Reklama

Spadkowa seria (Komentarz tygodniowy)

Najważniejsze rynki akcji mają za sobą kolejny spadkowy tydzień zagrany w cieniu wojny na Bliskim Wschodzie.
Spadkowa seria (Komentarz tygodniowy)

Foto: PAP/E

Pierwsza sesja tygodnia dawała nadzieję na uspokojenie emocji i wyhamowanie przecen po wypowiedziach prezydenta USA, które mogły prowadzić do deeskalacji napięcia w regionie. Jednym z efektów był spadek cen ropy o kilkanaście procent, co zostało przyjęte dynamicznymi zwyżkami na rynkach akcji. Finalnie, ropa WTI odrobiła całość poniesionych strat, gdy najważniejsze indeksy poszerzyły serię spadków na czwarty, a czasami piąty tydzień z rzędu. W przypadku DJIA strata wyniosła 0,90 procent, gdy Nasdaq Composite oddał 3,23 procent przy cofnięciu szerokiego S&P500 o 2,12 procent. Europa odpowiedziała spadkiem DAX-a 0,29 procent i zwyżką CAC o 0,47 procent, ale relatywnie lepsza postawa ryków w regionie nie zawierała w sobie reakcji na piątkowe spadki na Wall Street, które odpowiadają za większą część strat w skali tygodnia. Co ważne, indeksy europejskie pozostały w korekcyjnych położeniach definiowanych 10-procentowym spadkiem od szczytu hossy, gdy próg korekty przekroczyły również amerykańskie średnie – DJIA i Nasdaq Composite - a szerokiemu S&P500 brakło do progu korekty niewiele więcej niż 1 procent. Sumując, zakończony tydzień był okresem kontynuacji przeceny na rynkach akcji i gry w cieniu wzrostów cen ropy, która ma szansę skończyć marzec zwyżką o około 40 procent.

Przez chwilę warto zatrzymać się nad spadkami amerykańskich spółek technologicznych, które operowały nie tylko w cieniu awersji do ryzyka wywołanej wojną na Bliskim Wschodzie, ale też wyroku sądu uznającego działania gigantów technologicznych na szkodę swoich użytkowników. Konkretnie rzecz ujmując, sąd w Kalifornii uznał, iż Meta Platforms tak zaprojektowała swoje aplikacje, by były uzależniające. Wyrok sądu może jawić się jako marginalny, ale otwiera bramę do masy podobnych procesów w przyszłości już nie tylko na poziomie pojedynczych użytkowników, ale też pozwów zbiorowych i stanowych. Sumarycznie wyrok, może doprowadzić do rozwiązań prawnych na poziomie federalnym podobnych do wprowadzanych już w innych państwach niż USA. Sumując, Meta Platforms i inni gracze w segmencie mediów społecznościowych stają przed perspektywą ograniczeń prawnych, które mogą zahamować wzrost przychodów z reklam. Jak zawsze w takich wypadkach, finalne efekty zamieszania, jakie wywołał wyrok sądu w Kalifornii będą znane w odległej przyszłości, ale rynek już zareagował spadkiem Meta Platforms o około kilkanaście procent. W istocie, akcje META straciły w marcu blisko 20 procent i pociągnęły za sobą koszyk MAG7, który mierzony ETF-em Roundhill Magnificent Seven nie tylko kończy miesiąc spadkiem o przeszło 12 procent, ale jest ułamek od przekroczenia progu bessy definiowanej spadkiem o 20 procent od szczytu hossy.

Ostatni element jest o tyle ważny, iż główne indeksy niebezpiecznie zmierzają do punktu, w którym średnie amerykańskie i europejskie solidarnie zameldują się na poziomach o 20 procent niższych od szczytów hossy, co zostanie uznane przez inwestorów za wejście w techniczną bessę. Wiele oczywiście będzie zależało od sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale zakończony tydzień wskazuje, iż zarówno USA, jak i Iran – również sojusznicy USA i Iranu – stale operują w położeniach, które zapowiadają dalszą eskalacje konfliktu. Analitycy sytuacji militarnej i politycznej mówią wprost, iż każda ze stron konfliktu jest dziś przekonana o swoim sukcesie, więc żadna nie ma powodów do ustępstw. Efektem będą zapewne jeszcze wyższe ceny ropy i wzrost ryzyka recesji przy jednoczesnym wzroście inflacji, co sumuje się w scenariusz stagflacyjny, a więc potencjalnie wyższą cenę kredytu, gdy gospodarki będą potrzebowały pomocy ze strony banków centralnych związanych walką z inflacją. Jak zawsze w takich przypadkach, sytuacja może zmienić się punktowo – co pokazał poniedziałek, 23 marca – ale też nie brakuje zmiennych, które mogą skokowo pogorszyć już zły układ sił i wówczas rynki zostaną zmuszone do wyceny innych scenariuszy niż dziś znane, a przeceny obserwowane w marcu mogą zostać rozciągnięte na kolejne tygodnie, jeśli nie miesiące, a nawet kwartały, gdy giełdom przyjdzie wyceniać nową recesję.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ 

Reklama
Reklama

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama