Portfel funduszy inwestycyjnych

Rynkom trudno będzie utrzymać taką formę

Akcje nadal są najbardziej sensownym pomysłem na inwestycję, ale korekta nie powinna być zaskoczeniem.
Foto: Adobestock

Sierpień był oczywiście bardzo dobrym miesiącem dla portfeli funduszy ze względu na utrzymywanie wysokiego udziału akcji. Sporo giełdowych indeksów w zeszłym miesiącu wzbiło się na nowe rekordy, a w tym gronie był także polski WIG. Gorzej wypadły fundusze obligacji oraz metali szlachetnych. Średni wynik portfeli za zeszły miesiąc to 1,7 proc., czyli nieco więcej niż w lipcu. Zysk przyniósł oczywiście każdy z portfeli, a po pięciu miesiącach zmagań przeciętny wynik uczestników wynosi 7,5 proc.

Struktura portfela funduszy szóstki uczestników na wrzesień nie uległa większym zmianom w porównaniu z minionym miesiącem. Oznacza to utrzymanie wysokiego udziału akcji, szczególnie rynków rozwiniętych, ale i polskich spółek. Wysoka inflacja sprawia, że rynki akcji przyciągają kolejnych inwestorów. Z drugiej strony ostatnie raporty finansowe potwierdzają odreagowanie wyników spółek i trudno mówić o absurdalnie wysokich wycenach na giełdach. Zwraca na to uwagę Marcin Brendota z BM Alior Banku. Według ostatnich szacunków serwisu Bloomberg tegoroczne zyski spółek zarówno z indeksu S&P 500, jak i Stoxx Europe 600 mogą wzrosnąć o ponad 40 proc. w ujęciu rocznym.

– Dlatego też, mimo teoretycznie wysokich wycen po wskaźnikach C/Z, podtrzymujemy nastawienie wyższe od negatywnego dla akcji rynków rozwiniętych z lekkim przesunięciem w stronę spółek value, które naszym zdaniem w razie możliwego przesilenia na rynkach akcji powinny wykazać relatywną przewagę – mówi Brendota. – Nadal za pożądany region uznajemy również rynki wschodzące, gdzie największy udział jest przypisany do akcji azjatyckich (nie tylko chińskich). Uważamy, że niskie wyceny po bieżących i prognozowanych wskaźnikach C/Z stanowią dostateczny argument za neutralnym nastawieniem do tych regionów – twierdzi.

 

W wypowiedziach zarządzających pojawiają się jednak znaki ostrzegawcze. – Obecnie na rynkach obserwujemy względny spokój i niewielką zmienność indeksów. Naszym zdaniem są obecnie przesłanki, że taki stan rzeczy może nie utrzymać się do końca roku – przyznają eksperci mBanku. – Niezmiennie jednak uważamy, że to część akcyjna portfela będzie pozwalała w najbliższych latach osiągać cele inwestycyjne – podkreślają.

We wrześniu akcje rynku amerykańskiego i innych rozwiniętych krajów będą odpowiadać za nieco ponad 36 proc. portfelu funduszy „Parkietu". W porównaniu z poprzednim miesiącem nieco wzrósł udział akcji polskich, do blisko 22 proc.

Stopa zwrotu w sierpniu: 0,81 proc. Wynik łączny: 6,9 proc.

Marcin Brendota ekspert ds. analiz, BM Alior Banku

W sierpniu indeksy głównych rynków rozwiniętych odnotowały nowe historyczne maksima. Zakończony sezon publikacji kwartalnych wyników finansowych spółek amerykańskich i zachodnioeuropejskich wykazał bardzo wysoki wzrost zysków zasilany zarówno zwiększeniem sprzedaży, jak i wzrostem marżowości. Mimo teoretycznie wysokich wycen, patrząc na wskaźniki C/Z, podtrzymujemy nastawienie wyższe od negatywnego dla akcji rynków rozwiniętych z lekkim przesunięciem w stronę spółek value, które naszym zdaniem w razie możliwego przesilenia na rynkach akcji powinny wykazać relatywną przewagę.

Generalnie w odniesieniu do globalnych rynków akcji nie sposób pomijać wysokiej presji inflacji, jednak wysoce proaktywna polityka pieniężna głównych banków centralnych, tłumiąca rentowności obligacji rządowych, jako jedną z nielicznych alternatyw dla ochrony oszczędności lub szans zarobku pozostawia ryzykowne klasy aktywów. We wrześniu nie przeprowadzamy żadnych zmian w strukturze portfela. PAAN

Stopa zwrotu w sierpniu: 1,66 proc. Wynik łączny: 5,46 proc.

