Nieco ponad pół miliona złotych (514 tys. zł brutto) warte jest pierwsze zlecenie na dostawę obuwia, które tegoroczny debiutant – Grupa Arlen – zdobył w przetargu zorganizowanym przez armię.
Arlen wszedł we współpracę z firmą Prabos
– Spółka wzięła udział w przetargu dla Wojsk Specjalnych na buty sportowe. Oferta spółki została wybrana jako najkorzystniejsza – informuje w odpowiedzi na nasze pytania Arlen.
Umowa została już podpisana. – Zgodnie z harmonogramem spółka przystępuje do realizacji zamówienia – informuje Arlen.
Giełdowa firma kierowana przez Andrzeja Tabaczyńskiego tego nie ujawnia, ale z naszych informacji wynika, że Arlen dostarczy armii buty produkcji czeskiej firmy Prabos.
Potwierdza to także lektura decyzji Krajowej Izby Odwoławczej, która rozpatrywała odwołania podmiotów startujących w tym samym przetargu. W piśmie sporządzonym przez KIO, firma Prabos pojawia się z nazwy jako podmiot, który dostarczył wymaganą dokumentację.
Arlen dostarczy obuwie sportowe na zlecenie 3 Regionalnej Bazy Logistycznej w Krakowie. Przetarg nieograniczony na „Dostawę przedmiotów umundurowania i wyekwipowania – buty specjalne dla Wojsk Specjalnych (6 rodzajów)” został ogłoszony w styczniu tego roku. Składał się z sześciu części.
Mimo że zdobyty przez Arlen kontrakt nie jest duży, to jest symboliczny, bo pierwszy na dostawę obuwia przez tę firmę. Wzbudził też duże poruszenie wśród dotychczasowych dostawców obuwia dla armii. Widać to m.in. w treści odwołania, które odrzuciła KIO.
Czytaj więcej
Producent odzieży ochronnej dla służb mundurowych zdobył duże zamówienie od Straży Granicznej. Inwestorzy czekają na coś więcej.
Ile waży but dla Wojsk Specjalnych. Spór o gramy
Jeden z uczestników przetargu – firma Gaja Małgorzata Gancarczyk – domagał się unieważnienia wyboru i odrzucenia oferty Arlenu po ponownej analizie. Oceniał, że but zaproponowany przez Arlen był zbyt lekki (w rozmiarze brytyjskim 8,5 ważyć miał 630 gram, a specyfikacja mówiła o limicie 650 gram), ponieważ podeszwa została przygotowana z materiału słabej jakości i nie zapewnia odporności na poślizg.
KIO odrzuciła argumentację konkurentki Arlenu m.in. z powodu sposobu, w jaki oceniono zwycięski but.
Jak czytamy w decyzji Izby, konkurent dokonał oceny „organoleptycznej, a także pomiarów masy całkowitej udostępnionych próbek”.
Na tej podstawie oraz – jak rozumiemy – własnej ekspertyzy – Gaja oceniła, że podeszwa jest zbyt lekka. „Oznacza to, że podeszwa stanowiąca około 75 proc. masy całkowitej obuwia sportowego jest wykonana z „odchudzonego” materiału, co jest jednoznaczne z obniżeniem jego wytrzymałości, w tym wytrzymałości na tarcie” – argumentowała firma walcząca o to samo zlecenie. Miała ona także zastrzeżenia do staranności wykonania obuwia. Domagała się powołania biegłych, którzy zbadają jakość produktu: mgr inż. Janiny Długoń-Kaczyńskiej, biegłej Sądu Okręgowego w Katowicach z zakresu obuwnictwa i kaletnictwa, a także Instytut Łukasiewicza.
KIO odrzuciła odwołanie. Oceniła, że odwołująca się firma nie przedstawiła żadnych dowodów na to, że obuwie Arlenu jest niezgodne z warunkami zamówienia, a dopiero chciała ustalenia ich jakości korzystając z instytucji biegłego. KIO zwróciła też uwagę, że odwołujący się wygrałby przetarg, gdyby oferta Arlenu została odrzucona. Protestujący złożył drugą co do wartości ofertę (prawie 626 tys. zł).
Czytaj więcej
Na warszawskiej giełdzie zadebiutowała druga w tym roku firma. Jej założyciel planuje szybkie przejęcie na hiszpańskim rynku. A co czeka inwestorów...
Wojsko zamawiało kilka tysięcy par butów
Przetarg, w którym wojsko chciało kupić kilka tysięcy par różnego typu obuwia, rozstrzygnięty został w kwietniu. Zamawiający wybrał dostawcę butów ćwiczebnych tropikalnych (1400 par z opcją kolejnych 1400), butów do działań specjalnych w wodzie (650 par z opcją na kolejne 650), butów ocieplanych wodoodpornych (150 par plus opcja na kolejną taką pulę) i właśnie sportowych (1400 plus opcja na 1400). Dwa pierwsze zadania powierzono firmie Gaja, kolejne firmie Larix Janusza Pieły (akcjonariusz Intersport Polska), a ostatnie Arlenowi.
Unieważniono natomiast przetarg w części dotyczącej obuwia specjalnego zimowego (1300 par z opcją podwojenia tej liczby) i trackingowego (1400 plus 1400).
Warto zwrócić uwagę, że do prawie każdego z zadań ustawiła się kolejka tych samych firm. Żadnego zlecenia nie wygrał Protektor, który starał się o zlecenie na buty ćwiczebne tropikalne i specjalne zimowe.
Do najbardziej znanych dostawców obuwia dla armii należą takie podmioty jak Wojas i Gregor.