Obecna sytuacja na giełdach budzić może rozmaite odczucia. W naszych analizach sporo napisaliśmy już o czynnikach ryzyka związanych z kwestiami takimi jak dziewięć lat nieprzerwanie dodatnich stóp zwrotu z amerykańskich akcji czy też bardzo wysokie wartości wskaźników koniunktury po obu stronach oceanu itp. Do tego repertuaru należy dorzucić też styczniową nowinkę – wg comiesięcznego sondażu Amerykańskiego Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych jego członkowie zadeklarowali udział akcji w portfelach największy od 2000 roku, czyli okresu, gdy pękała słynna bańka internetowa.