WIG20 zyskał 2,83 procent przy imponującym obrocie zbliżonym do 2,43 miliarda złotych, gdy indeks szerokiego rynku WIG wzrósł o 2,56 procent z licznikiem aktywności pokazującym przeszło 2,90 miliarda złotych. Z perspektywy końca sesji widać, iż rozdanie miało dwie fazy. W pierwszej, która sprowadziła się do luki i dwóch godzin zwyżek, indeks WIG20 ugrał właściwie część dzisiejszego wzrostu, by w kolejnych sześciu godzinach skonsolidować poranny skok na północ. Na poziomie zmiennych, które przesądziły o wyniku dnia należy wymienić perfekcyjną mieszankę wzrostową złożoną ze spadków cen ropy – w skrajnym punkcie kontrakty na WTI i Brent traciły po około 9 procent – wzrostu cen metali, osłabienia dolara i związanego z tym umocnienia złotego. Ważna była też postawa innych rynków akcji, które reagowały na spadki cen ropy oraz informacje, iż Iran i USA są bliskie podpisania porozumienia pokojowego pozwalającego na swobodny przepływ statków przez Cieśninę Ormuz. W kolejnych godzinach pojawiły się wątpliwości, co do faktyczności ewentualnego porozumie, ale rynki utrzymały niemal całość wcześniejszych zwyżek, a ropą ciągle handlowano przy siedmioprocentowych spadkach, co oznacza, iż surowiec był dziś około 10 procent tańszy od poziomów obserwowanych w poniedziałek. Zachowanie otoczenia i odpowiedź rynku na impulsy ze świata spowodowała, iż liderem zwyżek była spółka KGHM, która zdrożała o 10,49 procent, gdy po przeciwnej stronie zagrał Orlen przeceniony samotnie w WIG20 o 2,26 procent. Z perspektywy technicznej sesję należy uznać za pełny sukces strony popytowej. Poranne otwarcie luką wybiło wykres indeksu z konsolidacji granej w rejonie 3500 pkt. i wzmocniło wymowę połamania lokalnej fali spadkowej, gdy wykreślony biały korpus w połączeniu z obrotem wskazuje na dynamiczny powrót popytu do gry. Całość sumuje się w układ, w którym rynek znów może spoglądać w rejon 3700 pkt. i zalegające ułamek wyżej rekordy hossy.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.