Nasz redakcyjny kolega Hubert Kozieł napisał kolejną książkę historyczną dla Wydawnictwa Replika. Tym razem mocno ona dotyka zagadnień ekonomicznych. „Tajne pieniądze nazistów” to opowieść gęsta od faktografii, ale jednocześnie napisana bardzo przystępnie i pełna śmiałych teorii prowokujących do myślenia. Autor zaczyna od opisu gospodarczej klęski Cesarstwa Niemieckiego w I wojnie światowej oraz dwóch potężnych kryzysów, które dotknęły Republikę Weimarską, otwierając Hitlerowi drogę do władzy. Jak to się jednak stało, że kraj tak mocno wyniszczony przez różne wstrząsy gospodarcze zdołał tak szybko się uzbroić i podbić niemal całą Europę? To skutek wdrożenia przez nazistów bardzo awangardowej (jak na tamte czasy) polityki gospodarczej, pod pewnymi względami wpisującej się w modną obecnie Nowoczesną Teorię Monetarną (MMT). Ciekawą część książki stanowią również rozdziały poświęcone wsparciu niemieckiego (i nie tylko niemieckiego!) biznesu.
Prawdziwą zagadką jest choćby to, dlaczego taki potentat przemysłowy jak Henry Ford finansował NSDAP już w 1922 r., czyli w momencie, gdy była ona jedynie małą, lokalną, niszową partyjką ekstremistyczną. Ciekawie opisano również postać magnata stalowego Fritza Thyssena, również należącego do bardzo wczesnych sponsorów nazizmu. Thyssen wraz z wybuchem wojny uciekł jednak z III Rzeszy, a rok wcześniej powiedział wysokiej rangi funkcjonariuszowi wywiadu brytyjskiego: „Straciliśmy kontrolę nad Hitlerem”. Inni przemysłowcy wiernie jednak trwali przy reżimie, co im się mocno opłaciło w trakcie wojny… i po niej. Najbogatsze rodziny III Rzeszy były też najbogatszymi rodami w powojennych Niemczech lat 50. i 60. Niektóre z nich też utrzymywały dawne koneksje. Szokować może choćby to, że koncern Porsche jako jednego ze swoich głównych menedżerów zatrudniał Joachima Peipera, dowódcę z SS, sądzonego za masowy mord na amerykańskich jeńcach wojennych. Naprawdę nie mieli wówczas innych specjalistów?
Dużą część książki naszego kolegi zajmuje również opis mechanizmów gospodarczych okupacji. Nawet w państwach, w których była ona stosunkowo łagodna, Niemcy dopuszczali się eksploatacji ekonomicznej na wielką skalę. Autor pokazuje nam to od strony gabinetów ministrów, banków centralnych, wielkich fabryk, ale też ulicznych bazarów. Świetnie się czyta rozdział poświęcony wojennej korupcji, która łagodziła mechanizmy okupacji. Oczywiście przeczytamy w tej książce też o sprawach mroczniejszych – takich jak choćby zarabianie na obozach koncentracyjnych i pracy przymusowej, czy o grabieży polskiej stolicy po Powstaniu Warszawskim. Ostatnią część książki stanowią rozdziały poświęcone „ucieczce z łupem”. Przeczytamy m.in., jak ukradziony w Europie kapitał był ewakuowany do Argentyny i innych państw Ameryki Łacińskiej. Dowiemy się też, jak nazistowscy finansiści odnaleźli się w powojennych Niemczech. Autor nie boi się tematów kontrowersyjnych, więc przeczytamy w jego książce ciekawy rozdział o rzekomych powojennych losach Martina Bormanna, sekretarza Hitlera i zarazem „szarej eminencji” Rzeszy, człowieka, który organizował przerzut kapitału za Ocean. Ponad 400 stron tej książki czyta się zadziwiająco szybko, ale nie powinna ona zostawić nikogo obojętnym na jej tezy. der