Można zadać sobie pytanie, czy spadki te są objawem, że „rewolucja AI” się kończy, jednak patrzenie na rynek przez pryzmat uproszczonej relacji między podażą na pamięć/półprzewodniki a popytem i perspektywami branży AI jest błędne i mało produktywne.
W kontekście obaw o stabilność przychodów w sektorze półprzewodników, niektórzy analitycy i inwestorzy mogą pokusić się o wskazanie wzbierającej fali niepokojów geopolitycznych w cieśninie Ormuz jako dodatkową presję spadkową. O ile wzrost oczekiwań inflacyjnych oraz będąca pochodną tego zmiana kursu polityki monetarnej może być problemem dla wycen, to jest to obecnie jedynie wzmocnienie innego trendu, a nie jego geneza.
W ciągu ostatnich miesięcy do opinii publicznej trafił szereg informacji o umowach między liderami spółek technologicznych oraz producentów półprzewodników, umowy te stopniowo stanowią konkluzję wieloletnich prac badawczych, prac, które mają rozwiązywać konkretne problemy.
Problemem, do którego się odnoszę, jest fakt, że obecnie znakomitą większość „wartości” inwestycji oraz zysków z „AI-boom” przechwytują wspomniani producenci półprzewodników i pamięci, a w takich warunkach branża nie ma szans dalej się rozwijać. Oczywistym skutkiem pościgu za efektywnością i marżą po obu stronach będzie coraz większa ilość rozwiązań wewnętrznych oraz integracji wertykalnych.
Wyraźna skłonność spółek (między innymi) Hyperscale do przechodzenia na układy typu ASIC (dostosowane, na zamówienie) oznacza, że spółki te będą mogły osiągać lepsze wyniki przy mniejszych nakładach. Nie oznacza to jednocześnie rychłego załamania się rentowności sektora półprzewodników, ale należy oczekiwać istotnej rotacji kapitału do spółek specjalizujących się w ich produkcji oraz oferujących unikalne rozwiązania. Sprzedawcy „gotowców”, mowa tu głównie o AMD i Intelu, w mniejszym stopniu o Nvidii, mogą z czasem zacząć mieć problemy z zaspokajaniem swoich prognoz sprzedaży.
Co mają do tego spółki pamięci? Intuicyjną obawą rynku jest, że podmioty te będą następne w kolejce do stopniowej marginalizacji poprzez przenoszenie coraz większej liczby zdolności oraz marży do spółek Hyperscale. Marginalizacja nie odbywa się na zasadzie przenoszenia produkcji do spółek hyperscale - a przenoszenia marży poprzez zlecanie produkcji własnych modułów pamięci.
Moduły pamięci dostosowane do ekosystemu konkretnej spółki/systemu to wzrost korzyści dla spółek hyperscale, ale dla producentów pamięci oznacza to mniejszą marżę – co, biorąc pod uwagę obecne wyceny i ekstremalne prognozy, oznacza, że nawet minimalny spadek oczekiwań wywołuje monumentalne ruchy cenowe.
Spadki na półprzewodnikach w obecnym kontekście nie oznaczają słabości sektora technologii, a dojrzewanie modeli biznesowych.
Kamil Szczepański Analityk Rynków Finansowych XTB