Reklama

Era Geithnera powoli dobiega końca

Najpoważniejszą zmianą kadrową w nowej kadencji Baracka Obamy może być wymiana sekretarza skarbu. Timothy Geithner, zajmujący ten fotel od 2009 r., jeszcze przed wyborami zasygnalizował, że niezależnie od tego, kto zostanie prezydentem, może zrezygnować ze stanowiska w styczniu 2013 roku
Sekretarz skarbu USA Timothy Geithner

Sekretarz skarbu USA Timothy Geithner

Foto: Bloomberg

Gody Geithner zostawał sekretarzem skarbu, powszechnie traktowano to jako sygnał dla rynków, że posądzany o społeczny radykalizm prezydent Obama nie pozwoli upaść systemowi finansowemu. Geithner był osobą doskonale znaną Wall Street. Od 2003 r. kierował nowojorskim oddziałem Rezerwy Federalnej, tym samym, który nadzorował największe instytucje finansowe USA. Wykazał się inicjatywą i w najbardziej gorących okresach kryzysu finansowego. To on konstruował transakcję przejęcia upadającego banku Bear Stearns przez JPMorgan Chase. To on zdecydował o pakiecie pomocowym dla AIG i brał udział w decyzjach prowadzących do uratowania innych dużych banków z Wall Street. Był jednak również jednym z ludzi, którzy nie zdołali zapobiec upadkowi Lehman Brothers, a wcześniej nie udało mu się ukrócić ekscesów Wall Street prowadzących do wybuchu kryzysu finansowego. Tak ogromne doświadczenie sprawiło, że Geithner był osobą, którą w 2008 r. typowano na nowego sekretarza skarbu niezależnie od tego, czy wybory prezydenckie wygra Barack Obama czy John McCain. Ówczesny sekretarz skarbu Henry Paulson nazywał go „niebywale utalentowanym młodym człowiekiem, który rozumie rząd oraz rynki". Geithner był dla inwestorów postacią ważniejszą nawet niż prezydent Obama.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama