BM PKO BP, dowodzone przez Grzegorza Zawadę
Dematerializacja akcji, a co się z nią wiąże, obowiązkowe rejestry akcjonariuszy dla niepublicznych spółek akcyjnych oraz komandytowo-akcyjnych, które zaczną obowiązywać od przyszłego roku, stworzyły dla branży maklerskiej nowe możliwości biznesowe. Jako pierwsze okazję zwietrzyły mniejsze podmioty, dla których prowadzenie rejestrów może stać się istotnym źródłem przychodów. Teraz dołączają do nich najwięksi brokerzy.
Większa konkurencja
BM mBanku, na czele którego stoi Maksymilian Skolik
Na początku grudnia informowaliśmy, że nad uruchomieniem usług związanych z prowadzeniem rejestrów akcjonariuszy pracują m.in. DM BDM, Q Securities, Navigator DM, NWAI DM czy też Michael/Strom DM. Lista ta zaczyna się jednak wydłużać również o podmioty z zapleczem bankowym. Wśród nich są takie tuzy rynku maklerskiego jak BM PKO BP, BM mBanku, BM Pekao czy DM BOŚ.
Zainteresowanie tych podmiotów nowym biznesem wydaje się czymś naturalnym. Same banki współpracują z wieloma firmami niepublicznymi, a skoro rejestry akcjonariuszy będą od nowego roku obowiązkowe, to przedsiębiorcy, czy tego chcą czy nie, będą musieli sprostać nowym wyzwaniom. Grupy kapitałowe stawiają więc na kompleksową ofertę, tak aby przedsiębiorcy nie uciekali do konkurencji.