https://pbs.twimg.com/media/HHesfxMWYAAjZLC?format=png&name=small

Wyniki Szybkiego Monitoringu NBP wskazują, że w IV kw. 2025 r. płynność firm, mierzona wskaźnikiem płynności finansowej, wzrosła w ujęciu rocznym. Poprawa ta wynikała ze wzrostu niemal wszystkich rodzajów aktywów obrotowych (z wyjątkiem należności krótkoterminowych). Udział firm ze wskaźnikiem płynności finansowej przekraczającym referencyjny poziom nie zmienił się istotnie w ujęciu rocznym (72,6 proc. wobec 72,8 proc.), pozostając powyżej wieloletniej średniej (71,2 proc.). Natomiast wartość medianowa wskaźnika płynności finansowej pozostała na wysokim poziomie (1,9 pkt.).

Czytaj więcej

Dezinformacja kosztuje coraz więcej. Firmy tracą klientów i reputację

Wzrost płynności finansowej zarówno w grupie dużych firm, jak i w sektorze MSP

W obu tych grupach wskaźniki płynności kształtowały się powyżej wieloletnich średnich. Poprawa płynności nastąpiła w większości działów i grup PKD: w budownictwie, transporcie, przetwórstwie przemysłowym i działach usługowych oraz – uwzględniając główne rynki zbytu – w grupie przedsiębiorstw nieeksportujących i klasie wyspecjalizowanych eksporterów.

Spadek płynności nastąpił natomiast w górnictwie, energetyce i handlu oraz w grupie niewyspecjalizowanych eksporterów.

W I kw. 2026 r. odsetek firm deklarujących brak problemów z płynnością pozostał na wysokim poziomie (82,4 proc.), wyraźnie przewyższającym wieloletnią medianę (78,7 proc.). Niewielkie pogorszenie ocen płynności – z bardzo wysokiego poziomu – odnotowano wśród dużych firm (86,8 proc. wobec 87,1 proc. w IV kw.), przy braku istotnych zmian w sektorze MSP (80,8 proc. wobec 80,7 proc.). Poprawę ocen płynności odnotowano w klasie firm zorientowanych wyłącznie na sprzedaż krajową (do 83,1 proc. z 82,7 proc.), natomiast wśród eksporterów oceny płynności pogorszyły się (81,9 proc. wobec 82,8 proc.). W przekroju według przeznaczenia produkcji i usług pogorszenie ocen płynności odnotowali tylko producenci dóbr inwestycyjnych (do 78,2 proc. z 83,0 proc.) oraz przedsiębiorstwa dostarczające usługi nierynkowe (do 83,8 proc. z 86,5 proc.) i biznesowe (do 83,5 proc. z 84,7 proc.). W pozostałych grupach udziały firm niemających problemów z płynnością wzrosły.

Rośnie zdolność firm do regulowania zobowiązań pozabankowych 

Co więcej, osiągnęła kolejne wieloletnie maksimum. O braku problemów w tym obszarze poinformowało 83,0 proc. przedsiębiorstw (wobec 82,0 proc. w IV kwartale). Poprawę odnotowano w sektorze MSP (do 82,3 proc. z 80,8 proc.), przy korzystnej – mimo pogorszenia – sytuacji w sektorze dużych firm (do 84,2 proc. z 85,8 proc.). Największą poprawę odnotowano w klasie firm świadczących usługi konsumenckie (87,5 proc. wobec 82,0 proc.) oraz wśród producentów dóbr energetycznych (93,8 proc. wobec 88,7 proc.). Pogorszenie jakości regulowania zobowiązań odnotowano m.in. wśród producentów dóbr konsumpcyjnych trwałych (71,4 proc. wobec 74,1 proc.) oraz firm świadczących usługi dla biznesu (83,5 proc. wobec 85,9 proc.).

Udział respondentów deklarujących posiadanie przeterminowanych zobowiązań z tytułu dostaw i usług lekko spadł (do 43,7 proc. z 44,4 proc.), pozostając poniżej wieloletniej średniej (44,9 proc.).

Podobnie spadł udział firm posiadających przeterminowane należności (do 70,7 proc. z 72,1 proc. w IV kw., przy wieloletniej średniej równej 72,3 proc.). Wzrósł natomiast udział przedsiębiorstw deklarujących brak zarówno przeterminowanych należności, jak i zobowiązań (do 25,3 proc. z 24 proc. w IV kw.). Skala przeterminowanych rozliczeń pozostała ograniczona: w zdecydowanej większości przedsiębiorstw (74,0 proc. w przypadku należności i 78,7 proc. w przypadku zobowiązań) zaległe płatności nie przekraczały 10 proc. sumy rozliczeń.

Czytaj więcej

Gorąca atmosfera wokół raportowania niefinansowego

Średnie opóźnienie w płatnościach wzrosło do 53 dni

W sumie kwestia regulowania zobowiązań przez polskie firmy w 2026 roku jest pełna kontrastów. Z jednej strony gospodarka wykazuje stabilny wzrost (PKB ok. 3,5–4 proc.), z drugiej jednak przedsiębiorcy zmagają się z rekordowym zadłużeniem i narastającymi zatorami płatniczymi. Mimo pozytywnych odczytów makroekonomicznych, zaległości finansowe polskich firm osiągnęły na początku 2026 roku poziom ponad 46 mld zł. Niepokojącym trendem jest fakt, że choć liczba dłużników nieznacznie spada, to średnia kwota zadłużenia przypadająca na jedną firmę dynamicznie rośnie (w 2025 r. wyniosła ponad 145 tys. zł). Sugeruje to, że problemy finansowe pogłębiają się u podmiotów już wcześniej zadłużonych.

Zatory płatnicze pozostają jednym z największych wyzwań. Średnie opóźnienie w płatnościach wzrosło do 53 dni. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy branży handlowej, budowlanej oraz sektora rolno-spożywczego. Aż 76 proc. przedsiębiorców planuje w 2026 r. wdrożyć działania mające na celu niwelowanie zatorów. Firmy coraz częściej decydują się na ubezpieczanie należności oraz drastyczne skracanie terminów płatności na fakturach.