W ostatnich dniach siła popytowa przybiera na sile i ceny kawy wyznaczają najmocniejsze wzrosty od dłuższego czasu. Kontrakty terminowe na Arabikę w ciągu zaledwie dwóch sesji podrożały o niemal 10%. Sytuacja ta wydaje się z pozoru nielogiczna, biorąc pod uwagę mocno optymistyczne prognozy dotyczące zbiorów z Brazylii. Aby zrozumieć, dlaczego ceny rosną mimo obietnicy rekordowych zbiorów, trzeba spojrzeć na rynek przez pryzmat tego, co dzieje się "tu i teraz", a nie tego, co wydarzy się za kilka miesięcy.
Zmiany cen na rynku surowców w ostatnim miesiącu
Kawa rośnie bardzo mocno z perspektywy ostatnich 30 dni.
Co z rekordowymi zbiorami w Brazylii?
Oczekiwania Departamentu Rolnictwa USA (USDA) na potężne zbiory w Brazylii (przekraczające 70 mln worków) są nadal aktualne, jednak fundamenty rynkowe w długim terminie to jedno, a fizyczna dostępność surowca w danej chwili to drugie. Głównym winowajcą obecnych wzrostów jest pogoda, która brutalnie opóźnia zbiory i może wskazywać, że wcześniejsze prognozy były nadmiernie optymistyczne. Choć USDA wskazywał na prognozy na poziomie 70 mln worków kawy w Brazylii, oceny innych instytucji, w tym brazylijskiego CONABu pozostają zdecydowanie niższe.
W Minas Gerais, czyli największym regionie upraw Arabiki w Brazylii, w ciągu zaledwie jednego tygodnia spadło nieco ponad 32 mm deszczu, co stanowi aż 2700% średniej historycznej dla tego okresu. Te obfite opady sprawiają, że rolnicy mają ogromne problemy nie tylko w zbiorach, ale również w suszeniu oraz transporcie ziaren. Choć potencjalna podaż na papierze jest ogromna, kawa ta jeszcze nie trafiła na rynek. Co więcej, komentatorzy z rynku zwracają uwagę, że choć ilość kawy dopisze, plantatorzy będą borykać się z problemami dotyczącymi jakości ziaren. Choć Brazylia jest największym producentem kawy na świecie oraz jej kawa jest dostępna w ramach dostaw na giełdzie ICE, brak jakościowych zbiorów może doprowadzić do tego, że wydrenowane zapasy surowca na ICE nie wzrosną, pomimo rekordowych zbiorów
Zapaść magazynowa: Zapasy niemal najniższe od lat 90.
Opóźnienia w dostawach z Brazylii uderzają w rynek w najgorszym możliwym momencie, gdy magazyny na giełdach świecą pustkami. Zapasy certyfikowanej Arabiki monitorowane przez giełdę ICE drastycznie spadają, notując niedawno największy jednodniowy spadek (o 5,9%) od początku 2025 roku. W ciągu 25 kolejnych sesji giełdowych zapasy te skurczyły się łącznie aż o 26%.
Z danych historycznych i krzywych zapasów wynika, że poziom rezerw faktycznie zbliża się do krytycznych minimów niewidzianych od przełomu lat 90. i 2000 (obecnie spadając poniżej granicy 300 tysięcy worków).
Dodatkowo, sytuację podażową komplikują napięcia na Morzu Czerwonym. Wydłużony czas tranzytu statków, wyższe koszty frachtu i konieczność utrzymywania większych zapasów przez firmy logistyczne sprawiają, że dostawy do rynków konsumenckich są poważnie opóźnione.
Cena kawy Arabiki wraz z zapasami ICE (odwrócona oś)
Zapasy śledzone przez ICE spadły do najniższych poziomów od przełomu 2023/2024 roku, które z kolei są najniższe od lat 90. To wszystko ma miejsce pomimo oczekiwanych rekordowych zbiorów w Brazylii.
Czy to już zmiana trendu na trwale wzrostowy?
Obecny silny wzrost cenowy to w dużej mierze efekt paniki podażowej w krótkim terminie, choć jednocześnie ze względu na kapryśną pogodę, nie można wykluczyć sytuacji w której obecne wzrosty zakończą się na osiągnięciu nowych historycznych szczytów. Ekstremalnie mocne zjawisko pogodowe El Nino zazwyczaj wpływa na nadmierne opady w Ameryce Południowej oraz susze w Azji południowo-wschodniej, co może oznaczać potencjalne wsparcie dla upraw kawy w Brazylii, ale pogorszenie kwestii logistycznych, ale jednocześnie mocne uderzenie w podaż w Azji. Rynek wierzy jednak, że w przyszłości podaż nie będzie problemem. Świadczy o tym struktura samego rynku kontraktów terminowych.
Różnica (spread) w cenie między kontraktami na wrzesień a tymi na grudzień rozszerzyła się do rekordowego poziomu ponad 24 centów za funt. Oznacza to potężne zjawisko backwardation. Palarnie i kupcy są gotowi zapłacić ogromną premię za dostawę kawy natychmiast, ponieważ boją się, że za chwilę zabraknie jej w magazynach. Kontrakty na kolejne lata są wyceniane znacznie niżej.
Krzywa terminowa dla kawy Arabiki obecnie (czarna linia) oraz 6 miesięcy temu (pomarańczowa linia)
Krzywa terminowa na kawie wskazuje w dalszym ciągu, że problemem jest krótkoterminowa podaż, a w przyszłości oczekiwana jest wyższa produkcja kawy.
Podsumowanie i wnioski
Rynek kawy wykazuje obecnie spore obawy o krótkoterminową podaż, podobnie jak było to w przypadku rynku kakao jeszcze kilka tygodni temu. Jeśli jednak produkcja ma w dalszym ciągu rosnąć, a w niedługim czasie wpłynie ona na odbicie zapasów, może się okazać, że ceny będą miały trudność we wzroście do najwyższych poziomów w historii. Teoretycznie, kiedy cała kawa zostanie zebrana i zacznie trafiać do konsumentów na całym świecie, powinniśmy to zaobserwować w cenie już w okresie jesiennym. Jeśli jednak wtedy ceny nie zaczną spadać z obecnie wysokich poziomów, może to oznaczać, że sytuacja fizyczna jest faktycznie napięta, a papierowe oczekiwania dotyczące wysokiej produkcji możemy wyrzucić po prostu do kosza.
Wykres techniczny kawy na interwale D1
Ceny kawy rosną bardzo mocno od początku tego tygodnia, a cena testuje już okolice połowy ostatniej całej dużej fali spadkowej. Strefa 350-360 centów za funt kawy będzie kluczowa. Jeśli uda się na stałe przełamać te poziomy, może to oznaczać próbę powrotu do 400 centów, a nawet atak historycznych szczytów. Jeśli okaże się jednak, że produkcja kawy w Brazylii faktycznie będzie rekordowa, cena może wrócić do 300 centów za funt szybciej, niż wynikałoby to ze struktury terminowej, która zakłada taki poziom dopiero w marcu 2028 roku.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl