Reklama

Złoto ma przestrzeń do wzrostów

Blisko o 10 proc. urosła w ciągu ostatniego miesiąca cena złota. Byki podjęły walkę przy poziomie 4000 USD za uncję i obecnie cena oscyluje przy poziomie 4400 USD. Ostatni ruch to przede wszystkim pokłosie słabszego dolara, który traci wraz z coraz mniejszym przekonaniem rynku o podwyżkach stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Narracja ta wspierana była przez dane z amerykańskiej gospodarki.
Złoto ma przestrzeń do wzrostów

Foto: Adobestock

– Piątkowe dane wskazały nieoczekiwany spadek sprzedaży detalicznej w USA i słabsze nastroje konsumentów w ankiecie Uniwersytetu Michigan. Dane te przyszły po „uspokajających” raportach o inflacji CPI i PPI za lipiec. Ostatnie NFP wypadło rozczarowująco, a złoto wydaje się reagować na wycofywanie jastrzębich zakładów na jesienne decyzje Fed – wskazuje Eryk Szmyd z XTB. Analityk wskazuje, że obecnie kluczowym poziomem jest wartość 4300 USD za uncję i stanowi on istotny poziom wsparcia rynkowego. – Na wykresie 4-godzinowym widzimy, że złoto utrzymało się powyżej 4300 USD za uncję i niedawno zatrzymało spadki na tym istotnym poziomie z perspektywy zniesień Fibonacciego (23,6). RSI i MACD wydają się zostawiać jeszcze miejsce do wzrostów, a ważny opór Fibo przebiega w pobliżu ok. 4600 USD, gdzie widzimy też silniejsze price action (konsolidację z maja przed falą spadków). Na interwale dziennym widzimy, że okolice 4300 USD są tym ważniejsze, ponieważ to tu przebiega 200-sesyjna EMA200. Po chwilowym spadku poniżej tej średniej, złoto szybko wróciło do wzrostu. Sama bliskość EMA200 wydaje się wskazywać, że w scenariuszu powrotu wzrostowego trendu, złoto wciąż posiada sporo miejsca, by rosnąć – zwłaszcza jeśli oczekiwania co do polityki Fed i EBC staną się bardziej gołębie – podkreśla Szmyd.

6 zł tygodniowo przez rok!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama