Z tego artykułu się dowiesz:
- Czym uwarunkowane są obecne wzrosty kursów akcji spółek sektora elektroenergetycznego?
- Jak zapowiadane modyfikacje systemu EU ETS wpływają na sektor energetyczny?
- Jakie perspektywy dla sektora energetycznego wskazują aktualne rekomendacje analityczne?
- Jakie mechanizmy regulacyjne Komisja Europejska proponuje dla stabilizacji rynku uprawnień CO2?
Wzrosty notowań Polskiej Grupy Energetycznej, Enei i Tauronu obserwujemy od blisko dwóch tygodni, kiedy jasnym stało się, że Komisja Europejska pod presją krajów członkowskich zaproponuje liberalizację przepisów w systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2. Na korzyść wycen zadziałały także rekomendacje, w tym ta ostatnia DM BOŚ. Po zapowiedzi zmian w ETS, a także raczej oszczędzenia elektroenergetyki przy projektowanym projekcie podatku od zysków nadmiarowych w efekcie wojny na Bliskim Wschodzie, na giełdowej sesji 30 marca kurs Enei rósł o ponad 8 proc., PGE o ponad 10 proc., a Tauronu o 15 proc. Choć tu pojawił się jeszcze jeden element bardzo korzystny dla wyceny spółki.
Czytaj więcej
Szanse na liberalizację europejskiego systemu ETS powodują zmianę naszego podejścia do sektora elektroenergetyki, zwłaszcza do wyceny Enei i Polski...
ETS nadzieją
Dotychczas Parlament przegłosował dwa z trzech elementów tarczy paliwowej – CPN. Trzecim miał być podatek od nadmiarowych zysków spółek. Nie znamy założeń planów, poza wypowiedziami premiera Donalda Tuska i ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Z kontekstu wypowiedzi wynika jednak, że podatkiem mogłyby zostać objęte spółki paliwowe, a nie, jak się wcześniej obawiano, spółki elektroenergetyczne. Kiedy w piątek 27 marca rynek zdał sobie z tego sprawę – niczym wielki oddech ulgi – notowania PGE, Enei i Tauronu szybko wzrosły, napędzane zresztą pozytywnymi rekomendacjami DM BOŚ.
DM BOŚ podał, że szanse na liberalizację europejskiego systemu ETS powodują zmianę jego podejścia do sektora energetycznego i spółek. W ocenie DM BOŚ, każda liberalizacja systemu ETS byłaby prawdopodobnie postrzegana pozytywnie przez inwestorów, a lista argumentów za tym rozwiązaniem mogłaby uwzględniać m.in. poluzowanie przeregulowanego systemu, możliwe obniżenie kosztów CO2, szanse na poprawę marż na wytwarzaniu energii, obniżenie zapotrzebowania na kapitał obrotowy netto. – Uważamy, że obecnie jest dobry moment na przeważanie spółek energetycznych: PGE, Tauronu i Enei, a spośród nich preferowanym przez nas walorem jest Enea, a następnym w kolejności PGE (Enea, PGE i dalej Tauron). Jeśli chodzi o system ETS, żaden scenariusz nie jest szczególnie pewny, niemniej w naszej prognozie dla sektora energetycznego zakładamy łagodne, choć realne zmiany – wskazuje Łukasz Prokopiuk. Jak wynika z rekomendacji, do końca roku ceny praw do emisji CO2 w Europie spadną o ok. 30 proc., co doprowadzi do ok. 10 proc. spadku cen energii w Polsce (w długoterminowej prognozie DM BOŚ ceny praw do emisji CO2 spadają do 215 zł/t (z oczekiwanego wcześniej poziomu 310 zł/t), a ceny długoterminowych kontraktów energetycznych i ceny spot do 400 zł/MWh (poprzednio zakładano 450 zł/MWh).