Reklama

Stephen D. King: Rozruszanie gospodarki to zadanie dla polityków

WYWIAD | STEPHEN D. KING ze znanym ekonomistą, doradcą HSBC i autorem książek, rozmawia Grzegorz Siemionczyk
Stephen D. King

Stephen D. King

Foto: Bloomberg

Światowa gospodarka coraz wyraźniej traci impet. Według prognoz MFW w tym roku światowy PKB wzrośnie o 3 proc., najmniej od 2009 r. Czy to aby na pewno zła wiadomość? W kontekście apeli aktywistów klimatycznych, że czas skończyć z obsesją na punkcie wzrostu gospodarczego, aby ratować planetę, może powinniśmy się ze spowolnienia cieszyć?

Podstawowy problem z twierdzeniem, że spowolnienie powinno nas cieszyć, bo jest dobre dla klimatu, polega na tym, że świat jest dziś pełen nierówności. Standard życia, mierzony rocznym dochodem w dolarach na osobę, jest bardzo zróżnicowany. W USA ten dochód to około 60 tys. USD, w Unii Europejskiej około 40 tys. USD, w Chinach 10 tys. USD, a w Indiach tylko 5 tys. USD. Zatrzymanie wzrostu gospodarczego w skali globu oznaczałoby utrwalenie tych nierówności. Byłoby to tożsame z powiedzeniem ludziom, że ich losy będą zdeterminowane miejscem urodzenia. A to byłoby, delikatnie mówiąc, moralnie wątpliwe. Oczywiście, można założyć, że zamrożenie gospodarki polegałoby na tym, że bogatsi zaczęliby ubożeć, żeby pozwolić biedniejszym się wzbogacić...

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama