Reklama

Waży się model handlu kontraktami. Co czeka TGE?

Część rynku nie widzi alternatywy dla zwiększenia sprzedaży prądu na TGE. Mimo że wcześniej obligo nie zapewniało trwałej płynności.
Waży się model handlu kontraktami. Co czeka TGE?

Foto: Archiwum

Po historycznie wysokich obrotach prądem w 2014 i 2015 r. na Towarowej Giełdzie Energii zostało tylko mgliste wspomnienie. Ostatnie półtora roku to pogłębiające się spadki. Powód? Największy wytwórca prądu od początku roku nie musi realizować całej sprzedaży przez giełdę. Taki obowiązek (inaczej obligo giełdowe) Polska Grupa Energetyczna, ale też inni duzi producenci, mieli ze względu na otrzymywaną pomoc państwa. Chodzi o rekompensaty za zerwane przed laty kontrakty długoterminowe. Na to nakłada się niepewność co do przyszłego modelu działania rynku terminowego (tam spadki były najgłębsze), który w związku z koniecznością implementacji dyrektywy MiFID II (wchodzi w życie od 3 stycznia 2018 r.) musi się przekształcić w rynek finansowy lub zorganizowaną platformę obrotu tzw. OTF. Uczestnicy TGE opowiedzieli się za drugą formułą, która jest najbardziej zbliżona do prowadzonego dziś handlu z fizyczną dostawą.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama