z większą rezerwą, jednak te w Indonezji, na Filipinach, w Meksyku oraz w części Europy Środkowej mogą ostatecznie to uczynić, jeśli skok cen się utrzyma. W innych gospodarkach azjatyckich niska inflacja daje bankom centralnym większe pole manewru, by pominąć wzrost cen energii. Z kolei kilka banków centralnych – w Brazylii i Tajlandii – wciąż mogłoby obniżyć stopy procentowe w przypadku braku dotkliwego i długotrwałego szoku cenowego na rynku energii – prognozuje Gareth Leather, ekonomista Capital Economics. 

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama