Na koniec czerwca wartość portfela zamówień Unibepu wynosiła 1,6 mld zł, z czego po 0,8 mld zł przypadało na II połowę 2020 r. i kolejny rok. Po sześciu miesiącach br. skonsolidowane przychody wyniosły ponad 733 mln zł.
Po siedmiu miesiącach roku produkcja budowlano montażowa była o 0,4 proc. niższa rok do roku i analitycy spodziewają się dalszego hamowania. Jak Unibep postrzega rynkowe perspektywy?
Sprzedaż mieszkań w górę
– Pandemia praktycznie wstrzymała zamówienia na biurowce czy hotele. Widoczna jest mniejsza liczba zleceń od podmiotów prywatnych, natomiast publiczni zamawiający praktycznie nie wstrzymali inwestycji. Po okresie wyczekiwania do budowania wracają deweloperzy mieszkaniowi, co nas szczególnie cieszy – komentuje Leszek Gołąbiecki, prezes Unibepu.
– Nieźle jest w infrastrukturze. Jest duża liczba przetargów na drogi ekspresowe budowane w Polsce północno-wschodniej, dotyczy to przede wszystkim S19, a co za tym idzie – mnóstwa obiektów inżynierskich – z tego korzysta nasza spółka zależna Budrex. Wierzymy, że przetargi będą sprawnie przeprowadzone i że będziemy uczestniczyć w realizacji kontraktów – dodaje.
Unibep sam ma ramię deweloperskie. – Widoczna jest zdecydowana poprawa, klienci wrócili do biur sprzedaży, przygotowujemy kolejne projekty. Co ważne, epidemia nie wpłynęła na zmianę cen mieszkań ofertowanych przez Unidevelopment i – według naszej oceny – będzie miała nieznaczny wpływ na sprzedaż lokali w projektach realizowanych w Warszawie, Poznaniu czy Radomiu – mówi Gołąbiecki. Skala biznesu mocno wzrosła. Licząc z projektami joint venture, Unidevelopment sprzedał 359 mieszkań, o 60 proc. więcej rok do roku – podczas gdy większość firm borykała się ze spadkami.