Reklama

W 2025 r. Polacy stawiali na depozyty bieżące. W 2026 r. też?

Oszczędności polskich gospodarstw domowych wzrosły w 2025 roku o prawie 111 mld zł, osiągając wartość 1 436,9 mld zł. Rosły przede wszystkim depozyty bieżące, w skład których wchodzą konta oszczędnościowe. Przybyło ich niemal 92 mld zł.

Publikacja: 01.02.2026 08:26

W 2025 r. Polacy stawiali na depozyty bieżące. W 2026 r. też?

Foto: Adobe Stock

Tylko w grudniu przybyło na rachunkach depozytów bieżących 22,5 mld zł, podczas gdy depozyty terminowe zwiększyły się o 3,75 mld zł. Obniżki stóp procentowych NBP doprowadziły do szerokiego spadku oprocentowania depozytów gospodarstw domowych, przy czym silniej dotknęły one produkty terminowe.

– Dane Narodowego Banku Polskiego potwierdzają, że 2025 rok był okresem silnego wzrostu depozytów gospodarstw domowych, jednak z wyraźnym podziałem między płynnością a długoterminowym oszczędzaniem. Depozyty bieżące, w tym rachunki oszczędnościowe, nadal dynamicznie rosły, podczas gdy depozyty terminowe zwiększały się znacznie wolniej, co odzwierciedlało środowisko spadających stóp procentowych oraz rosnącą ostrożność konsumentów – podkreśla Michał Piątek, dyrektor zarządzający platformy oszczędnościowej Raisin w Polsce.

Warto zauważyć, że stan środków ulokowanych na depozytach bieżących wzrósł z ok. 939 mld zł w styczniu do ok. 1 032 mld zł w grudniu. Wzrost ten nastąpił mimo utrzymującego się niskiego i stabilnego oprocentowania (0,6–0,7 proc.), co wskazuje na ograniczoną wrażliwość klientów na poziom stóp procentowych. Był napędzany przede wszystkim wzrostem dochodów, potrzebami płynnościowymi oraz motywami transakcyjnymi, a nie poszukiwaniem wyższej rentowności.

Z kolei wolumen depozytów terminowych wzrósł umiarkowanie – z ok. 391 mld zł do ok. 405 mld zł. Średnie oprocentowanie nowo zakładanych i odnawianych lokat spadło z ok. 4,1 proc. do ok. 3,5 proc.

Reklama
Reklama

Utrzymujące się napływy środków sugerują, że gospodarstwa domowe nadal ceniły premię oprocentowania względem depozytów bieżących, pomimo spadających nominalnych stóp zwrotu.

Jak podkreśla Michał Piątek, na szczególną uwagę zasługuje fakt, że wzrost depozytów pozostał odporny na spadki oprocentowania. – Depozyty bieżące (overnight) rosły systematycznie, mimo że ich realne stopy zwrotu pozostawały bliskie zera, co sugeruje, że gospodarstwa domowe priorytetowo traktują płynność, bezpieczeństwo środków i elastyczność w codziennym zarządzaniu finansami, a nie maksymalizację zysku – zauważa. Jak dodaje, jednocześnie depozyty terminowe nadal przyciągały środki, co pokazuje, że polscy oszczędzający wciąż doceniają możliwość zabezpieczenia wyższego oprocentowania tam, gdzie jest to możliwe. – Stanowi to kontrast wobec trendów obserwowanych w strefie euro i Wielkiej Brytanii, gdzie depozyty terminowe od wielu miesięcy są stopniowo redukowane – zauważa Michał Piątek.

Czytaj więcej

Oszczędzanie wysoko na liście noworocznych postanowień Polaków

Oprocentowania w dół

Jak pisze Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, scenariusz bazowy zakłada, że RPP wykorzysta okno niskiej inflacji (prognozowane średnioroczne CPI na poziomie 2,3 proc.) do radykalnego obniżenia kosztu pieniądza. – Stopa referencyjna powinna spaść z 4,00 proc. na początku roku do poziomu 3,25 proc. lub nawet 3 proc. w grudniu 2026 r. Takie poluzowanie warunków finansowych zbiegnie się ze szczytem inwestycyjnym, co dodatkowo napędzi akcję kredytową – przewiduje ekonomista.

Według platformy Raisin można oczekiwać co najmniej dwóch–trzech obniżek stóp procentowych w 2026 r., pod warunkiem utrzymania korzystnych trendów inflacyjnych i danych CPI. Jakie są kluczowe czynniki wspierające ten scenariusz? Spadek inflacji CPI w grudniu poniżej celu, do 2,4 proc. r/r, co sygnalizuje słabnącą presję cenową. Utrzymujące się silne procesy dezinflacyjne, wynikające z:

Reklama
Reklama
  • ograniczonych wzrostów cen energii,
  • korzystnej sytuacji na rynkach żywności i paliw,
  • tańszego importu z Chin,
  • spowolnienia dynamiki wynagrodzeń.

W konsekwencji oczekuje się dalszego spadku oprocentowania zarówno depozytów overnight, jak i terminowych.

Po jego zakończeniu można spodziewać się ponownego rozszerzenia różnicy oprocentowania pomiędzy depozytami overnight a terminowymi.

Reklama
Reklama

Michał Piątek podkreśla, że przy prawdopodobnych dalszych obniżkach stóp procentowych w 2026 roku, oprocentowanie depozytów będzie nadal spadać, w szczególności w segmencie lokat terminowych. – Z perspektywy oszczędzających czyni to obecny moment szczególnie istotnym. Choć stopy procentowe obniżają się, pozostają one wysokie w ujęciu historycznym, a strategie takie jak zróżnicowanie terminów zapadalności depozytów w czasie czy budowa drabiny depozytowej mogą pomóc gospodarstwom domowym pogodzić elastyczność z ochroną przed przyszłymi spadkami oprocentowania – zwłaszcza w okresie utrzymującej się niepewności gospodarczej i geopolitycznej – podsumowuje dyrektor platformy Raisin w Polsce.

Teraz konsumpcja?

Zmniejszeniu tempa wzrostu oszczędności będzie sprzyjać dalszy, choć nie tak szybki jak dotychczas, wzrost płac. W grudniu przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 9583,31 zł i wzrosło nominalnie o 8,6 proc. rok do roku. W ujęciu miesięcznym płace były wyższe o 5,6 proc.

– Poprawiająca się sytuacja gospodarcza w Polsce – wzrost PKB nawet o 3,8 proc., rosnące wynagrodzenia i spadająca inflacja – sprawia, że Polacy mogą mieć w tym roku więcej pieniędzy w portfelu – komentuje Paweł Majtkowski, analityk eToro.

Przed wieloma z nich pojawia się więc wybór: większa konsumpcja i nowe kredyty czy może inwestowanie nadwyżek. Już 47,3 proc. dorosłych ma przynajmniej jedno zobowiązanie kredytowe, a wartość udzielonych kredytów gotówkowych wzrosła w 2025 r. aż o 30 proc. Jednocześnie rośnie stopa oszczędności, a dostęp do ETF-ów, obligacji i akcji jeszcze nigdy nie był tak szeroki. – Czy rok 2026 będzie czasem rosnącego zadłużenia, czy raczej początkiem budowania finansowej niezależności – zastanawia się analityk.

Reklama
Reklama

Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu, stawia na konsumpcję. – W 2026 roku konsumpcja powinna dalej rosnąć, przede wszystkim dzięki systematycznej poprawie realnych wynagrodzeń. Choć istotna część wzrostu dochodów gospodarstw domowych nadal trafia do oszczędności, to wraz z oczekiwanym dalszym spadkiem stóp procentowych w 2026 roku skłonność do oszczędzania może się stopniowo obniżać, co będzie sprzyjać wydatkom konsumpcyjnym – twierdzi.

Oszczędzanie
Oszczędzanie wysoko na liście noworocznych postanowień Polaków
Oszczędzanie
Obligacje skarbowe dalej kuszą oprocentowaniem. W lutym bez zmian
Oszczędzanie
Polscy seniorzy są otwarci na nowoczesną bankowość
Oszczędzanie
Ponad połowa Polaków planuje więcej oszczędzać – a na co chce wydawać?
Oszczędzanie
W 2026 roku użytkownicy Androida będą bardziej zagrożeni cyberatakami
Oszczędzanie
Stabilne zadłużenie, ale co piąty Polak nie ma żadnych oszczędności
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama