Medycyna i zdrowie

Czy warto inwestować w firmy biotechnologiczne?

Wśród firm koncentrujących się na odkrywaniu nowych leków na uwagę zasługują przede wszystkim te posiadające zdewersyfikowany portfel projektów w różnych fazach rozwoju.
Adobestock

Branża spółek biotechnologicznych rządzi się swoimi zasadami. Mamy zarówno spółki notujące zyski, jak i takie, które praktycznie nie osiągają jeszcze przychodów, co wynika z faktu, że nie wprowadziły jeszcze do sprzedaży swoich leków. W ich przypadku analiza w dużej mierze opiera się na ocenie nie tyle samych wyników finansowych, ile potencjału kandydatów na leki, nad którymi prowadzone są badania, i perspektyw ich komercjalizacji, czyli odsprzedaży praw do nich koncernom farmaceutycznym. – W przypadku spółek, które nie osiągają jeszcze przychodów, cała wartość i ryzyka leżą w ich tzw. „pipeline", czyli portfolio leków, a w zasadzie „kandydatów na leki". Jak w przypadku każdej spółki, tutaj też szacujemy jakiś rynek, w tym przypadku liczbę pacjentów, których danych lek, jeśli zatwierdzony, będzie dotyczył. Spółka jest na pewno bardziej atrakcyjna, jeśli ma niszę, w której nie ma aktualnie dostępnej terapii, lub opracowuje znacząco lepszy produkt od obecnie stosowanych standardów leczenia – wyjaśnia Piotr Rojda, zarządzający w Caspar AM. Głównym ryzykiem jest natomiast bezpieczeństwo danego leku, skutki uboczne, toksyczność, które mogą pojawić się na każdym etapie badań. – Innym ryzykiem jest otoczenie regulacyjne, w ostatnim czasie obserwujemy w Stanach wiele decyzji Agencji Żywności i Leków (FDA) opóźniających zatwierdzenie różnych leków, zobowiązywanie spółek do przeprowadzenia dodatkowych badań czy przedkładania dodatkowych dokumentów. To oczywiście odbija się negatywnie na kursach akcji – zauważa ekspert.

Zaawansowane projekty

Systematycznie rosnącymi przychodami może się pochwalić Celon Pharma. Wypracowuje je z produkcji i sprzedaży leków generycznych (większa część obrotów stanowi lek na astmę Salmex), którą cały czas rozwija. O potencjale decydują jednak innowacyjne projekty. – Celon Pharma ma duży portfel i aż pięć projektów w klinice, a trzy kolejne mają wejść do kliniki w najbliższych kwartałach. Najbardziej zaawansowany Falkieri czeka na rozmowy z regulatorami w sprawie badań III fazy. Aż trzy projekty już są albo będą w najbliższych kwartałach weryfikowane w II fazie badań klinicznych – inhibitor PDE10A, agonista GPR40 i dualny inhibitor JAK/ROCK, a jeden projekt onkologiczny o sprawdzonym mechanizmie działania – inhibitor FGFR – jest testowany w klinice w I fazie – wskazuje Krzysztof Radojewski, analityk Noble Securities. – W tym kontekście wydaje się, że prędzej czy później któryś z projektów okaże się wielkim sukcesem komercyjnym – dodaje.

Od wielu lat konsekwentnie portfel projektów rozwija Ryvu. Spółka zawarła już wiele umów licencyjnych, przez co udowodniła, że potrafi przyciągać zainteresowanie największych graczy w branży. – Dwa projekty spółki są w fazie klinicznej – jeden sprzedany do Menarini SEL24, który pokazał ostatnio w II fazie efektywność u pacjentów z mutacjami IDH w ostrej białaczce szpikowej, oraz flagowy projekt SEL120, do którego spółka posiada pełnię praw i który wykazał już wstępną efektywność w I fazie badań klinicznych w monoterapii u pacjentów z ostrą białaczką szpikową i zespołem mielodysplastycznym wysokiego ryzyka. W tym momencie warto dodać, że ostra białaczka szpikowa jest bardzo trudnym obszarem terapeutycznym i główny lek w tej kategorii – Venetoclax – sprzedaje się bardzo dobrze, mimo iż w tym wskazaniu jest stosowany w skojarzeniu z chemioterapią. Jeżeli SEL120 potwierdzi swoją skuteczność w toku dalszych badań klinicznych, to już w samej ostrej białaczce szpikowej ma szansę stać się hitem polskiej biotechnologii, a przecież jeszcze ma być testowany w innych wskazaniach – zauważa Radojewski.