 

Lukas Cinikas analityk, BM BNP Paribas

Na wrzesień utrzymujemy nasze umiarkowanie pozytywne nastawienie do krajowego rynku akcji. Indeks szerokiego rynku (WIG) ustanawia w ostatnim czasie nowe historyczne rekordy, a jednym z motorów napędowych są największe podmioty. WIG20 zyskał w sierpniu ponad 5 proc. i kończył nad poziomem 2300 pkt, co też pozwala z optymizmem patrzeć na perspektywy w tym miesiącu. Rekordowe poziomy zanotowały również indeksy akcji za oceanem. Wsparciem dla inwestujących na Wall Street pozostawał bardzo udany sezon wyników. Najważniejszym punktem miesiąca było jednak wystąpienie prezesa Fedu Jerome'a Powella podczas sympozjum w Jackson Hole.

Nie dokonujemy żadnych zmian w portfelu. Uważamy, że w obecnych warunkach rynkowych inwestor w swoim portfelu powinien przeważać umiarkowanie instrumenty z ekspozycją na rynki akcji. W części dłużnej skupiamy się nadal na rozwiązaniach z ekspozycją na instrumenty korporacyjne, unikając obligacji długoterminowych, których wycena może być bardziej obarczona ryzykiem stopy procentowej. PAAN

Stopa zwrotu w sierpniu: 1,64 proc. Wynik łączny: 7 proc.

 

Stefan Knopik doradca inwestycyjny, Biuro Maklerskie Pekao

Sierpień potwierdził aktualność obserwowanych od kilkunastu miesięcy preferencji inwestorów w podejściu do głównych klas aktywów. Nasze pozycjonowanie jest do nich dosyć dobrze dopasowane i nie dokonujemy zmian. Ewentualna przebudowa w naszym portfelu zostanie dokonana w przypadku istotniejszych korekt czy zmian w dotychczasowych trendach. Narastająca kolejna fala pandemii, sygnały spadku dynamiki ożywienia i rosnąca inflacja nie przeważają nad stymulacją monetarną i fiskalną. W sierpniu wiele indeksów, zarówno na rynkach bazowych, jak i EM, z WIG włącznie, ustanowiło historyczne maksima. Nadal należy utrzymywać przeważenie w akcjach. Rynek dłużny jest mało atrakcyjny, w obrębie długu skarbowego daje realny negatywny zwrot. Akcje będą nadal wspierane dalszym wzrostem gospodarczym, wynikami spółek i dostępnością taniego pieniądza. Korekty w tradycyjnie słabym wrześniu nie można jednak wykluczyć. Utrzymujemy największą, 25-proc. alokację na rynku akcji USA. Wśród obligacji najbardziej atrakcyjne są papiery korporacyjne, choć ich ryzyko jest oczywiście wyższe niż skarbowych. PAAN

Stopa zwrotu w sierpniu: 2,27 proc. Wynik łączny: 9,35 proc.

 

Michał Stanek prezes, QValue

Presja inflacji coraz bardziej się nasila, a płynące z różnych źródeł zaklęcia, że jest to zjawisko przejściowe, wciąż nie znajdują potwierdzenia. Najnowsze przykłady to Polska, gdzie w lipcu wskaźnik inflacji wyniósł 5,4 proc. i był najwyższy od ponad 20 lat. Sięgający 3,9 proc. wzrost cen w Niemczech także robi wrażenie, a w strefie euro osiągnął 3 proc. W USA do przekraczającego 5 proc. poziomu inflacji już się przyzwyczajono. Połączenie wysokiej inflacji z luźną polityką pieniężną kieruje strumień pieniędzy głównie na giełdy.

Rekordów na Wall Street pozazdrościł nasz indeks szerokiego rynku, przekraczając 70 tys. pkt, co jeszcze niedawno wydawało się mało prawdopodobne. W górę śmiało idą także pozostałe główne indeksy na GPW, poza wskaźnikiem najmniejszych firm, który przechodzi niewielką korektę po wcześniejszej fali silnych zwyżek. Perspektywa podwyżek stóp pobudziła wzrost notowań większości naszych banków, co z pewnością będzie wsparciem dla kontynuacji hossy oraz zniweluje ewentualne zagrożenia, na jakie mogą być narażone pozostałe sektory rynku. PAAN

Stopa zwrotu w sierpniu: 1,34 proc. Wynik łączny: 6 proc.

 

Zespół doradztwa mBank

Na rynkach obserwujemy względny spokój i niewielką zmienność indeksów, ale są przesłanki, że taki stan rzeczy może się nie utrzymać do końca roku. Niezmiennie liczymy, że to część akcyjna portfela będzie pozwalała w najbliższych latach osiągać cele inwestycyjne. W związku z tym nie zmniejszamy udziału akcji, ale stanowczo uważamy, że należy dokonać rebalancingu portfela, by w nadchodzące tygodnie wchodzić z neutralnym pozycjonowaniem. To pozwoli zwiększać udział ryzykownych aktywów w przypadku dużej zmienności. Niewielkie zmiany w portfelu to dalszy krok w stronę rozwiązań związanych z zieloną rewolucją. Zmiany w tym obszarze w otaczającym świecie przyśpieszają. Nie inaczej jest w przypadku inwestycji. Globalnie już połowa nowych napływów trafia do rozwiązań związanych z szeroko pojętym trendem ESG i naszym zdaniem to nowa normalność, a nie chwilowa moda. Upatrujemy szansę na znaczne inwestycje w transformację energetyczną, głównie za sprawą programów fiskalnych zarówno w USA, jak i Unii Europejskiej. Stąd wybór funduszu, który zajmuje się tą tematyką. PAAN

Stopa zwrotu w sierpniu: 2,45 proc. Wynik łączny: 10,5 proc.

 

Biuro Doradztwa Inwestycyjnego Santander Biuro Maklerskie

Pomimo obaw związanych z rozprzestrzenianiem się bardziej zaraźliwego wariantu koronawirusa i możliwym implementowaniem kolejnych restrykcji w poszczególnych krajach i regionach, sierpniowe nastroje inwestorów na rynkach akcji pozostawały dość optymistyczne. W szczególności w I połowie miesiąca wspierane były trwającym sezonem publikacji wyników amerykańskich spółek.

Biorąc pod uwagę pozycjonowanie naszego portfela, decydujemy się na sprzedaż funduszu Fidelity Emerging Asia, mając na uwadze obawy o możliwą eskalację działań regulacyjnych chińskich władz skutkujących ograniczaniem możliwości rozwoju spółek technologicznych, a także dostrzegając na horyzoncie coraz wyraźniej rysującą się perspektywę ograniczenia ekspansywnej polityki pieniężnej przez Fed. Zwracając uwagę na potencjał krajowego rynku, w szczególności wśród małych spółek, i widząc napływy do funduszy akcji, kupujemy NN Średnich i Małych Spółek, zwiększamy udziały w Generali Akcji: Megatrendy oraz Investor Akcji Spółek Dywidendowych. PAAN

 

Pytania do... Michała Stanka prezesa QValue

 

Jak na razie niewiele się zmienia, jeśli chodzi o życie gospodarcze i obostrzenia, tymczasem jesteśmy coraz bliżej jesieni, której ze względu na koronawirusa wielu inwestorów się obawia. Wrzesień da odpowiedź, jeśli chodzi o układ sił na rynku?

Ja od wielu miesięcy jestem byczo nastawiony do rynku i to się teraz nie zmienia. Wysoka inflacja zmusza inwestorów i oszczędzających do szukania alternatyw. Część kapitału niewątpliwie ucieka w różnej formie na giełdy i jest inwestowana bezpośrednio, jak również poprzez fundusze aktywne czy pasywne. Obecne odczyty inflacji powodują, że giełdy przyciągają kolejne masy pieniędzy. Jakiekolwiek jesienne obostrzenia pandemiczne są już moim zdaniem w cenach. Jeśli się pojawią, to będą zapewne dotyczyć tylko osób niezaszczepionych, by w ten sposób zachęcić je do szczepień. Jestem przekonany, że nie dojdzie już do powtórki z początku tego roku, czyli totalnego zamknięcia gospodarki.

Ostatni odczyt inflacji sięgnął poziomów widzianych ostatnio 20 lat temu. Jak reagują klienci QValue? Na ile jeszcze interesują się rynkiem nieruchomości?

