WIG20 oddał 1,11 procent, gdy indeks szerokiego rynku WIG stracił 1,08 procent. Obrót akcjami przekroczył 1,84 miliarda złotych, z czego na WIG20 przypadło blisko 1,47 miliarda złotych. Oddech rynku był jednoznacznie negatywny i w WIG20 zwyżkowała tylko spółka PKO BP o skromne 0,3 procent. Z pozostałych 19 blue chipów największe spadki zanotowały PGE i Allegro, które straciły po przeszło 3 procent, gdy najmocniej graną spółką była KGHM przeceniona o przeszło 2 procent. Oddech szerokiego rynku był równie słaby i na parkiecie przeceniło się 225 spółek przy 130 rosnących i 109 bez zmiany ceny. Z perspektywy końca sesji widać, iż rynek był dziś czytelnie słabszy od otoczenia i spadkowi WIG20 o przeszło 1 procent towarzyszyło cofnięcie niemieckiego DAX-a o ledwie 0,38 procent, gdy poranek na Wall Street przyniósł skromne zmiany najważniejszych indeksów. Spokojnie prezentował się również rynek walutowy, na którym dolar notował skromne zmiany przy stabilnej postawie złotego na parach EURPLN i USDPLN. Również postawę rynku metali można uznać za wsparcie dla popytu. Sumarycznie zachowanie rynku wskazuje na lokalną słabość, która koresponduje z analogiczną postawą w ostatni czwartek, gdy na GPW pojawiły się pierwsze oznaki zmęczenia strony popytowej. Korekcyjne w wymowie rozdanie czwartkowe zostało dziś wzmocnione sesją o podobnym charakterze, co sumuje się w silny sygnał wskazujący na zadyszkę byków. Ostrzeżenie przed korektą znajduje potwierdzenie w obrazie technicznym, w którym WIG20 spadł pod psychologiczne wsparcie w rejonie 4000 pkt. i przełamał też czwartkowe minimum. W połączeniu z przełamaniem linii lokalnego trendu wzrostowego na wykres WIG20 wraca ostrzeżenie przed wyczerpaniem kilkutygodniowej fali wzrostowej. Całość sumuje się w układ, w którym popyt może być zmuszony do odsunięcia się na niższe poziomy, a rynek do zmiany położenia z szukania oporów na szukanie wsparć.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.