W piątek rano indeks mWIG40 rósł do poziomu 9901 pkt. Jest to nowy rekord wszech czasów. Chwilę później nowe ATH ustanowił też szeroki WIG, który dotarł do 141 325 pkt. Z kolei indeks dużych spółek rósł do poziomu 3741 pkt., czyli zbliżył się do szczytu hossy na dystans 46 pkt. Najsłabiej od strony technicznej wyglądał sWIG80. Jemu do ATH brakowało 5,3 proc. Warto jednak zauważyć, że indeks małych spółek oddalił się w górę od granicy hossy (średnia z 200 sesji) i zbliżył do 50-sesyjnej średniej.

Czytaj więcej

Byki tygodnia, czyli spółki z pozytywnymi sygnałami analizy technicznej

W minionym tygodniu 44 proc. spółek z indeksu WIG rosło, a 52 proc. spadało. W piątek 44,3 proc. spółek z jego portfela miało notowania akcji powyżej granicy hossy. Jest to odsetek tuż poniżej tegorocznej średniej, wynoszącej 47,2 proc. To daje przestrzeń do dalszych zwyżek, co powinno wspierać indeks w biciu kolejnych rekordów. Jego dorobek od początku lipca wynosi już prawie +4 proc., co bardzo dobrze wpisuje się w historyczne statystyki dla siódmego miesiąca roku (trzeci najlepszy miesiąc roku ze średnią +3,55 proc.).

Co istotne – naszemu rynkowi nie przeszkodziły globalne czynniki ryzyka. Potwierdziły się obawy o kruchość wstępnego porozumienia między USA i Iranem. We wtorek Amerykanie zbombardowali cele w Iranie, tłumacząc to odwetem za ataki Iranu na statki handlowe w cieśninie Ormuz. Podczas szczytu NATO prezydent USA został zapytany o to, czy porozumienie nadal obowiązuje. Odparł w swoim stylu, że „nie i że nie chce mieć już więcej do czynienia z Irańczykami, bo jego zdaniem to chorzy ludzie”. W środę ataki były kontynuowane, a wiceprezydent J.D. Vance zapowiedział, że nie ustaną, dopóki Teheran nie przestanie atakować statków handlowych. W efekcie cena baryłki ropy WTI wróciła nad 70 dol., a Brent nad 75 dol. Wróciły też obawy o wzrost inflacji. Zwłaszcza, że opublikowany w środę protokół z ostatniego posiedzenia FOMC pokazał, że część członków tego gremium opowiadała się za podwyżkami stóp. W dokumencie akcentowano ryzyko utrzymania się wysokiej inflacji przez sytuację na Bliskim Wschodzie, politykę celną prezydenta USA, a także – co jest nowością – rosnący popyt związany ze sztuczną inteligencją. Model CME Fed Watch wskazuje, że na najbliższym posiedzeniu FOMC 29 lipca prawdopodobieństwo utrzymania stóp w dotychczasowym przedziale 3,50–3,75 wynosi 71 proc. Dla wrześniowego posiedzenia spada ono do 36 proc., a większe szanse model przypisuje podwyżce.

Pomimo eskalacji wojny, powrotu obaw inflacyjnych i sygnałów zacieśniania monetarnego pasa, na GPW udało się ustanowić nowe rekordy. Jest to niewątpliwie pokaz siły polskiego rynku. I trudno tłumaczyć to płytszymi wakacyjnymi arkuszami, bowiem dzienne obroty w ostatnim tygodniu dochodziły do 2,5 mld zł, więc trzymają się nad tegoroczną średnią. Kapitał płynie na nasz parkiet i winduje rekordy. Niektórzy ostrzegają, że to ostatnie akordy tytanikowej orkiestry. Niewykluczone. Zwłaszcza jeśli Iran okaże się tylko wierzchołkiem góry lodowej...

Zajrzyj na kanał autora: youtube.com/@finsite