Jesteśmy firmą, która ma otwartą architekturę funduszy inwestycyjnych, a także dystrybuuje fizyczne złoto. To oczywiście nie pokrywa w całości możliwości inwestycyjnych. Naszymi klientami są osoby z segmentu private banking, a nie klienci detaliczni, z oszczędnościami rzędu kilku tysięcy złotych. Myślę, że osoby, z którymi współpracujemy, nie są już tak aktywne na rynku nieruchomości jak kilka–kilkanaście miesięcy temu. Część z nich miała już nieruchomość pod wynajem na długo przed pandemią. Wrażenia właścicieli mieszkań pod wynajem z czasu pandemii są jednak różne, dlatego nie zawsze są oni teraz skorzy do kolejnych inwestycji w nieruchomości. Z drugiej strony pojawiło się zainteresowanie ziemią w atrakcyjnych lokalizacjach. Część klientów w taki sposób uzupełnia swoje portfele. Wracając do rynku kapitałowego, nasi klienci od czasu pojawienia się pandemii w ubiegłym roku omijali obligacje skarbowe, zachowując się nieco w kontrze do rynku. Przypomnijmy, że wówczas miesiącami do funduszy papierów skarbowych płynęły miliardy złotych. Czy to był dobry pomysł? Niekoniecznie, jeśli weźmiemy pod uwagę inflację. Nasi klienci od kwietnia i maja ubiegłego roku zaczęli dokładać akcje do portfeli i do dziś są na rynku. Krótko mówiąc, wykorzystali okazję. To efekt doświadczenia i edukacji. Na rynku jesteśmy nie od poprzedniego roku i doskonale wiemy, że gdy leje się krew, to jest to zwykle dobry moment na zakupy na dłuższy termin. Dziś z kolei szuka się instrumentów, dzięki którym pieniądz nie będzie tracił na wartości i jeszcze będzie w stanie nieco dołożyć. Chodzi m.in. o fundusze obligacji korporacyjnych, które mają szanse wygrać z inflacją. Do tego zainteresowaniem cieszą się REIT-y, które są alternatywą dla zakupu nieruchomości. Dają większą płynność, dużo szerszą ekspozycję na rynek, dywersyfikację oraz przerzucają zadania zarządzania na fundusz. Nasi klienci nadal interesują się funduszami akcji amerykańskich oraz surowców, zarówno mieszanych, jak i metali szlachetnych. Kapitał płynie też do funduszy akcji polskich, w tym małych i średnich spółek, oraz funduszy benchmarkowych na WIG20. Co ciekawe, klienci poszukują także autorskich funduszy zamkniętych z polskiego i globalnego rynku. Dług skarbowy dalej nie jest w kręgu zainteresowania w istotnym stopniu. Co ważne, dziś w portfelach klientów jest znacznie więcej akcji niż np. dwa lata temu.

Poza częścią rynków wschodzących czy złota od początku roku większość funduszy przyniosła zyski. Na co warto postawić w kolejnych miesiącach?

Biorąc pod uwagę historycznie niskie stopy procentowe i zapowiedzi dotyczące podwyżek (symbolicznych) stóp procentowych, w kolejnych kwartałach niewiele się zmieni. Inflacja będzie się dalej utrzymywać na wysokich poziomach. Obecnie koszyk inflacyjny pokazuje wzrost wskaźnika o około 5 proc. rok do roku, ale gdyby przeanalizować poszczególne sektory, w wielu przypadkach będzie to więcej. Krótko mówiąc, nie stać nas dziś na to, by nie mieć akcji w portfelu. W zależności od tolerancji na ryzyko stawiałbym dziś na polski oraz amerykański rynek. Do tego dobrałbym obligacje korporacyjne, które byłyby spokojniejszą częścią portfela. Oczywiście nie jest to jakakolwiek alternatywa dla lokaty. Biorąc pod uwagę wzrost gospodarczy oraz powrót do normalności trochę jak po wojnie, utrzymywałbym zaangażowanie w surowce.

Czy przy takiej inflacji złoto nie sprawia zawodu?

Złoto zawsze w portfelach powinno być, stanowiąc od kilku do niskich kilkunastu procent aktywów. Za nami rzeczywiście mało udany okres, jednak złoto będzie jeszcze miało swoje pięć minut. Nie zdziwię się, jeśli w ciągu roku cena surowca powędruje do około 2 tys. dolarów za uncję. PAAN

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.