Akcje Enter Air od początku roku osunęły się o ponad 14 proc., co oznacza ponad 20 pkt proc. straty do sWIG80 Total Return. Początek roku nie zapowiadał tak słabej formy lotniczej spółki, po tym jak w styczniu jej kurs wybił się o 10,5 proc. w górę. Marzec przyniósł z kolei kilkunastoprocentową przecenę, a inwestorzy zapewne zaczęli obawiać się wpływu kryzysu na rynku surowców i paliw na marże Enter Air. 

Foto: parkiet.com/at

Notowania Enter Air w kilka tygodni osunęły się do okolic 50 zł, ale z tego też poziomu kurs przy wyższych obrotach odreagował, znosząc 61,8 proc. fali spadkowej. Tu z kolei nastąpił klasyczny zwrot i ponowny ruch w dół. Siły podaży znów jednak wyczerpały się w okolicach wspomnianego, okrągłego poziomu. Po kilku tygodniach szarpaniny akcje Enter Air znów handlowane są po około 50 zł i znowu dostrzec można wzrost obrotów. Wspomniany pułap wielokrotnie już stawał się ostatecznym punktem obrony dla popytu i podobnie może być tym razem.

Czytaj więcej

Enter Air ma oddać pasażerom 8,2 mln zł

Warto jeszcze zwrócić uwagę na rysujący się w średnim terminie układ trójkąta. Odreagowania z poziomu 50 zł powoli stają się coraz słabsze, aczkolwiek może być to tylko pułapka zastawiana na niedźwiedzie. Wybicie ponad linię średnioterminowego trendu spadkowego powinno bowiem zaowocować testem tegorocznych szczytów, które jednocześnie zrównały się ze szczytami z pierwszej połowy 2024 r.

Na początku roku wieloletni menedżer Grzegorz Polaniecki zrezygnował z funkcji członka zarządu Enter Air. Pod koniec czerwca z kolei spółka poinformowała o sprzedaży w ramach ABB 7,02 proc. akcji Enter Air przez ENTR Investments, spółkę powiązaną z Polanieckim, po 48 zł za sztukę. W ramach transakcji w ramach ABB ENTR Investments sprzedał wszystkie swoje akcje czarterowego przewoźnika.