Reklama
Rozwiń
Reklama

Nowe szaty Ludwika Sobolewskiego

Rynek kapitałowy. Były prezes warszawskiej giełdy rozpoczyna nowy etap kariery. Czy jako szef rumuńskiego rynku będzie w stanie dogadać się z obecnym prezesem GPW Adamem Maciejewskim?
Nowe szaty Ludwika Sobolewskiego

Foto: PARKIET

W poniedziałek po południu rynek obiegła informacja – Ludwik Sobolewski, były prezes warszawskiego parkietu, został szefem giełdy w Rumunii. Formalnie jego kandydatura musi być zatwierdzona jeszcze przez tamtejszy nadzór, jednak w Internecie od razu zaroiło się od złośliwych komentarzy. „I dobrze, gratulacje. Jeszcze polski Sejm i rząd wyeksportować", „Też będzie kręcił tam filmy?" – to jedne z łagodniejszych opinii, jakie pojawiły się na naszej stronie. Mimo że Sobolewski prezesem GPW był prawie sześć lat, wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z tzw. aferą filmową. To właśnie przez nią na początku tego roku stracił stanowisko. Rozłąka z wielkim biznesem nie trwała jednak zbyt długo.  W ciągu pół roku został członkiem rady nadzorczej ZE PAK oraz Idea TFI. Teraz obowiązki nadzorcze będzie musiał połączyć z funkcją prezesa giełdy w Bukareszcie. Czy mu się uda? Pytanie to jest o tyle zasadne, że przewodniczący rady giełdy w Bukareszcie Lucian Anghel stwierdził, że chce, aby pod wodzą Sobolewskiego rumuńska giełda stała się „graczem klasy regionalnej". Byłego prezesa GPW czeka więc sporo pracy, bo dziś giełda rumuńska jest jedną z najmniejszych w regionie.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama