Iran zapowiedział wczoraj, że udrożni tranzyt statków przez Cieśninę Ormuz, ale na warunkach komercyjnych, co stanowczo odrzucił Donald Trump. Amerykanie nie chcą też zgodzić się na wywiezienie irańskiego uranu do jednego z państw "sojuszniczych" dla Teheranu - mowa jest o Rosji, choć w grę wchodzą też Chiny. Administracja USA nie jest też chętna szybkiemu zniesieniu sankcji, o co usilnie zabiega Teheran, zwłaszcza odmrożeniu zablokowanych od lat irańskich funduszy. Strony zwyczajnie sobie nie ufają, a kolejne zaczepne działania (dzisiaj w nocy) podważają sens dalszych negocjacji, na co rynki zaczynają reagować nerwowo. Ropa odbiła w górę kasując część wczorajszego spadku, cofnęły się rynki akcji, zyskał też dolar - rynki przestawiają się na tryb risk-off, a wypowiedzi Sekretarza Wojny USA (Hegseth) nie sugerują jednoznacznie, że powrót do bardziej konkretnych działań militarnych wobec Teheranu jest wykluczony. Tymczasem zbliża się kolejny weekend.
Złoty reaguje na podbicie globalnego ryzyka, ale w wyważony sposób. Para EURPLN nadal pozostaje w paśmie wahań wokół 4,23, z kolei USDPLN reaguje zwyżką do 3,6450 w ślad za spadkiem EURUSD, choć ruch ten został częściowo zredukowany. Co dalej? Dzisiaj w kalendarzu makro mamy dwie istotne informacje ze strefy euro - wskaźniki koniunktury za maj (godz. 11:00) i zapiski z ostatniego posiedzenia ECB (godz. 13:30) - niezależnie od ich odczytu podwyżka stóp przez ECB na posiedzeniu 11czerwca jest w zasadzie przesądzona. Z kolei o godz. 14:30 rynki dostaną ważne informacje nt. indeksu PCE Core z USA za kwiecień - to dość istotna publikacja dla oceny potencjalnych ruchów FED. Te doniesienia będą mieć istotny wpływ na EURUSD, co z kolei przełoży się na wahania USDPLN.
Wykres dzienny EURPLN
Wykres dzienny USDPLN
Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