W cyklu rozpoczętym w maju 2025 roku Rada Polityki Pieniężnej obniżała stopy procentowe już siedmiokrotnie, z czego ostatnia decyzja zapadła na posiedzeniu 3-4 marca tego roku, obniżając je o kolejne 25 pb. Stopa referencyjna spadła do poziomu 3,75 proc.
Banki przewidywały spadki stóp już znacznie wcześniej, obniżając oprocentowania depozytów. W maju 2025 roku średnia stawka dla całego rynku wynosiła już zaledwie 3,93 proc. i do lutego tego roku spadła do 3,21 proc.
Nawet 7 proc. w promocji
Oprocentowanie lokat systematycznie spada, banki ograniczają promocje, a przeciętne depozyty dają dziś około 2–4 proc., przy czym najwyższe stawki dotyczą głównie krótkich (3-6 miesięcy) lokat promocyjnych. Tyle że jeszcze w 2024–2025 te lokaty dochodziły do 7–8 proc., natomiast obecnie najlepsze oferty rzadko przekraczają ok. 6–7 proc.
Co więcej, najwyższe stawki często są dostępne tylko przy dodatkowych warunkach: wpłata „nowych środków”, założenie konta osobistego i aktywne z niego korzystanie. Rzadko zdarzają się takie promocje jak w UniCredit.
Bank wprowadził do oferty oszczędnościowej skierowanej do klientów indywidualnych dwumiesięczną Lokatę Powitalną z oprocentowaniem 6 proc. w skali roku, połączoną z pakietem benefitów (w postaci voucherów na zakupy w sieci Biedronka o łącznej wartości 200 zł) oraz dostępem do zaawansowanego ekosystemu bankowości transakcyjnej i inwestycyjnej. Konto osobiste w UniCredit jest bezwarunkowo darmowe, a maksymalna wartość lokaty jak na ofertę promocyjną jest wysoka – 100 tys. zł.
Wśród promocyjnych ofert liderem jest sześciomiesięczna Nest Lokata Witaj z oprocentowaniem 6,6 proc., ale z maksymalną kwotą 25 tys. zł. Taką samą jak UniCredit kwotę maksymalną oferuje na 3-dniowej Lokacie Powitalnej Credit Agricole z oprocentowaniem również 6 proc. Takie odsetki da również sześciomiesięczna VeloLokata dla Aktywnych, z maksymalną kwotą 50 tys. zł.
W przypadku kont oszczędnościowych najlepszą promocyjną ofertę ma – dla nowych klientów BOŚ Bank na Rachunku Cyfrowy Zysk: 7 proc., ale zaledwie do salda w wysokości 15 tys. zł. Najwyższe kwoty maksymalnego salda z najlepszym oprocentowaniem ma ING Bank Śląski – 5,5 proc. na trzy miesiące do 399 999,99 zł na Otwartym Koncie Oszczędnościowym – promocja „Bonus na start i 5 proc. do 400 tys. zł też na trzy miesiące na Otwartym Koncie Oszczędnościowym Bonus (dla nowych środków). Oprocentowanie 4,5 proc. bez ograniczenia kwotowego oferuje do 3 maja UniCredit.
Płynne banki
Standardowe oprocentowania lokat, a zwłaszcza kont oszczędnościowych, to obecnie niebo a ziemia. Dość powiedzieć, że oprocentowanie lokaty terminowej na 3 i 6 miesięcy w mBanku jest ponad 13 razy niższe niż najlepszej lokaty promocyjnej. A standardowe oprocentowanie konta oszczędnościowego w PKO BP jest niższe od najlepszej oferty... 70 razy!!!
A patrząc na oprocentowania lokat można zauważyć, jakie depozyty są poszczególnym bankom bardziej potrzebne. Na ogół trzy– i sześciomiesięczne. To widać także po ofercie promocyjnej. W standardowej ofercie mBank oferuje 0,5 proc. tylko za depozyty trzy– i sześciomiesięczne. Bank Pekao najwyżej ceni sobie pieniądze pozostawione na trzy miesiące – daje 2 proc. wobec 1,6 proc. na lokacie rocznej. A w PKO BP i Santander Banku jest odwrotnie: najwyżej cenione są lokaty roczne, najniżej – trzymiesięczne.
Spadające oprocentowanie depozytów bankowych dla osób fizycznych jest naturalną konsekwencją zmian w otoczeniu makroekonomicznym, przede wszystkim obniżek stóp procentowych prowadzonych przez Narodowy Bank Polski. W okresie wysokiej inflacji i podwyższonych stóp procentowych banki konkurowały o środki klientów, oferując atrakcyjne lokaty i konta oszczędnościowe. Wraz ze stabilizacją inflacji oraz stopniowym luzowaniem polityki pieniężnej koszt pieniądza w gospodarce maleje, co przekłada się na niższe oprocentowanie depozytów. Z punktu widzenia sektora bankowego spadek oprocentowania depozytów wynika również z relatywnie wysokiej płynności banków. W lutym wskaźnik kredyty/depozyty spadł do poziomu 59,2 proc. (o 0,3 pkt. proc. wobec stycznia i o 0,4 pkt. proc. rok do roku). W takiej sytuacji instytucje finansowe ograniczają ofertę promocyjnych lokat lub skracają ich okres obowiązywania.
Dla klientów indywidualnych oznacza to stopniowe pogarszanie się atrakcyjności tradycyjnych form oszczędzania w bankach. Choć przy niskiej inflacji realna stopa zwrotu z części depozytów może pozostawać dodatnia, to po uwzględnieniu podatku od zysków kapitałowych potencjalne zyski są zwykle niewielkie.