W poniedziałek na warszawskim parkiecie przypomniała o sobie podaż. Mimo startu sesji na plusie, w wyniku wzmożonej aktywności sprzedających przed południem indeks WIG20 został zepchnięty pod kreskę, schodząc poniżej poziomu 4 tys. pkt. Zbyt słaby popyt nie był w stanie wybronić go przed nieuchronną korektą, która oznaczała ok. 1,1–przecenę wskaźnika. Do wyprzedaży akcji skłaniała zachowawcza postawa inwestorów handlujących na pozostałych europejskich rynkach akcji, gdzie przez większą część notowań panowały mieszane nastroje z lekką przewagą zniżkujących parkietów. Rynkom nie pomagała utrzymująca się niepewność na Bliskim Wschodzie, gdzie wciąż nie widać przełomu w rozmowach pokojowych między USA a Iranem. Optymizmem nie napawała kontynuacja zwyżek cen ropy naftowej.
Trwa fatalna passa PGE i Tauronu
Sprzedający w Warszawie byli najbardziej aktywni w segmencie największych spółek, z których zdecydowana większość finiszowała pod kreską. Biorąc pod uwagę zasięg zniżek, negatywnie wyróżniały się walory Allegro, gdzie inwestorzy odważniej ruszyli do realizacji zysków z bardzo udanych poprzednich miesięcy. Powodów do zadowolenia nie mogą mieć także posiadacze mocno przecenionych papierów koncernów energetycznych, które zanotowały czwartą spadkową sesję z rzędu. Ponadto chętnie pozbywano się też papierów większości banków, co oznacza pogłębienie zeszłotygodniowej korekty ich notowań. Na celowniku sprzedających były także papiery KGHM, które lekko zniżkowały mimo rosnących cen miedzi na świecie. Przecenie oparły się tylko akcje PKO BP.
Wyprzedaż nie ominęła segmentów małych i średnich spółek, stąd wyraźna przewaga przecenionych walorów. Nie brakowało jednak firm cieszących się sporym zainteresowaniem kupujących. Najmocniej drożały akcje MultiQure. Biotechnologiczna spółka przed sesją poinformowała o rozpoczęciu konsultacji z Liberi Group przed podaniem terapii RNAi pierwszym pacjentom.