Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego globalny rynek miedzi stoi w obliczu rosnącej luki podażowej i jakie ma to znaczenie dla Europy.
  • Jaki potencjał drzemie w polskich złożach i jakie zmiany są kluczowe dla przyciągnięcia nowych inwestycji.
  • Z jakimi wyzwaniami technicznymi i finansowymi wiąże się poszukiwanie złóż zalegających na dużych głębokościach.
  • Jakie strategie poszukiwawcze przyjęły kluczowe spółki, by zabezpieczyć przyszłe dostawy strategicznego surowca.

Obecne na warszawskiej giełdzie notowane są akcje trzech spółek zajmujących się poszukiwaniem i rozpoznaniem złóż miedzi. Chodzi o KGHM, GreenX Metals i Lumina Metals. Według Jordana Pandoff, prezesa Luminy Metals, perspektywy w tej branży są szczególnie dobre w krajach, które łączą wysoki potencjał geologiczny ze stabilnym, przewidywalnym i konkurencyjnym otoczeniem regulacyjnym dla wieloletnich inwestycji górniczych. Pod tym względem Polska posiada liczne atuty.

– Nasz kraj dysponuje jednymi z najbogatszych w Europie zasobów rud miedzi i srebra, a jego potencjał geologiczny jest od wielu lat potwierdzany zarówno przez polskie środowisko naukowe i branżowe, jak i przez międzynarodowych ekspertów. Polska posiada również rozwinięty sektor górniczy i hutniczy, wysoko wykwalifikowaną kadrę, bardzo dobrą infrastrukturę oraz dostęp do jednolitego rynku Unii Europejskiej – podkreśla Pandoff.

Europa może zwiększyć produkcję miedzi

Zdaniem prezesa Luminy Metals, aby w pełni wykorzystać ten potencjał i skutecznie konkurować o globalny kapitał inwestycyjny, potrzebne są dalsze działania w kilku obszarach. Chodzi zwłaszcza o zapewnienie konkurencyjnych i przewidywalnych warunków fiskalnych dla nowych kopalń poprzez reformę opodatkowania wydobycia miedzi i srebra, usprawnienie oraz skrócenie procedur administracyjnych i środowiskowych oraz zapewnienie przemysłowi dostępu do taniej energii.– Budowa głębinowej kopalni miedzi to inwestycja wieloletnia i kapitałochłonna. Dlatego kluczowa jest przewidywalność warunków działania w perspektywie kilkudziesięciu lat – przekonuje Pandoff. W jego ocenie, jeżeli Polska będzie konsekwentnie poprawiała otoczenie inwestycyjne dla nowych projektów górniczych, to ma szansę znaleźć się w gronie najbardziej atrakcyjnych lokalizacji, obok USA, Kanady, Norwegii czy Chile.

Benjamin Stoikovich, prezes GreenX Metals, wśród atutów Polski również wymienia długą historię eksploracji i wydobycia miedzi. Zauważa, że dziś największym wyzwaniem jest fakt, że nowe złoża znajdują się zazwyczaj na dużych głębokościach, przekraczających 1 km. – To powoduje, że koszty wierceń stają się bardzo wysokie, a koszty budowy głębokich szybów i eksploatacji kopalń na takich głębokościach istotnie rosną. Wydobycie na takich głębokościach wiąże się również z większym ryzykiem geologicznym i technicznym – twierdzi Stoikovich.

Czytaj więcej

KGHM odzyska ciepło z hut

Jednocześnie przywołuje przykład realizowanego przez GreenX Metals projektu Tannenberg w Niemczech, gdzie złoża rud miedzi zalegają stosunkowo płytko. Ich głębokość nie przekracza 500 m, co oznacza, że koszty rozpoznania powinny być znacznie niższe niż w Polsce. – Ponadto obserwujemy niezwykle korzystne warunki operacyjne ze strony rządu federalnego Niemiec oraz władz regionalnych i lokalnych w Hesji. Niemcy utworzyły fundusz surowcowy o wartości 1 mld euro i prowadzą aktywną politykę wspierania projektów górniczych – informuje Stoikovich.

Przypomina, że miedź została uznana przez UE za surowiec strategiczny. Tym samym projekty jej dotyczące mogą kwalifikować się do przyspieszonej ścieżki wydawania pozwoleń. Wsparcie nowych inwestycji górniczych ma na celu wzmocnienie strategicznej autonomii UE i odporności łańcucha dostaw. To szczególnie ważne, jeśli wziąć pod uwagę, że miedź odgrywa kluczową rolę w rozwoju technologii AI, produkcji sektora obronnego i transformacji energetycznej.

O dalszym dynamicznym wzroście rynku miedzi jest też przekonany KGHM. Remigiusz Paszkiewicz, prezes spółki, podczas niedawnej prezentacji nowej strategii grupy przytoczył prognozy mówiące o corocznym około 1-proc. wzroście popytu na ten metal w Europie. Obecnie zapotrzebowanie na niego sięga 2,5 mln ton, podczas gdy lokalna produkcja wynosi niewiele ponad 1 mln ton. Zdaniem Paszkiewicza w skali globalnej wyzwania są jeszcze większe. Z przytoczonych przez niego prognoz wynika, że bez uruchomienia nowych projektów górniczych już w 2036 r. luka podażowa (sytuacja, w której podaż jest mniejsza niż zapotrzebowanie) może sięgnąć ponad 8 mln ton.

Lumina i GreenX stawiają na poszukiwania

Każda z trzech giełdowych spółek działających na rynku miedzi ma ambitne plany dotyczące pozyskania nowych złóż. Lumina Metals przypomina, że działa w Polsce nieprzerwanie od 15 lat. W tym czasie dokonała trzech znaczących odkryć, będących wynikiem nakładów inwestycyjnych przekraczających 500 mln zł pochodzących z własnych środków. – Obecnie Lumina Metals skupia się wyłącznie na Polsce, gdzie rozwija trzy projekty miedziowo-srebrowe: Nowa Sól, Sulmierzyce oraz Mozów. Projekty te prowadzone są na podstawie udzielonych spółce koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż rud miedzi i srebra – podaje Pandoff.

Dodaje, że dziś flagowym projektem jest Nowa Sól, gdzie prace koncentrują się przede wszystkim na dalszym rozpoznaniu złoża, badaniach środowiskowych, analizach technicznych oraz projektowaniu przyszłej kopalni. W jego ramach przeprowadzono już szeroki program prac geologicznych i wiertniczych (wykonano ponad 20 odwiertów), a dokumentacja złoża została zatwierdzona w kategorii rozpoznania C1. Równolegle Lumina Metals prowadzi badania geotechniczne, hydrogeologiczne i środowiskowe oraz prace inżynieryjne niezbędne do zaprojektowania przyszłej kopalni.

Niedawno Lumina Metals opublikowała wstępną ocenę ekonomiczną projektu (PEA). – Zgodnie z analizowanym w niej scenariuszem, złoże może zostać udostępnione za pomocą dwóch kompleksów szybowych, a średnia produkcja górnicza w pierwszych 10 latach eksploatacji mogłaby wynosić około 290 tys. ton miedzi i 28 mln uncji srebra rocznie. Zakładany okres funkcjonowania kopalni przekracza 20 lat – podaje Pandoff. Na wcześniejszym etapie rozwoju znajdują się dwa pozostałe projekty. Według spółki również one posiadają znaczący potencjał dalszego powiększania bazy zasobowej Luminy Metals. Pozyskanie kolejnych koncesji obecnie nie jest planowane.

GreenX Metals posiada koncesje rozpoznawcze w Hesji o powierzchni 1,9 tys. km kw. oraz na Grenlandii na obszarze około 2 tys. km kw. Niemieckie koncesje obejmują teren, na którym w przeszłości działały kopalnie i na tym obszarze prowadzone są inwestycje (projekty typu brownfield). Znajduje się tam wiele historycznych odwiertów, szybów oraz korytarzy. Spółka dla mniejszej części tego obszaru ogłosiła cel eksploracyjny w przedziałach 144–279 mln ton ekwiwalentu miedzi, przy zawartości 0,9–1,4 proc. miedzi i 15–21 gramów srebra na tonę urobku, co daje 1,3–3,9 mln ton miedzi oraz 69–188 mln uncji srebra.

– Projekty zlokalizowane w Grenlandii należy określić jako typowy greenfield, zaś na tym etapie nie jest możliwe oszacowanie zasobów, lecz jedynie podanie zasobności wybranych prób, pośród których te najlepsze wykazywały 50 gramów złota w tonie, a także rozległe przejawy mineralizacji wolframu. Te wyniki pochodzą również z wcześniejszych odwiertów – podaje Stoikovich.

Czytaj więcej

KGHM stawia na recykling i modernizację hut miedzi

Pytany, czy spółka planuje pozyskanie kolejnych koncesji na poszukiwania i rozpoznanie złóż miedzi, przypomina, że obszar Tannenberg został znacząco powiększony w zeszłym roku. Ponadto 4 sierpnia tego roku GreenX Metals poinformował o pozyskaniu zespołu nowych koncesji na terenie Grenlandii. Niezależnie od tego spółka prowadzi przegląd innych projektów.

Firma zwraca uwagę na duży postęp prac wykonanych przez zespół jej geologów i olbrzymi zasób wiedzy, który wiąże się z pozyskaniem danych z archiwalnych zasobów. – W ciągu kilkunastu miesięcy spółka osiągnęła postęp, który przeciętnemu podmiotowi zająłby ponad pięć lat i pochłonąłby około 25 mln euro. Daje to nam wielką przewagę i czyni nasz projekt jednym z najbardziej atrakcyjnych – uważa Stoikovich.

KGHM optymalizuje portfel koncesji

Dużo projektów na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż miedzi ma grupa kapitałowa KGHM. W Polsce posiada w tym zakresie koncesje dotyczące takich obszarów jak Retków-Ścinawa, Kulów-Luboszyce, Bytom Odrzański, Radwanice, Konrad i Synklina Grodziecka. Wszystkie koncesje obejmujące obszar tzw. monokliny przedsudeckiej są ważne do 2036 r., a dotyczące złóż w tzw. niecce śródsudeckiej do końca 2026 r.

Ponadto KGHM, poprzez zależną firmę KGHM International, posiada liczne koncesje poszukiwawcze na rynkach zagranicznych. W lokalizacjach, w których koncern prowadzi już własną działalność górniczą, dotyczy to Chile (region Antofagasta) oraz USA (Nevada, Arizona), a na obszarach objętych działalnością rozwojową chodzi o Kanadę (Ontario, Kolumbia Brytyjska) i Chile (region Atacama). Grupa ma też koncesje w miejscach, gdzie prowadzi tylko poszukiwania. W kanadyjskim stanie Quebec współpracuje z Azimut Exploration, w chilijskim regionie Antofagasta z Freeport-McMoRan i w amerykańskim stanie Nevada z Bronco Creek Exploration.

– Grupa KGHM na bieżąco zarządza, aktywnie optymalizując swój portfel koncesji poszukiwawczych, zarówno usuwając z niego nierokujące licencje, jak i poszukując szans na pozyskanie nowych (samodzielnie lub poprzez partnerstwa). Poza projektami rozwojowymi (Victoria, Ontario oraz Ajax, Kolumbia Brytyjska w Kanadzie) większość koncesji jest w początkowej fazie zaawansowania prac poszukiwawczych, o stosunkowo wstępnym rozpoznaniu (udokumentowaniu) potencjału zasobowego – twierdzi Artur Newecki, rzecznik KGHM-u.

Z kolei w Polsce duża część aktywności eksploracyjnej dotyczy obszarów już wcześniej wstępnie udokumentowanych. Oficjalnie udokumentowane są zasoby geologiczne wynoszące ponad 1,3 mld ton rud miedzi z około 20 mln ton miedzi i 100 tys. ton srebra.

– W obrębie posiadanych aktywów zagranicznych, mając na uwadze bezpośredni potencjał przedłużenia życia kopalni Sierra Gorda, za najbardziej priorytetowe uznaje się obszary Catabela Northeast (CNE) oraz strefy bezpośrednio przylegające do obecnego złoża. Z końcem 2021 r. w kopalni Sierra Gorda wdrożono program prac eksploracyjnych, którego zadaniem jest weryfikacja potencjału występowania złóż poza strefą przewidzianą do eksploatacji w ramach obecnie funkcjonującego wyrobiska Catabela – informuje Newecki.

Dodaje, że w ramach tych prac wyodrębniono szereg sektorów perspektywicznych. Wstępne szacunki wskazują na potencjał złożowy o wielkości kilku miliardów ton rud miedzi.