Na konferencji wynikowej największa grupa budowlana w Polsce pochwaliła się imponującym portfelem zamówień i bardzo dobrymi rezultatami za 2025 r. oraz pozytywnie oceniła perspektywy w najbliższych latach, jeśli chodzi o możliwość pozyskiwania kontraktów – przy świadomości, że czeka nas kumulacja robót, co będzie mieć swoje konsekwencje.
Podczas prezentacji prezes Artur Popko szeroko odniósł się do wojny na odwołania od wyników przetargów publicznych zamawiających – jako systemowego ryzyka, które powinno zostać rozwiązane ustawowo. Zdaniem prezesa, prawo do odwołań jest nadużywane, 55-60 proc. odwołań uznawanych jest za nieskuteczne – a wszystko to mocno opóźnia realizację prac, co zwiększa ryzyko i zamawiającego, i wykonawcy (zmiany kosztów wobec złożonej oferty, ryzyko utraty funduszy unijnych).
Podczas prezentacji menedżerowie nie odnieśli się do zagrożonej możliwości ubiegania się grupy o kontrakty publicznych zamawiających. Ten wątek pojawił się dopiero podczas sesji pytań.
Budimex: procedura samooczyszczenia powinna być bardziej sformalizowana
Przypomnijmy kontekst. W grudniu ub.r. Budimex został uznany winnym zmowy cenowej i wyrzucony – z dwiema spółkami córkami – z trzech przetargów dla PSE. Grupa musi przeprowadzić procedurę samooczyszczenia, jeśli nie chce utracić na trzy lata możliwości ubiegania się o kolejne zlecenia w ramach zamówień publicznych. Konkurenci już to wykorzystują. Spółka z grupy została przez KIO wykluczona z jednego przetargu z uwagi na brak udowodnionego samooczyszczenia (przy czym w dwóch innych postępowaniach KIO self-cleaning oceniła pozytywnie). W innym przetargu wykluczenia dokonał sam zamawiający.
– Problemem self-cleaningu jest brak precyzyjnych instrukcji, jak ma on wyglądać. Dopełniamy wszelkiej staranności, ale zawsze można to kwestionować. Zwróciliśmy się do Urzędu Zamówień Publicznych o stworzenie instrukcji i wytycznych, by nie było wątpliwości co do samooczyszczania się przez spółki – powiedział Popko. Zaznaczył, że z 15 odwołań, które złożyli konkurenci , tylko dwa zostały rozstrzygnięte na ich korzyść i to wyłącznie w przypadku spółki Budimex Budownictwo.
Czytaj więcej
Walka na odwołania powinna się zakończyć, gdy przybędzie na rynku zleceń. Groźniejsza jest wojna cenowa, bo to presja na marże, a nadchodzi kumulac...
Budimex z sowitą marżą segmentu budowlanego, ale to sezonowy efekt
W 2025 r. Budimex błysnął rekordową rentownością operacyjnego segmentu budowlanego – 9,5 proc. Zysk operacyjny wyniósł ponad 818 mln zł przy 8,63 mld zł przychodów – to wzrost o odpowiednio 25 i 4,9 proc.
Podczas konferencji menedżerowie powiedzieli, że jeśli chodzi o przychody, Budimex stara się rosnąć w tempie 6-7 proc. rocznie – tak było przez ostatnią dekadę, ale plany inwestycyjne zamawiających dają podstawę do lepszej dynamiki. Długoterminowo modelowa marża operacyjna to ponad 6 proc., krótkoterminowo może się to wahać. IV kwartał 2025 r. przyniósł taki dopalacz w postaci zakończenia i rozliczenia kilku wysokokalorycznych kontraktów.
Czytaj więcej
Budowlana spółka chce, by firma PKP PLK nie skreślała jej oferty do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd.
Duży tort do podziału
Budimex tradycyjnie zaprezentował slajd pokazujący wartość kluczowych infrastrukturalnych programów inwestycyjnych o łącznej wartości 1,5 bln zł. – To 12 ogromnych programów inwestycyjnych w perspektywie dekady, jesteśmy praktycznie w każdym z tych obszarów, czujemy się bardzo dobrze w drogach i na kolei, rozwijamy działalność w segmencie sieci przesyłowych i OZE, jesteśmy aktywni na rynku kontraktów militarnych. W perspektywie 2026 r. wartość rynku to ponad 75 mld zł, jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do ubiegania się o zlecenia – powiedział prezes Popko.
Jeśli chodzi o perspektywę tegoroczną, 40 mld zł przypada na Port Polskę (d. CPK), 9,5 mld zł na PKP PLK, 12 mld zł na GDDKiA, 4,2 mld zł na PSE, a 10 mld zł na energetykę i atom.
Niezależnie od mocarstwowych planów największych krajowych zamawiających, Budimex kontynuuje ekspansję zagraniczną w Niemczech, Czechach i krajach bałtyckich.
Na koniec 2025 r. wartość portfela zamówień Budimeksu wynosiła 16,2 mld zł, z czego 9,3 mld zł przypadało na energetykę, 3,1 mld zł na kolej i sieci przesyłowe, 2,7 mld zł na budownictwo ogólne. Około 50 proc. portfela zapada w tym roku, 32 proc. w przyszłym, 13 proc. w kolejnym.
Do tego w poczekalni były zlecenia o wartości 5,8 mld zł.