Reklama

Niemieccy konsumenci przejmują pałeczkę od Hiszpanów i Greków

Strefa euro › Rosnące nad Renem płace, a w ślad za nimi wydatki niemieckich konsumentów pomogą gospodarce eurolandu. Ale nie zwolnią mniej konkurencyjnych państw od bolesnych reform.
Wstępne szacunki mówią, że wzrost PKB Niemiec w II kwartale wyniósł 0,7 proc.

Wstępne szacunki mówią, że wzrost PKB Niemiec w II kwartale wyniósł 0,7 proc.

Foto: AFP

Gdy Francja kicha, cała Europa dostaje kataru – ocenił w XIX w. austriacki polityk Klemens von Matternich. Dziś to samo powiedziałby pewnie o Niemczech. Nic dziwnego, że seria obiecujących danych z nadreńskiej gospodarki rozbudziła nadzieje na ożywienie w całym eurolandzie.

Jeszcze wiosną ekonomiści ostrzegali, że Niemcy szybciej same popadną w recesję, niż wyciągną z zapaści słabsze gospodarki strefy euro. W ostatnim kwartale 2012 r. niemiecki PKB zmniejszył się o 0,7 proc. wobec poprzedniego kwartału. Kolejny kwartalny spadek PKB oznaczałby więc, zgodnie z popularnym kryterium, recesję. W maju jednak okazało się, że w pierwszych trzech miesiącach roku nadreńska gospodarka powiększyła się... o 0,1 proc. Potem ten odczyt został skorygowany do zera.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama