Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego francuski parlament wyraził brak zaufania do obecnego rządu?
- Jakie są konsekwencje rosnącego zadłużenia Francji na jej sytuację gospodarczą?
- Jakie wyzwania stoją przed przyszłym premierem Francji?
- Jakie są główne kontrowersje związane z planami ograniczenia deficytu budżetowego?
- Jakie zmiany w polityce fiskalnej mogą być wprowadzone w odpowiedzi na obecny kryzys?
- Jakie są potencjalne reakcje rynków finansowych na obecne problemy Francji?
Francuski parlament obalił w poniedziałek rząd z powodu planów ograniczenia rosnącego długu publicznego, pogłębiając kryzys polityczny, który osłabia drugą co do wielkości gospodarkę strefy euro.
Deputowani zagłosowali za odwołaniem premiera François Bayrou i jego mniejszościowego rządu 364 głosami przeciwko doświadczonemu politykowi centrowemu i 194 za.
Prezydent Emmanuel Macron, który spotyka się z wezwaniami opozycji do rozwiązania parlamentu i rezygnacji, będzie zamiast tego zabiegał o wybór swojego piątego premiera w ciągu niecałych dwóch lat. Jego biuro poinformowało, że wyznaczy go w ciągu najbliższych kilku dni.
Czytaj więcej
Premier François Bayrou, czwarty szef francuskiego rządu w ciągu niespełna dwóch lat, decyzją parlamentu nie otrzymał wotum zaufania.
Nieudana walka z francuskim długiem i deficytem
Najpilniejszym zadaniem kolejnego rządu będzie uchwalenie budżetu – to samo wyzwanie, z którym François Bayrou zmierzył się, obejmując urząd dziewięć miesięcy temu. Uzyskanie poparcia bardzo podzielonego parlamentu będzie równie trudne.
– Macie siłę obalić rząd, ale nie macie siły wymazać rzeczywistości – powiedział Bayrou parlamentarzystom przed przegranym wotum zaufania.
– Rzeczywistość pozostanie nieubłagana: wydatki będą nadal rosły, a ciężar długu, już nie do udźwignięcia, będzie się nasilał i będzie coraz bardziej kosztowny – powiedział.
Bayrou złoży rezygnację we wtorek, poinformowało jego biuro.
Złożył wniosek o wotum zaufania, aby spróbować uzyskać poparcie parlamentu dla swojej strategii obniżenia deficytu, który jest prawie dwukrotnie wyższy niż pułap 3 proc. w Unii Europejskiej i rozpoczęcia walki z długiem wynoszącym 114 proc. PKB.
Partie opozycyjne nie były jednak skłonne do poparcia planowanych przez niego oszczędności w wysokości 44 miliardów euro w przyszłorocznym budżecie, w obliczu zbliżających się wyborów następcy Macrona w 2027 roku.
– Ten moment oznacza koniec agonii rządu-widma – powiedziała liderka skrajnej prawicy Marine Le Pen, naciskając na przedterminowe wybory parlamentarne, które Macron jak dotąd wykluczył.
– Macron jest teraz na pierwszej linii frontu, walcząc z narodem. On również musi odejść – powiedział Jean-Luc Mélenchon, lider skrajnie lewicowej partii France Unbowed, w programie X.
Czytaj więcej
Ostrzeżenia, że będzie konieczna w przyszłości interwencja Międzynarodowego Funduszu Walutowego są przesadzone, ale kraj ma i tak poważny problem f...
Francja, podatna na kryzysy, pogrąża się coraz bardziej w bagnie zadłużenia
Upadek ostatniego rządu Francji pogrąża drugą co do wielkości gospodarkę strefy euro w bagnie słabego wzrostu, wysokich kosztów pożyczek i zadłużenia, które staje się jednym z największych w Europie.
Odrzucenie przez parlamentarzystów rządu premiera François Bayrou w poniedziałkowym głosowaniu w sprawie wotum nieufności zniweczyło wszelkie nadzieje na poczynienie poważnych postępów w przyszłym roku w kwestii deficytu budżetowego Francji – największego w strefie euro.
Partie opozycyjne obaliły doświadczonego centrystę z powodu jego planów ograniczenia budżetu o 44 miliardy euro, które teraz nieuchronnie zostaną mocno osłabione przez osobę, którą prezydent Emmanuel Macron wybierze na swojego następcę.
– Nie ma pozytywnego scenariusza, nie ma wyjścia, nie ma wiarygodnego scenariusza, który pozwoliłby na osiągnięcie takiego samego poziomu konsolidacji fiskalnej – powiedział Frederik Ducrozet, szef badań makroekonomicznych w Pictet Wealth Management.
Minister finansów Eric Lombard przyznał, że kolejny rząd, który musi opracować budżet na 2026 rok do 7 października, będzie mniej ambitny niż Bayrou, od dawna zwolennik polityki zadłużenia.
Następca Bayrou prawdopodobnie będzie bardziej polegał na podatkach niż na cięciach wydatków, aby zmniejszyć deficyt budżetowy, ponieważ socjaliści – z których szeregów mógłby wywodzić się kolejny premier – wzywają do podwyżki podatków dla ultrabogatych o 15 miliardów euro.
Rynki finansowe mogą jednak krzywo patrzeć na podwyżki podatków, zwłaszcza te o szerszym zasięgu, obawiając się, że mogą one zahamować wzrost gospodarczy – co już jest powodem do zmartwień w Wielkiej Brytanii.
– Coraz częściej obserwujemy niechęć uczestników rynku do przekonania o potencjalnym wpływie podatków na redukcję dużych deficytów budżetowych – powiedział Russel Matthews, zarządzający portfelem w RBC BlueBay Asset Management, który stawia na francuskie obligacje.