Zaostrzenie konfliktu i sytuacja w Cieśninie Ormuz
W weekend Stany Zjednoczone oraz Iran ponownie wymieniły się serią ataków rakietowych. Tym razem jednak, poza uderzeniami w statki, doszło również do ataków na infrastrukturę naftową. Amerykanie blokują obecnie irańskie tankowce, natomiast Iran informuje, że ponownie zamyka Cieśninę Ormuz. Oficjalna liczba statków przepływających przez ten kluczowy region spadła do najniższego poziomu od połowy czerwca. Jednocześnie pod osłoną nocy i z wyłączonymi transponderami transport ropy oraz innych produktów jest kontynuowany. Oznacza to, że całkowita blokada cieśniny raczej nam nie grozi, ale ryzyko powrotu cen do poziomu 100 dolarów za baryłkę pozostaje bardzo wysokie.
Banki centralne w obliczu nowego szoku naftowego
Napięta sytuacja związana z dostępnością ropy i paliw na świecie, po niecałym miesiącu względnego spokoju, sprawia, że rynki mogą ponownie zacząć obawiać się inflacji. Jest to szczególnie istotne w kontekście planów Rezerwy Federalnej pod wodzą nowego szefa, Kevina Warsha, który od samego początku dał się poznać z bardziej jastrzębiej strony. Należy jednak podkreślić, że obecna presja inflacyjna ma charakter szokowy i nie wynika bezpośrednio z dotychczasowych działań banków centralnych. Choć inwestorzy mają nadzieję na szybkie rozwiązanie konfliktu, wzrost cen energii może odcisnąć piętno również na cenach innych produktów oraz usług, prowadząc do utrwalenia się inflacji. Właśnie dlatego globalni decydenci rozważają podwyżki stóp procentowych w celu stłumienia szoku energetycznego. Oczekuje się, że Fed, EBC oraz Bank Anglii zdecydują się na taki krok w czwartym kwartale tego roku.
Zaskakujący zwrot w polityce NBP
Jak na tym tle wypada rodzimy Narodowy Bank Polski? Ostatnia konferencja prasowa z udziałem profesora Adama Glapińskiego przyniosła przekaz całkowicie odmienny od postawy prezentowanej przez zachodnie banki centralne. Podczas wystąpienia padły nawet zapowiedzi potencjalnego wniosku o obniżkę stóp procentowych na pierwszym posiedzeniu po wakacjach. Choć dynamika cen w Polsce nie wzrosła tak mocno, jak niektórzy oczekiwali, to w najbliższych miesiącach inflacja pozostanie wyraźnie podwyższona, głównie ze względu na powrót wyższej stawki VAT na paliwa. Trudno oczekiwać, aby przy inflacji znacząco przewyższającej cel bank centralny zdecydował się na obniżki stóp procentowych, zwłaszcza w obliczu tak niestabilnej sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Perspektywy dla polskiego złotego
Polski złoty wyraźnie stracił na wartości w ostatnim czasie, co było reakcją na gołębi zwrot prezesa NBP oraz presję płynącą z rynku surowców energetycznych. Jeżeli jednak nastroje wokół ropy naftowej się uspokoją i ceny zaczną spadać, złoty powinien odrobić straty wobec najważniejszych walut. Obecnie chwilę po 13 za dolara płacimy 3,7795 zł, za euro 4,3214 zł, za funta 5,0657 zł, a za franka szwajcarskiego 4,6721 zł.
Michał Stajniak, CFA
Wicedyrektor Działu Analiz XTB
michal.stajniak@xtb.pl