Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie czynniki napędzają ponowne zainteresowanie złotem wśród inwestorów detalicznych i instytucjonalnych.
  • Czy obecne wzrosty to zaledwie taktyczna gra, czy początek długoterminowego rajdu na rynku kruszcu.
  • Jaką rolę w globalnej grze odgrywają banki centralne i dlaczego tracą zaufanie do pieniądza fiducjarnego.
  • Na czym polega dychotomia na chińskim rynku i dlaczego popyt na sztabki rośnie kosztem biżuterii.

Był to również dwukrotnie większy dzienny napływ od początku kwietnia. Ogółem $GLD przyciągnął w środę ponad 637 mln USD, co stanowi największy dzienny napływ od 18 czerwca. W czwartek i piątek fundusz odnotował odpowiednio ponad 77 i 431  mln USD napływu. Do tej pory w sierpniu inwestorzy dodali ponad 1,4 mld USD do $GLD, co stawia ETF na drodze do pierwszego miesięcznego napływu od lutego.

Nerwowi inwestorzy sięgają po konserwatywne metody zachowania wartości

W 2026 roku notowania złota są trudne do trafnego prognozowania, spadając z 10-letniego maksimum ponad 5300 USD za uncję, które osiągnęło na początku roku, aż o 18 proc., według Goldprice.org. Jednak ubiegły tydzień był najlepszym tygodniem dla tego szlachetnego metalu od stycznia, a akcje spółek wydobywczych złota zanotowały najgorętszy pięciodniowy wzrost od 2008 roku. Z uwagi na zmienność na rynku złota, która spowodowała, że zwrot z inwestycji w tym sektorze od początku roku jest obecnie bliski zeru, niektórzy obstawiają, że trend wzrostowy będzie kontynuowany. Czyhają jednak potencjalne pułapki. W końcu, pomimo ostatnich gwałtownych wahań, cena złota jest nadal wyższa o ponad 1000  USD w ciągu ostatniego roku.

– Złoto to nowe złoto – powiedziała Pippa Malmgren, była asystentka specjalna prezydenta George’a W. Busha i członkini Narodowej Rady Ekonomicznej. Twierdzi, że to, co przyciąga inwestorów do złota, nie zmieniło się. Wielu obawia się, że wydatki fiskalne w USA wymknęły się spod kontroli, a wzrost gospodarczy będzie słaby wszędzie indziej. – To wskazuje na inflację – powiedziała Malmgren. Dodała, że dążenie administracji Trumpa do kosztownych wojen zagranicznych, a także jej zainteresowanie kryptowalutami, potęgują niepokój wśród niektórych inwestorów.

– To sprawia, że nerwowi inwestorzy sięgają po konserwatywne metody zachowania wartości, takie jak kupowanie złota – podkreśliła Malmgren. Tymczasem banki centralne na całym świecie zwiększają swoje zasoby złota, co, jej zdaniem, dodatkowo sygnalizuje utratę zaufania do pieniądza fiducjarnego, napędzaną ciągłym skupem złota przez Chiny.

Czytaj więcej

Inwestorzy z Chin i USA pompują miliardy w złote ETF-y

Taką optymistyczną postawę podziela miliarder i menedżer funduszu hedgingowego John Paulson, który niedawno powiedział w wywiadzie dla CNBC, że złoto jest dopiero na wczesnym etapie długoterminowego rajdu, powołując się na utratę wiary w papierowe pieniądze i niekontrolowane wydatki rządowe (Paulson jest zwolennikiem złota od 2009 r.).

Zwiększony poziom zmienności na rynku złota

Choć strach historycznie napędzał gorączkę złota, Joe Cavatoni, starszy strateg rynkowy w Światowej Radzie Złota, twierdzi, że postrzega ostatnie odbicie wśród amerykańskich inwestorów raczej jako okazję do transakcji.

– Ostatnie odbicie złota wydaje się być napędzane bardziej przez zmieniające się oczekiwania dotyczące stóp procentowych i gospodarki niż przez sam strach – powiedział Cavatoni. – Pojawiają się oznaki osłabienia, szczególnie w obszarze zatrudnienia, a rynki reagują szybko. W miarę jak inwestorzy dostosowują swoje prognozy dotyczące stóp procentowych, złoto reaguje tak, jak można by się spodziewać po aktywie o wysokiej wrażliwości makroekonomicznej – powiedział Cavatoni.

– Moim zdaniem przepływy do USA napędzające ten ruch mają bardziej taktyczny charakter, ponieważ zaobserwowaliśmy wzrost aktywności w zakresie opcji GLD, podczas gdy zakupy, które obserwujemy w Azji i Europie, mają tendencję do utrzymywania się na stałym poziomie – zauważył strateg, odnosząc się do przepływów do funduszu SPDR Gold Shares ETF (GLD), przy czym inwestorzy z obu regionów powiększają swoje zasoby.

Czytaj więcej

Złoty wyścig NBP i chińskiego banku centralnego

A banki centralne nadal kupują złoto. Jak pisze Paweł Majtkowski, analityk eToro, do grona nabywców dołączył Bank Korei, który wrócił do inwestycji powiązanych z kruszcem po 13 latach. – Koreańczycy nie kupili jednak fizycznych sztabek, lecz jednostki największego na świecie funduszu ETF zabezpieczonego złotem. W tym samym okresie Polska po raz kolejny znalazła się na czele światowego rankingu nabywców fizycznego kruszcu. – W środę cena złota wzrosła do 4452 USD, osiągając najwyższy poziom od ponad dwóch miesięcy. Wzrost nie utrzymał się jednak długo. Notowania szybko cofnęły się, a obecnie złoto kosztuje około 4390 USD za uncję. Na rynku utrzymuje się zwiększony poziom zmienności – podkreśla analityk.

Apetyt Chin na złoto rośnie: inwestorzy coraz częściej sięgają po sztabki i monety

Chiński rynek złota w pierwszej połowie 2026 roku wykazywał wyraźną dychotomię: podczas gdy popyt na biżuterię spadł w obliczu rekordowych cen, fizyczne produkty inwestycyjne odnotowały silny wzrost. Według danych Chińskiego Stowarzyszenia Złota (CGA), całkowita konsumpcja złota w Chinach wzrosła nieznacznie o 1,23 proc. do 511,41 ton (rok poprzedni: 505,21 ton).

Wysokie ceny detaliczne złota i zmiany w przepisach podatkowych miały zauważalny, hamujący wpływ na konsumentów. Niemniej jednak nastąpiło znaczące przesunięcie w kierunku aktywów fizycznych jako środka przechowywania wartości:

• Biżuteria: −33,88 proc. do 132,13 ton

• Sztabki i monety: −28,42 proc. do 339,34 ton

• Przemysł i inne: −2,90 proc. do 39,94 ton

Inwestorzy detaliczni celowo wykorzystali korekty cen, aby dokonać dodatkowych zakupów za pośrednictwem banków krajowych. W rezultacie sektor inwestycyjny z nawiązką zniwelował spadek w sektorze jubilerskim.