Od września po długotrwałym stabilnym wzroście indeks WIG-nieruchomości mocno się waha – teraz wyszedł na zero. W tym czasie tylko sześć z 32 firm zdecydowanie pokonało wskaźnik, a dwa razy tyle przyniosło wynik znacznie gorszy. Trudno znaleźć regułę. Zdecydowaną gwiazdą jest Inpro, deweloper mieszkaniowy z Trójmiasta, szczycący się wysoką rentownością. Kurs Inpro wzrósł o 53,5 proc. Na drugim znalazł się inny lokalny gracz – wrocławski i2 Development, którego kapitalizacja zwiększyła się o blisko 20 proc. Na drugim biegunie znalazły się Wikana (-71 proc.) i Tower Investments (-56 proc.).

Archiwum

– Perspektywy rynkowe dla branży deweloperskiej są dobre. W tej chwili kryteria są jasne – preferujemy spółki, które są w stanie odpowiedzieć na popyt i dostarczać zyskowne projekty, a radzimy unikać firm z wysokimi kosztami funkcjonowania, pożerającymi wyniki operacyjne – ocenia Maciej Wewiórski, analityk DM BOŚ. – Jeśli chodzi o segment mieszkaniowy, boom trwa od początku 2013 r., oczekujemy, że ta faza cyklu potrwa jeszcze przez dwa, trzy lata. Przed sektorem nieruchomości komercyjnych również dobre perspektywy, najbardziej atrakcyjny jest rynek magazynowy – dodaje.