Po trudnym okresie wysokiej inflacji i gwałtownego wzrostu kosztów życia Polacy ponownie zaczęli odbudowywać swoje finansowe bezpieczeństwo. Najnowsze badanie Opinia24 przeprowadzone na zlecenie Tavex pokazuje, że w 2025 roku aż 60 proc. Polaków zdołało odłożyć jakiekolwiek środki. To wyraźny sygnał stabilizacji po wymagającym 2024 roku, kiedy zdolność oszczędzania była wyraźnie ograniczona. Jeszcze niedawno głównym celem wielu gospodarstw domowych było przetrwanie okresu najwyższej inflacji od dekad, dziś jednak coraz więcej osób wraca do budowania finansowego zaplecza. To istotna zmiana, ponieważ oznacza przejście z trybu reaktywnego – skoncentrowanego na radzeniu sobie z bieżącymi wydatkami – do podejścia bardziej strategicznego, nastawionego na długofalowe bezpieczeństwo i stabilność.
Młodzi liderami
Co szczególnie interesujące, liderami odbudowy oszczędności okazali się najmłodsi dorośli. W grupie osób w wieku 18–29 lat oszczędności zgromadziło aż 72 proc. badanych, a wśród osób w wieku 30–39 lat odsetek ten wzrósł do 73 proc. To wynik wyraźnie wyższy niż w starszych grupach wiekowych, gdzie zdolność oszczędzania była niższa. Może to świadczyć o rosnącej świadomości finansowej młodego pokolenia, które wchodzi na rynek pracy w warunkach podwyższonej niepewności gospodarczej i od początku przywiązuje dużą wagę do zabezpieczenia swojej przyszłości. Jednocześnie młodsze osoby częściej niż starsze traktują oszczędzanie jako element stylu życia, a nie tylko reakcję na kryzys. W praktyce oznacza to, że dla wielu z nich odkładanie pieniędzy stało się stałym nawykiem, podobnie jak regularne opłacanie rachunków czy planowanie większych wydatków.
Jednocześnie badanie Tavex pokazuje wyraźnie, że oszczędzanie nie zawsze idzie w parze z inwestowaniem. Choć w 2025 roku oszczędności zgromadziło 60 proc. Polaków, tylko 39 proc. zdecydowało się zainwestować swoje środki. Oznacza to, że znaczna część osób zatrzymuje się na etapie gromadzenia kapitału, nie podejmując kolejnego kroku, jakim jest jego pomnażanie. W praktyce może to oznaczać utratę części realnej wartości oszczędności, szczególnie w środowisku podwyższonej inflacji lub niskich stóp procentowych. Największą aktywność inwestycyjną wykazują osoby w wieku 40–49 lat, co sugeruje, że decyzja o inwestowaniu pojawia się najczęściej w momencie osiągnięcia większej stabilizacji zawodowej i finansowej, kiedy podstawowe potrzeby są już zabezpieczone, a uwaga zaczyna koncentrować się na budowaniu majątku w dłuższym horyzoncie.
Czytaj więcej
W ostatnich miesiącach podwyżki cen w sklepach utrzymywały się na stabilnym poziomie, choć przewyższającym wskaźnik CPI. W lutym codzienne zakupy p...