Z początkiem nowego tygodnia inicjatywę na krajowym rynku akcji przejęła podaż, spychając przed południem indeks największych spółek WIG20 prawie 0,7 pod kreskę. Słabość warszawskiego parkietu wynika głównie z lekkiego pogorszenia nastrojów na pozostałych europejskich rynkach akcji. Tuż po starcie poniedziałkowych notowań większość indeksów na giełdach Starego Kontynentu znalazła się na minusach, ale zasięg spadków jest ograniczony. O nastawieniu inwestorów w dalszym ciągu decydują w dużej mierze decydują wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Zeszłotygodniowy optymizm związany z nadziejami na zawarcie porozumienia pokojowego pomiędzy USA a Iranem i pełne odblokowanie cieśniny Ormuz zdaje się wygasać. Przedłużające się negocjacje rodzą coraz większe wątpliwości wśród inwestorów, czego potwierdzeniem jest powrót zwyżek na rynku ropy i odwrót od ryzykownych aktywów.
Tylko Orlen i KGHM na plusach
Na krajowym parkiecie sprzedający są aktywni w segmencie największych spółek. Biorąc pod uwagę zasięg zniżek, zdecydowanie negatywnie wyróżniają się walory LPP, korygujące efektowne piątkowe wzrosty. Na celowniku znalazły się także papiery CD Projektu, które wróciły do kontynuacji zeszłotygodniowej korektę. Słabo dziś spisują się papiery banków mające za sobą bardzo udany tydzień. Na drugim biegunie są efektownie drożejące akcje Orlenu, wspierane rosnącymi cenami ropy. Z kolei notowaniom KGHM pomaga drożejąca miedź na światowych giełdach metali.
Na szerokim rynku przeważa podaż, ale nie brakuje spółek, których akcje cieszą się sporym zainteresowaniem kupujących. Na pewno można zaliczyć do nich drożejące o ponad 20 proc. papiery Lubawy, która pochwaliła się z kontraktem za prawie 600 mln zł na dostawy produktów dla polskiej armii.