https://pbs.twimg.com/media/HDkmimnXYAEziIW?format=jpg&name=900x900
Recesja wśród białych kołnierzyków w USA, w sektorze usług profesjonalnych i biznesowych przyspieszy w tym roku, charakteryzując się gwałtownym spadkiem liczby wolnych miejsc pracy, zamrożeniem zatrudnienia i ciągłymi zwolnieniami wśród pracowników etatowych. Napędzany przez wdrażanie sztucznej inteligencji, wysokie stopy procentowe i restrukturyzację przedsiębiorstw, kryzys ten dotyka w nieproporcjonalnym stopniu menedżerów, pracowników technicznych i pracowników z wyższym wykształceniem, a wskaźniki zatrudnienia osiągną poziom obserwowany ostatnio podczas kryzysu finansowego w 2008 roku.
Usługi profesjonalne i biznesowe obejmują sektory konsultingowy, prawniczy, technologiczny i finansowy, które zazwyczaj przodują w szerszych trendach na rynku pracy. Gdy zatrudnienie pracowników umysłowych gwałtownie spada, reszta rynku pracy zazwyczaj podąża za tym trendem.
Czytaj więcej
Najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy zaskoczyły analityków, którzy przewidywali wzrost bądź nieznaczny spadek miejsc pracy. Tymczasem liczba...
Trudna sytuacja amerykańskich pracowników umysłowych
Spadek liczby wolnych miejsc pracy i spowolnienie wzrostu płac wskazują na trudną sytuację dla pracowników umysłowych, zwłaszcza poszukujących pracy umysłowej. Spowolnienie wzrostu płac. Malejąca liczba ofert pracy. Bezrobotni udostępniający swoje hasła do LinkedIn i wydający tysiące dolarów miesięcznie za szansę na zdobycie tego nieuchwytnego celu: lukratywnej posady w korporacji. Albo po prostu pracy. Pod nagłówkami dotyczącymi zatrudnienia w raportach BLS narastają oznaki recesji wśród białych kołnierzyków.
Liczba ofert pracy w sektorze usług profesjonalnych i biznesowych spadła do najniższego poziomu od ponad dekady (nie licząc najniższego poziomu z 2020 r., który był związany z pandemią), co stanowi najgłębszy spadek spośród wszystkich sektorów.
Całkowite zatrudnienie poza rolnictwem spadło w lutym o 92 000, a stopa bezrobocia nie zmieniła się nieznacznie i wyniosła 4,4 proc., poinformowało Biuro Statystyki Pracy USA. Zatrudnienie w służbie zdrowia spadło w lutym o 28 000, po dużym wzroście w styczniu
(+77 000). Gabinety lekarskie straciły w lutym 37 000 miejsc pracy, głównie z powodu strajków. Szpitale dodały 12 000 miejsc pracy. W ciągu ostatnich 12 miesięcy w służbie zdrowia przybywało średnio 36 000 miejsc pracy miesięcznie. Zatrudnienie w sektorze informacyjnym nadal spadało w lutym (-11 000). Branża traciła średnio 5 000 miejsc pracy miesięcznie w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Nadal spadało zatrudnienie w administracji federalnej (-10 000). Od osiągnięcia szczytu w październiku 2024 r. zatrudnienie w administracji federalnej spadło o 330 000, czyli 11 proc.
Czytaj więcej
Amerykanie są obecnie średnio bezrobotni przez 23,9 tygodnia, dłużej niż w jakiejkolwiek poprzedniej recesji, z wyłączeniem kryzysu finansowego w 2...
Amerykanie płacą za znalezienie pracy
W związku z trudną sytuacją na rynku pracy rynek rekrutacji zawodowej przechodzi obecnie znaczącą zmianę, a coraz bardziej zdesperowani pracownicy umysłowi zwracają się do płatnych rekruterów, aby znaleźć zatrudnienie.
W tym modelu „odwrotnej rekrutacji” kandydaci rejestrują się w usługach, które aplikują w ich imieniu na stanowiska, pobierają opłaty, a nawet procent od ich wynagrodzenia po znalezieniu pracy. Jest to przeciwieństwo tradycyjnej dynamiki rekrutacji, w której firmy zatrudniają firmy do obsadzenia wolnych stanowisk.
Niektórzy specjaliści z mediów społecznościowych twierdzą, że gdy dobrze wykwalifikowani specjaliści czują się zmuszeni do wydania pieniędzy tylko po to, by zostać zauważonym przez menedżera ds. rekrutacji, jest to sygnał, że w amerykańskim systemie rekrutacji załamuje się coś głębszego.
– Rozwój rekrutacji odwrotnej nie odbywa się w próżni – powiedziała Stephanie Alston, prezes firmy rekrutacyjnej BGG Enterprises. – To tak naprawdę odpowiedź na to, jak burzliwy jest rynek pracy, nawet dla wysoko wykwalifikowanych kandydatów.
– W tradycyjnej rekrutacji firma płaci rekruterowi za znalezienie talentów – powiedziała Alston. – W rekrutacji odwrotnej kandydat płaci komuś za zareklamowanie go pracodawcom”.
Opłaty są bardzo zróżnicowane – niektórzy pracownicy i kadra kierownicza firm płacą ryczałtowe stawki w wysokości od 2000 do ponad 10 000 dolarów miesięcznie. Niektórzy pobierają 10-20 proc. wynagrodzenia profesjonalisty w pierwszym roku pracy.
– Rekruterzy odwrotni i rekruterzy kadry kierowniczej wykonują podobne zadania w zakresie pozyskiwania i pozycjonowania – dodała Alson. – Jedyną różnicą jest to, kto za to płaci.