Reklama

Atal z mieszkaniową górką, ale dywidenda będzie

W tym roku Atal celuje w sprzedaż 2,5-3 tys. mieszkań. Prawie trzy razy tyle ma w ofercie. Mimo zaangażowania dużego kapitału w produkcję, deweloper rekomenduje wypłatę dywidendy.
W tym roku Atal celuje w sprzedaż 2,5-3 tys. mieszkań. Prawie trzy razy tyle ma w ofercie.

W tym roku Atal celuje w sprzedaż 2,5-3 tys. mieszkań. Prawie trzy razy tyle ma w ofercie.

Foto: mat. prasowe

Prawie 195 mln zł, czyli 88 proc. ubiegłorocznego zysku netto, chce przeznaczyć Atal na dywidendę. To 4,5 zł na akcję, co oznacza stopę 8,6 proc. wobec kursu ze środowego zamknięcia. Będzie to najmniejsza nominalnie wypłata od 2021 r., ale trzeba mieć na uwadze, że ogromne środki są zaangażowane w rozbudowaną do bezprecedensowej skali ofertę mieszkań.

„Grupa utrzymuje spójną strategię rozwoju, opartą na wykorzystaniu długoterminowego potencjału rynku mieszkaniowego w Polsce, wynikającego zarówno z uwarunkowań strukturalnych, jak i rosnących oczekiwań jakościowych klientów. Czynniki krótkoterminowe, takie jak poziom stóp procentowych, czy zmienność programów wsparcia, nie wpływają istotnie na fundamentalne perspektywy sektora” – napisał w liście do akcjonariuszy prezes Zbigniew Juroszek, przez fundację rodzinną właściciel 77 proc. kapitału. Przedsiębiorca zainkasuje 150 mln zł, jednocześnie zobowiązania spółki z tytułu otrzymanych pożyczek od większościowego akcjonariusza wynosiły na koniec grudnia 1,05 mld zł.

Czytaj więcej

Atal liczy na sprzedaż 3 tysięcy mieszkań w 2026 r.

Atal ma ogromną ofertę mieszkań od upłynnienia

„Zwiększony poziom realizowanych przedsięwzięć deweloperskich sprawił, że środki pieniężne na koniec roku utrzymywały się na stosunkowo niskim poziomie” – zaznaczono w sprawozdaniu za 2025 r.

Poza pożyczkami od Juroszka, na zadłużenie odsetkowe Atalu składało się 430 mln zł z tytułu obligacji i 407 mln zł z tytułu kredytów bankowych. Prezes zaznaczał na poprzednich konferencjach, że spółka nie ma noża na gardle i zawsze może liczyć na jego wsparcie.

Reklama
Reklama

Na koniec września w ofercie było ponad 8,2 tys. lokali wobec 7,64 tys. na koniec 2024 r. i nie więcej niż 4,6 tys. w poprzednich latach. Prezes tłumaczył, że to świadoma strategia nastawiona na poprawę popytu. Najpierw liczono na kontynuację „Bezpiecznego kredytu”, później na efekt obniżek stóp.

Prezes Juroszek będzie mówić o perspektywach na piątkowej telekonferencji. W komunikacie prasowym zaznaczył, że Atal celuje w sprzedaż 2,5-3 tys. mieszkań (taki sam zakres dotyczy przekazań).

– Mamy gotową ofertę, która się sprzedaje. Widzimy zdecydowanie większy ruch w biurach sprzedaży i zakładamy, że wyniki w 2026 r. będą wyraźnie lepsze niż w 2025 r. Na ten moment nie widzimy zagrożenia ze strony sytuacji międzynarodowej, ale jest ona dynamiczna i nie można wykluczyć jej wpływu na nasz sektor – przekazał prezes w komunikacie.

W 2025 r. sprzedaż Atalu skurczyła się o 19 proc., do 1678 lokali – szeroki rynek urósł, podobnie jak sprzedaż większości notowanych deweloperów. IV kwartał przyniósł mocną poprawę, zawarto 534 umowy, o 20 proc. więcej niż rok wcześniej i 26 proc. więcej niż w III kwartale.

Czytaj więcej

W lutym kredyty mieszkaniowe sprzedawały się rewelacyjnie. Jest jedno ale

W 2025 r. Atal sprzedał mniej mieszkań, ostatni kwartał z wyraźną poprawą

W 2025 r. Atal wydał klucze do 2065 mieszkań, o 16 proc. mniej niż rok wcześniej. Przychody skurczyły się o 14,8 proc., do 1,27 mld zł. Lepszy był miks przekazywanych lokali, rentowność brutto ze sprzedaży wzrosła z prawie 26 proc. do 29,3 proc. Zysk brutto ze sprzedaży wyniósł 371,9 mln zł, o 3,7 proc. mniej niż rok wcześniej.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama