W tym roku mogliśmy obserwować bardzo dynamiczne korekty spadkowe, natomiast obecnie zmienność znacząco spadła i wygląda na to, że rynek powraca do trendu wzrostowego. Potwierdzeniem zmiany trendu jest wybicie linii trendu spadkowego, którą można wyrysować od tegorocznego szczytu ze stycznia. Z tej analizy wynika, że nie powinniśmy już wrócić do poziomu 4000 dolarów za uncję.

Z drugiej strony istnieje szansa na ustanowienie nowych szczytów w horyzoncie kilku miesięcy, szczególnie przy utrzymaniu dobrego sentymentu na rynku. Wsparciem dla złota może być brak podwyżki stóp procentowych w USA. Kolejne posiedzenie Rezerwy Federalnej odbędzie się we wrześniu i na ten moment rynek nie jest zdecydowany co do dalszego kierunku polityki monetarnej. Od momentu objęcia przewodnictwa przez Kevina Warsha, niepewność dotycząca przyszłych decyzji Fedu znacząco wzrosła. Sprzyja to zwiększonej aktywności spekulacyjnej na rynkach. Ostatnie posiedzenie było obarczone dużą niepewnością, natomiast kolejne zapowiada się jeszcze mniej przewidywalne. Warto dodać, że w ubiegłym tygodniu poznaliśmy dane dotyczące inflacji konsumenckiej w USA. Odczyt wyniósł 3,4 proc., co było zgodne z prognozami, dlatego dane można uznać za dość neutralne.

Kolejne posiedzenie Fedu odbędzie się już 16 września. Do tego czasu poznamy jeszcze dane z amerykańskiego rynku pracy, które mogą okazać się kluczowe.