Pomysł na artykuł był prosty. Przejrzeć fotograficzne archiwum „Parkietu" i opisać, jak się zmienia moda wśród osób najczęściej goszczących na naszych łamach – członków zarządu spółek giełdowych i finansistów wszelkiej maści. Wnioski? Finansista to zwierzę stadne, które aby upolować zwierzynę (klienta), przyjmuje taktykę łowów z zaskoczenia (wzbudzania zaufania) polegającą na wykorzystywaniu barw maskujących (garnituru), dzięki, którym idealnie wtapia się w otoczenie (nie wyróżnia się na tle konkurencji). Efekt? Po przejrzeniu kilkudziesięciu fotografii wszystkie, z nielicznymi wyjątkami, zlewają się w jeden, uniwersalny, finansowy wizerunek. W szarym garniturze, jasnej koszuli i krawacie.