WIG20 w pierwszej godzinie czwartkowego handlu utrzymuje się w okolicach wczorajszego zamknięcia, ale presja podaży z innych rynków europejskich jest dość spora. Spośród dużych spółek najsłabiej w czwartkową sesję weszły Dino Polska, Modivo i Allegro, ale ich spadki częściowo neutralizuje 1,7-proc. umocnienie Orlenu w reakcji na wyniki kwartalne. Po wyrysowaniu dwóch czarnych świec z kolei wygląda na to, że WIG20 ma jeszcze miejsce do spadku, co najmniej do linii wsparcia poprowadzonej przez trzy majowe szczyty, co oznaczałoby jednocześnie domknięcie luki wzrostowej, powstałej w poniedziałek. W okolicach 3645 pkt. powinien się zatem rozegrać główny spór niedźwiedzi z bykami.
Większość europejskich indeksów świeci z rana na czerwono, a z głównych rynków najsłabszy jest dziś Londyn. Do tego niemiecki DAX traci 0,15 proc., a francuski CAC40 jest 0,4 proc. pod kreską. Z przewagą niedźwiedzi kończyły dzisiejszą sesję indeksy azjatyckie. Z 1,4 proc. spadkiem kończył dzień tajwański TAIEX. Kontrakty na amerykańskie indeksy akcji rozpoczęły dzień spadkami. Można wnioskować, że na rynkach akcji gaśnie optymizm po tym, jak znów oddala się perspektywa porozumienia między Iranem a USA.
Czwartek przynosi także zwyżki cen ropy, choć po ostatnich znaczących spadkach rynek surowca pozostaje przy najniższych od kilku tygodni poziomach. Lekki odwrót od ryzykownych aktywów przekłada się na umocnienie dolara, aczkolwiek zmiany na rynku walut są dość ograniczone. Gorzej zachowuje się złoto, gdzie obserwujemy 1,5-proc. przecenę, do 4391 dolarów za uncję. Zniżki kontynuuje też bitcoin, wyceniany w czwartkowy poranek na 73,2 tys. dolarów.