Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak rosnąca siła rynków azjatyckich redefiniuje globalny handel złotem i jego przyszłość.
- Które scenariusze cenowe dla złota są rozważane w kontekście polityki monetarnej USA.
- Skąd bierze się rosnąca rozbieżność między strategiami funduszy ETF a banków centralnych.
- Jaką rolę na światowym rynku odgrywa NBP i co oznaczają jego strategiczne zakupy kruszcu.
Według najnowszego półrocznego raportu World Gold Council pierwsze sześć miesięcy roku można określić jako rynkowy rollercoaster. Z jednej strony mieliśmy historyczne rekordy cenowe, z drugiej – mocne spadki wywołane przede wszystkim zmianą oczekiwań wobec polityki pieniężnej w USA oraz napięciami wokół konfliktu na Bliskim Wschodzie.
– Po styczniowym rajdzie, w trakcie którego kruszec wielokrotnie ustanawiał nowe historyczne maksima i dotarł do poziomu 5595,44 USD za uncję, przyszła głęboka korekta. Dziś złoto znajduje się w okolicach 4100 USD. Można odnieść wrażenie, że inwestorzy na rynku złota próbują odpowiedzieć na pytanie, czy jest to tylko etap stabilizacji po rekordowym wzroście, czy początek dłuższego trendu bocznego – komentuje Michał Tekliński, ekspert rynku złota Goldsaver i Goldenmark.
Według World Gold Council scenariusze na drugą połowę roku pozostają zróżnicowane. W wariancie bardziej negatywnym złoto mogłoby zejść w rejon 3500–3900 USD, zwłaszcza gdyby globalna gospodarka okazała się silniejsza od oczekiwań, dolar się umocnił, a Fed utrzymał jastrzębie nastawienie. Kluczowym poziomem wsparcia wskazywanym w analizach jest okolica 3857 USD.
Czytaj więcej
Patrząc na średnie miesięczne ceny kruszcu na przestrzeni ostatnich trzech dekad, widać wyraźną różnicę między inwestowaniem na 5, 10 i 15 lat. Wra...
Bazowy scenariusz zakłada jednak stabilizację ceny wokół 4100 USD i utrzymanie trendu bocznego, jeśli stopy procentowe w USA i Europie będą rosły zgodnie z oczekiwaniami, a globalna inflacja pozostanie podwyższona. Z kolei powrót do trendu wzrostowego wymagałby ponownego zwrotu banków centralnych w stronę łagodniejszej polityki pieniężnej oraz wzrostu niepewności politycznej w USA, szczególnie w kontekście wyborów połówkowych i możliwego paraliżu legislacyjnego.
Czytaj więcej
Słabsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy zmieniły krótkoterminową narrację inwestorów i pchnęły ceny kruszcu z powrotem powyżej pozio...
Rynki azjatyckie mają coraz większy wpływ na cenę złota
Tymczasem struktura rynku złota wyraźnie się zmienia. – Coraz większe znaczenie mają nie tylko decyzje Fed, kurs dolara czy rentowności amerykańskich obligacji, ale także popyt z Azji, rozwój regionalnej infrastruktury rozliczeniowej oraz działania banków centralnych. Złoto nie przestało, i prawdopodobnie nie przestanie, być aktywem globalnym, ale jego centrum ciężkości coraz wyraźniej przesuwa się na Wschód – zauważa Michał Tekliński.
Przez dekady to Zachód (przede wszystkim Londyn i Nowy Jork) wyznaczał rytm globalnego rynku złota. Dziś coraz większy wpływ na cenę mają rynki azjatyckie.
Hongkong rozwija system rozliczeń obrotu złotem, który ma wzmocnić jego rolę jako regionalnego centrum transakcyjnego i pomostu między Chinami a globalnym rynkiem. Podobne ambicje zgłasza Singapur, który chce rozwijać zarówno infrastrukturę clearingową, jak i ofertę przechowywania złota, również dla banków centralnych. To nie są zmiany kosmetyczne, lecz budowa alternatywnego ekosystemu dla handlu fizycznym kruszcem.
Równolegle Chiny wzmacniają wewnętrzny rynek złota. Ludowy Bank Chin kupuje kruszec nieprzerwanie od wielu miesięcy, a największe firmy ubezpieczeniowe są zachęcane do inwestowania w złoto. Jednocześnie ograniczana jest aktywność klientów detalicznych na rynku kontraktów terminowych, szczególnie tych opartych na dźwigni. To pokazuje różnicę między zachodnim modelem rynku, mocno opartym na instrumentach finansowych, a azjatyckim podejściem, w którym coraz większe znaczenie ma fizyczny metal.