Wypatrywanie pierwszych zysków

Mabion na obecnym etapie rozwoju nie generuje zysków, co wynika z braku sprzedaży i relatywnie wysokich nakładów na rozwój i badania. Szansą dla spółki jest umowa z amerykańskim koncernem Novavax w sprawie produkcji składnika szczepionki przeciw Covid-19. Z informacji polskiej spółki wynika, że przygotowania do produkcji antygenu szczepionkowego przeciw Covid-19 we współpracy z Amerykanami są na finiszu. Co istotne, biotechnologiczny gigant zawarł niedawno umowę na dostawy do 200 mln dawek szczepionki do UE. – Realizacja pozytywnego scenariusza zależy od szybkości rejestracji preparatu Novavaksu. Dodatkowo, ze względu na brak szczegółów finansowych dotyczących zawartej współpracy oraz informacji o szacowanych zdolnościach produkcyjnych Mabionu, ciężko w tej chwili ocenić potencjalny efekt przychodowy Mabionu, co stanowi dla inwestorów dodatkowy element niepewności – uważa Katarzyna Kosiorek, analityk Trigon DM.

Priorytetem Mabionu jest także rozwój leku Mabion CD20. Spółka jest właśnie na końcowym etapie przed złożeniem wniosku o rejestrację leku w UE, co pozwoli na rozpoczęcie II fazy badania polegającej na leczeniu i obserwacji pacjentów.

Mimo braku większych przychodów, dzięki sprzedaży praw do cząsteczki OATD-01 belgijskiej grupie Galapagoss, bardzo komfortową sytuacją finansową może się pochwalić OnCo Arendi. – Spółka bardzo dobrze sprzedała swojego kandydata na lek w leczeniu zwłóknienia płuc do Galapagosu, który specjalizuje się w chorobach zwłóknieniowych, i dużo uwagi przykłada do tego projektu jako sztandarowego w swoim portfelu. Pozostałe projekty spółki są rozwijane zgodnie z harmonogramem, a wkrótce do portfela ma dołączyć kolejny nowy projekt – wyjaśnia Radojewski.

Szerokim portfelem projektów może się pochwalić Pure Biologics. Spółka skupia się na rozwoju kandydatów na leki biologiczne first-in-class w terapiach immunoonkologicznych i wyrobów medycznych w terapiach chorób rzadkich. – Własne platformy do selekcji cząsteczek aktywnych (przeciwciał i aptamerów), ale przede wszystkim dofinansowanie projektów sięgające ponad 70 proc. ich wartości stanowią znaczące przewagi konkurencyjne – uważa Sylwia Jaśkiewicz, analityk DM BOŚ. W jej ocenie Pure Biologics dobrze wpisuje się w obecne trendy w onkologii, rozwijając projekty lekowe: PB001 (bsAb w nowotworze jelita grubego i odbytu), PB003 (Ab-ligand w nowotworze płuc) i PB004 (bsAb w nowotworze piersi). Dodatkowo w zakresie wyrobów medycznych spółka pracuje nad dwoma filtrami z aptamerowym aktywnym złożem biomolekularnym wykorzystywanych do aferezy, czyli uzyskiwania płytek krwi, białych lub czerwonych krwinek z pełnej krwi człowieka. – Spółka planuje rozwijać kandydatów na leki i wyroby medyczne do końca pierwszej fazy badań klinicznych, a następnie projekty komercjalizować. Możliwa jest ich sprzedaż na etapie badań przedklinicznych lub IND/IMPD. Zakładając sukces w I fazie, szacujemy, że całkowita wartość płatna z góry, z tytułu pięciu opisanych powyżej projektów, może wynieść 131–195 mln USD – szacuje.

Bardzo obiecujący wydaje się być niedawny debiutant Captor Therapeutics. O jego atrakcyjności może świadczyć to, że w trakcie IPO akcje cieszyły się dużym powodzeniem wśród inwestorów. Zdaniem Adriana Kowollika, analityka z East Value Research, spółka jest jedną z najciekawszych firm z branży biotechnologicznej na GPW. – Captor posiada bardzo kompetentny, międzynarodowy zespół i jest znacznie niedowartościowany w porównaniu z porównywalnymi spółkami z USA. Obecna kapitalizacja Captora to około 200 mln USD, podczas gdy C4 Therapeutics, Nurix Therapeutics czy Kymera Therapeutics są wyceniane w przedziale 1,5–2,5 mld USD – zauważa.

Środki pozyskane w ofercie publicznej spółka planowała przeznaczyć m.in. na dalszy rozwój oferty innowacyjnych leków w fazie przedklinicznej i rozpoczęcie wstępnej fazy klinicznej dla najbardziej zaawansowanych projektów oraz na zawarcie umów z partnerami z branży farmaceutycznej i biotechnologicznej. – Spodziewam się, iż Captor podpisze pierwszą umowę partnerską z zagranicznym podmiotem z branży Healthcare w 2022 r. – ocenia Kowollik.

Powiązane artykuły

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.