Na kondycję finansową kobiet cały czas wpływ mają luka płacowa i emerytalna oraz przerwy w karierze związane z macierzyństwem. Niecałe 24 proc. pań deklaruje, że ich dochody wystarczają na opłacenie wszystkich zobowiązań i jeszcze są w stanie coś odłożyć. Taki komfort ma niemal 36 proc. panów. Jedna trzecia z nich wskazuje, że regularne opłacanie stałych zobowiązań to efekt sporych ograniczeń w wydatkach. W podobnej sytuacji jest 22 proc. mężczyzn.
wynosi według badań VeloBanku różnica w depozytach między kobietami i mężczyznami, choć Polki chętniej niż Polacy sięgają po lokaty czy konta oszczędnościowe.
Badanie KRD wykazało, że 1/5 Polaków nie ma odłożonych żadnych oszczędności. Pod tym względem w dużo gorszej kondycji są kobiety. Aż 26 proc. z nich, w porównaniu do 15 proc. mężczyzn, deklaruje brak poduszki finansowej. Sytuacji nie ułatwia posiadanie potomstwa. – Obecność dzieci motywuje mężczyzn do oszczędzania, podczas gdy u kobiet efekt jest odwrotny. Kobiety żyjące w większych gospodarstwach domowych częściej deklarują brak poduszki finansowej, w przeciwieństwie do kobiet mieszkających samotnie – zwraca uwagę Adam Łącki, prezes KRD.
kobiet jest w stanie utrzymać stabilną sytuację finansową nawet przez rok i dłużej po utracie pracy czy innego stałego dochodu wobec ponad 20 proc. mężczyzn.
Choć ojcowie coraz częściej decydują się na urlop macierzyński czy rodzicielski, to taka przerwa w karierze i związany z nią czasowy spadek dochodu wciąż w większym stopniu dotyczy kobiet i może utrudniać im budowanie poduszki finansowej. Według danych ZUS-u, w 2025 r. mężczyźni stanowili zaledwie 33 proc. wszystkich osób pobierających zasiłek macierzyński, a w 2024 r. – prawie 34 proc. Analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują również, że nawet po powrocie do pracy, w co drugiej rodzinie to zwykle matki zostają w domu z chorym dzieckiem, wobec 14 proc. mężczyzn.