– Dla zwykłych obywateli złoto w Azji coraz częściej nie jest już wyłącznie elementem tradycji czy biżuterii, ale formą zabezpieczenia majątku. W warunkach niepewności gospodarczej i geopolitycznej staje się prywatną rezerwą, podobnie jak dla państw pozostaje rezerwą strategiczną – podsumowuje ekspert Goldsaver i Goldenmark.
Fed nadal trzyma rynek w napięciu
Krótkoterminowo rynek złota pozostaje jednak bardzo wrażliwy na politykę Rezerwy Federalnej. Minutki z pierwszego posiedzenia Fed pod przewodnictwem Kevina Warsha pokazały, że amerykański bank centralny nie zamierza szybko wracać do łagodzenia polityki pieniężnej. Wprawdzie stopy procentowe pozostawiono bez zmian, ale dyskusja wewnątrz Fed wskazuje na duże zaniepokojenie inflacją.
– Głównym źródłem ryzyka pozostają ceny energii, konflikt z Iranem, zakłócenia wokół Cieśniny Ormuz, cła oraz silny popyt generowany przez sektor AI i inwestycje technologiczne. Część członków Fed rozważała nawet potrzebę podwyżki stóp procentowych. Sam komunikat po posiedzeniu został skrócony i pozbawiony sugestii dotyczących przyszłego łagodzenia polityki pieniężnej – zauważa Michał Tekliński.
Jak dodaje, dla złota oznacza to większą niepewność. Jastrzębi Fed wzmacnia dolara i podnosi rentowności obligacji, a tym samym zwiększa koszt alternatywny trzymania aktywa, które nie wypłaca odsetek. To właśnie ten mechanizm był jednym z głównych powodów korekty po styczniowym rajdzie.
ETF-y sprzedają złoto, banki centralne kupują
Globalni inwestorzy dodatkowo ograniczyli w czerwcu swoje zasoby funduszy ETF opartych na złocie. ETF-y oparte na złocie odnotowały w tym miesiącu odpływ kapitału w wysokości 8,9 mld USD. Odpływy kapitału odnotowały wszystkie regiony, a najwięcej straciła Ameryka Północna. W tym miesiącu całkowite aktywa zarządzane (AUM) globalnych ETF-ów opartych na złocie spadły o 13 proc. do 526 mld USD, a zasoby zmniejszyły się o 74 tony do 4047 ton – podaje World Gold Council.
Pomimo czerwcowej straty, globalne przepływy kapitału do ETF-ów opartych na złocie w pierwszej połowie roku pozostały dodatnie i wyniosły 8 mld USD. Azja zdominowała globalne napływy kapitału – najsilniejsze pierwsze półrocze w historii regionu – podczas gdy Ameryka Północna była jedynym regionem, który odnotował straty. Europa odnotowała solidne napływy kapitału. Aktywa zarządzane (AUM) globalnych ETF-ów opartych na złocie spadły w pierwszej połowie roku o 6 proc., co odzwierciedla niższą cenę złota pomimo dodatnich napływów kapitału. Łączne zasoby wzrosły nieznacznie o 18 ton.
– To kolejny dowód na rozdźwięk między krótkoterminowym kapitałem finansowym a długoterminowym popytem strategicznym. ETF-y reagują szybko na zmianę oczekiwań dotyczących stóp procentowych. Banki centralne działają inaczej – kupują złoto nie po to, by wykorzystać kilkutygodniowy ruch ceny, lecz by budować odporność rezerw w długim horyzoncie – stwierdza ekspert.
Czytaj więcej
W lutym Narodowy Bank Polski kupił 20 ton złota, w marcu dokupił 11 ton kruszcu i ma go obecnie w rezerwach 582 tony. Od początku roku zakupy netto...
W ten trend wpisuje się także Narodowy Bank Polski. Po lipcowym posiedzeniu RPP prezes Adam Glapiński potwierdził, że NBP wykorzystał korektę na rynku złota do kolejnych zakupów. Rezerwy mają przekraczać już 632 tony, a od początku roku bank centralny dokupił ponad 82 tony kruszcu. Do deklarowanego celu 700 ton brakuje jeszcze około 70 ton, co oznacza, że Polska pozostaje jednym z najaktywniejszych nabywców złota na świecie.