Reklama

Nie widać końca szoku energetycznego

Rozpoczyna się piąty tydzień wojny w Iranie i wciąż nie widać końca tego konfliktu. Przypomnijmy, że na początku Trump oceniał, iż operacja potrwa 4–5 tygodni.
Rafał Sadoch, analityk BM mBanku

Rafał Sadoch, analityk BM mBanku

Foto: parkiet.com

Końcówka minionego tygodnia była fatalna dla ryzykownych aktywów — amerykańska giełda spadła do najniższych poziomów od września, a niemiecki DAX znalazł się na najniższych poziomach od kwietnia. W ciągu ostatniego miesiąca rynek niemal całkowicie wycofał się z oczekiwań na obniżki stóp procentowych w tym roku, a w przypadku EBC zakładane są nawet trzy podwyżki o 25 pb.

Do eskalacji konfliktu przyczynili się również bojownicy Huti w Jemenie, którzy w sobotę wystrzelili pociski balistyczne w kierunku Izraela i zapowiedzieli kontynuację działań do czasu zakończenia ataków USA i Izraela na Iran. W mediach pojawiły się ponadto przecieki, że Pentagon przygotowuje plany awaryjne na wypadek wielotygodniowych operacji lądowych w Iranie. Prezydent USA wysłał też kilka tysięcy żołnierzy lądowych w kierunku Iranu. Tego typu doniesienia zdecydowanie nie sprzyjają aktywom ryzykownym — w piątek amerykańska giełda straciła 1,7%. Dziś o poranku widzimy próbę lekkiego odreagowania.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje niezwykle napięta, a zmienność rynkowa jest podwyższona. Warto przypomnieć wydarzenia sprzed tygodnia, kiedy Trump mówił o przełomie w rozmowach, co wywołało skokową poprawę nastrojów. Gdy Iran nie potwierdził tych doniesień, rynek szybko wrócił do punktu wyjścia. Gdyby jednak Teheran dał jasny sygnał gotowości do rozmów, nastroje mogłyby ulec gwałtownej poprawie. Na razie jedyną stroną mówiącą o negocjacjach pozostaje Trump.

Cena baryłki WTI wzrosła powyżej 100 dolarów, ponieważ nic nie wskazuje na szybkie zakończenie konfliktu. Skutki wojny z Iranem mogą rozlewać się coraz szerzej. Im dłużej potrwa konflikt, tym większy będzie wpływ na inflację. Negatywnie odbije się to również na wzroście gospodarczym i może mieć znaczące konsekwencje dla polityki banków centralnych. Głównym czynnikiem niepewności pozostaje pytanie o to, kiedy konflikt się zakończy oraz kiedy Cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta.

 

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama