Rynek coraz wyraźniej dyskontuje scenariusz przedłużającej się niestabilności na Bliskim Wschodzie, jednak bez gwałtownej eskalacji, która mogłaby istotnie zakłócić globalne dostawy surowców. Ryzyko poważnych zaburzeń w transporcie przez Cieśninę Ormuz jest obecnie wyceniane niżej niż jeszcze kilka tygodni temu, choć nadal stanowi istotny czynnik niepewności dla rynku ropy.

Jej ceny ponownie zbliżają się do lokalnych maksimów. Działania stabilizujące, takie jak potencjalne wykorzystanie rezerw strategicznych, ograniczają zmienność, jednak trudno mówić o trwałej równowadze bez szerszej deeskalacji napięć w regionie. Na tym tle banki centralne koncentrują się na stabilizacji stóp procentowych. Bank Anglii utrzymał stopę na poziomie 3,75 proc., natomiast Fed wcześniej pozostawił stopy bez zmian, jednocześnie zaostrzając przekaz komunikacyjny. Władze monetarne dostrzegają ryzyko utrzymywania się czynników proinflacyjnych.

W Polsce inflacja CPI, m.in. pod wpływem zwyżki cen paliw, wzrosła do 3,2 proc. r/r, przekraczając oczekiwania rynkowe. W efekcie rynek kontraktów na stopę procentową w dużej mierze wyklucza scenariusz obniżek stóp w najbliższym czasie. Może to sprzyjać utrzymywaniu się podwyższonych rentowności obligacji skarbowych – w przypadku papierów 10-letnich pozostają one w okolicach 5,8 proc. