W tym roku kondycja finansowa Orlenu może ulec dalszej istotnej poprawie, głównie za sprawą czynników zewnętrznych. Chodzi zwłaszcza o wysokie ceny ropy i gazu oraz marże rafineryjne. – Obecna sytuacja makroekonomiczna wyjątkowo mocno sprzyja działalności biznesowej grupy Orlen. Istotne korzyści powinny być oczywiście widoczne w segmencie wydobycia, choć zwracamy uwagę na wysokie opodatkowanie zysków w Norwegii – mówi Michał Kozak, analityk Trigon Dom Maklerski.
Zauważa, że marża rafineryjna sięga już blisko 30 USD na każdej baryłce przerabianej ropy. Dla porównania w lutym wynosiła 10,5 USD a w styczniu 8,8 USD Mimo zakładanego w tym roku spadku wolumenów produkcji i efektu planowanych dużych przestojów remontowych (głównie w II kwartale) liczy na poprawę wyników w biznesie rafineryjnym.
Czytaj więcej
To symboliczny dzień dla paliwowego koncernu. Jego kurs przebił poziom sprzed dziewięciu lat i ustanowił dziś historyczny szczyt. Gdzie jest granic...
Orlen będzie więcej zarabiał na handlu gazem
Kolejnym bardzo dochodowym obszarem działalności Orlenu jest handel gazem ziemnym. – Grupa będzie systematycznie zwiększać import tańszego gazu LNG z USA. Obecna różnica między jego ceną (platforma obrotu Henry Hub) a cenami w Europie (giełdy TTF, TGE) przekracza 40 euro za 1 MWh, a uwzględniając koszty sprowadzenia do Europy różnica między zakupem a sprzedażą wynosi ponad 25 euro – wylicza Kozak.