Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki osłabiły wzrost gospodarczy Japonii, pomimo mocnego wyniku eksportu.
- W jaki sposób konflikt na Bliskim Wschodzie oraz słaby jen wpłynęły na kondycję firm i gospodarstw domowych.
- Dlaczego, mimo spowolnienia, analitycy wciąż oceniają japońską gospodarkę jako odporną na wstrząsy.
- Jakie szanse dla japońskich przedsiębiorstw tworzy globalny popyt związany ze sztuczną inteligencją.
Japoński PKB powiększył się w drugim kwartale, w ujęciu annualizowanym, o 1,1 proc., po zwyżce o 1,9 proc. w poprzednich trzech miesiącach. Średnio prognozowano wcześniej zwyżkę o 2,1 proc. W ujęciu kwartalnym, wzrost gospodarczy wyhamował z 0,5 proc. do 0,3 proc. To dane za pierwszy pełny kwartał uwzględniający wpływ wojny w Iranie, która spowodowała wzrost cen energii dla firm i gospodarstw domowych.
- Wzrost był dodatni, ale szczegóły były nieco słabsze niż oczekiwano – twierdzi Kazutaka Maeda, ekonomista z Meiji Yasuda Research Institute.
Głównym motorem wzrostu był eksport – wysyłki z kraju przekroczyły oczekiwania we wszystkich trzech miesiącach kwartału. Pomógł w tym jednak głównie słaby jen. Popyt krajowy natomiast spadł. Spadek ten wynikał głównie z redukcji zapasów publicznych, co – według Norihiro Yamaguchiego, głównego ekonomisty ds. Japonii w Oxford Economics – było związane z uwolnieniem narodowych rezerw ropy naftowej przez rząd w celu radzenia sobie z konfliktem na Bliskim Wschodzie. - Konsumpcja również zaskoczyła. Zakupy dóbr nietrwałych i konsumpcja usług spadły wraz z pogorszeniem nastrojów – wskazuje Yamaguchi.
- Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że możemy powiedzieć, iż gospodarka pozostała odporna pomimo wolniejszego niż oczekiwano wzrostu – uważa Yoshiki Shinke, ekonomista w Dai-ichi Life Research Institute.
- Gospodarka pozostaje na ścieżce umiarkowanego ożywienia, przy czym wzrost napędzany eksportem kompensuje słabość popytu krajowego. Silny wzrost płac i wsparcie polityczne prawdopodobnie utrzymają ożywienie, podczas gdy wpływ sytuacji na Bliskim Wschodzie wymaga ostrożności – stwierdził Minoru Kiuchi, japoński minister gospodarki.
Na początku sierpnia Bank Japonii opublikował swoją prognozę dla gospodarki i nieznacznie podniósł prognozę wzrostu PKB do 0,6 proc. z 0,5 proc. na rok fiskalny 2026 kończący się w marcu 2027 r. „Oczekuje się, że gospodarka Japonii będzie nadal umiarkowanie rosnąć, choć w zwolnionym tempie” – stwierdził bank centralny, wskazując na wysokie ceny ropy naftowej wynikające z konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jednakże zostanie to częściowo zrównoważone przez działania rządu mające na celu ograniczenie wysokich cen ropy dla gospodarstw domowych, a także wzrost globalnego popytu związanego ze sztuczną inteligencją. Wiele japońskich firm jest zaangażowanych w łańcuch dostaw półprzewodników.
- Biorąc pod uwagę, że rozczarowujące wyniki były prawdopodobnie spowodowane czynnikami tymczasowymi, nie sądzę, aby najnowsze dane sugerowały osłabienie w przyszłości lub wpływały na termin kolejnej podwyżki stóp procentowych przez Bank Japonii – ocenia Maeda.