Reklama

Donald Tusk zapowiada bilionowe inwestycje w energetykę i zmiany w ETS

Wydamy bilion złotych na transformację polskiej energetyki – powiedział szef rządu Donald Tusk podczas konferencji PowerConnect w Gdańsku. Zdradził także szczegóły polskiej inicjatywy ws. zmian w ETS na najbliższą Radę Europejską pod koniec tego tygodnia.
Premier Donald Tusk na otwarciu konferencji PowerConnect Energy Summit 2026 w Centrum Wystawienniczo

Premier Donald Tusk na otwarciu konferencji PowerConnect Energy Summit 2026 w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym AMBEREXPO w Gdańsku

Foto: PAP/Andrzej Jackowski

Jak powiedział premier Donald Tusk, Polska jest największym placem budowy energetycznej, ponieważ mamy wiele lat do nadrobienia. – Dzisiaj cieszymy się, że marzenie o energetyce jądrowej tu w Polsce realizuje się właściwie w tym samym miejscu, w którym kiedyś planowano – też w okolicy Żarnowca (Choczewo – red.). Tu też powstaje drugi największy w Europie bateryjny magazyn energii oraz morskie farmy wiatrowe. To tu będziemy inwestowali miliardy złotych w nowoczesne sieci przesyłowe z oczywistych względów oraz rozbudowę naftoportu – powiedział szef rządu w Gdańsku.

Czytaj więcej

Zapowiedź złagodzenia ETS pozwoliła na eksplozję notowań energetyki

Donald Tusk: Bilion na energetykę

Dodał, że jego rząd finalizuje prace nad małymi i średnimi reaktorami, „które mogą stać się w coraz mniej odległej przyszłości jednym z istotnych elementów naszego bezpieczeństwa energetycznego”.

– Kiedy mówię o tym, że jesteśmy dzisiaj tym największym placem energetycznej budowy, to mówię o konkretnym i bardzo ogromnym. To okrągły bilion złotych, który Polska zainwestuje w ciągu najbliższej dekady w energetykę, w infrastrukturę, w linie przesyłowe, w elektrownię jądrową: w OZE i magazyny energii ponad 220 mld zł, w dystrybucję i przesył energii 234 mld zł i wspomnianą już energetykę jądrową 160 mld zł – powiedział.

Reklama
Reklama

Tusk przyznał, że energia jest dzisiaj droga, nie tylko w Polsce. – Ceny energii nie tylko w Polsce mogą stanowić barierę dla konkurencyjności naszej i europejskiej gospodarki. My sobie zdajemy sprawę i nie mamy żadnych iluzji, że świat wstrząsany konfliktami, wojnami, świat niestabilny, świat, w którym państwa toczą wojny między innymi, a może przede wszystkim o źródła energii, to będzie świat, w którym bardzo trudno jest utrzymać powszechną dostępność energii – powiedział szef rządu.

Utrzymać darmowe uprawnienia do emisji CO2

Wskazał, że dużo dzisiaj mówi się o tym, co w Europie stanowi blokadę dla konkurencyjności gospodarki. – Dziś w Europie toczy się debata i polski głos jest tutaj głosem wiodącym, w jaki sposób przyjąć mądrzejsze, bardziej elastyczne, bardziej dostosowane do realiów każdego z państw, bardziej nakierowane na konkurencyjność, a mniej na czasami wręcz takie ideologiczne wizje, żeby skierować wszystkie wysiłki dotyczące zarówno prawa europejskiego, jak i praktyki, jak i strumieni pieniędzy, które powinny płynąć tam, gdzie jest szansa na budowę realnego bezpieczeństwa energetycznego, a więc także możliwie niskich cen energii – wskazał.

Zdradził, że w kontekście dyskusji o zmianie systemu uprawnień do emisji CO2 wraz z grupą państw wystosował list do Komisji Europejskiej. – To bardzo twardy manifest m.in. Polski, Włoch, Belgii, Austrii, Bułgarii, Słowacji, Grecji. Także inne kraje są skłonne wesprzeć nas w tym żądaniu, aby możliwa była kontynuacja darmowych uprawnień do emisji dla przemysłu, w tym oczywiście przemysłu polskiego. Ale nie tylko o tym będziemy rozmawiali i nie tylko w tej sprawie będę przekonywał europejskich partnerów. Chodzi o zmianę filozofii, o głęboką korektę. W taki sposób, aby każde państwo członkowskie mogło liczyć na specyficzne podejście, które uwzględnia charakterystykę – powiedział.

Czytaj więcej

Jak UE chce obniżyć ceny energii? Wyciekł szkic dokumentu

Nie ma powrotu do zakupu ropy i gazu z Rosji

Tusk wyjaśnia, że w przypadku Polski jest to tak ważne, jeśli chodzi o energetykę, ze względu na zaszłości. – Polska podjęła bardzo ambitny i rzetelny program odchodzenia od kopalin jako głównego źródła energii. Nie ze względów ideologicznych, ale z oczywistych, geologicznych, powiedziałbym, a nie ideologicznych względów, energetyka oparta na węglu byłaby energetyką coraz droższą. Nie tylko stwarzającą oczywiste zagrożenia związane ze środowiskiem naturalnym, ale to, co nas szczególnie boli, stałaby się źródłem energii coraz droższej – powiedział i dodał, że takie kraje jak Polska nie powinny być karane za transformację, ale wręcz nagradzane. Podobny postulat w ub.r. w ramach konsultacji dot. rewizji ETS zgłosiła PGE, która proponowała, żeby w zamian za podjęte inwestycje takie spółki mogły być premiowane np. dodatkową pulą uprawnień do emisji CO2.

Premier przypominał także, że mija 14 lat od aneksji Krymu. – Wówczas powołaliśmy unię energetyczną, tak aby Unia Europejska stała się możliwie niezależna i autonomiczna od źródeł energii takich jak rosyjska ropa czy rosyjski gaz. – Liczę tutaj bardzo także na tę dojrzałość i konsekwencję we wszystkich dyskusjach, które będą miały miejsce i w Europie, i w Polsce. Słyszę gdzieniegdzie głosy w związku z kryzysem energetycznym, w związku z wojną na Bliskim Wschodzie, że być może warto rozluźnić sankcje, może warto wrócić do takiego codziennego biznesu energetycznego z Rosją. Nie, nie ma o tym mowy. To jest kwestia bezpieczeństwa, to jest kwestia przetrwania całej wspólnoty Zachodu, Europy, polskiej wspólnoty transatlantyckiej i liczę tutaj nie tylko na zrozumienie, ale na pełną współpracę naszych partnerów – zakończył szef rządu.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama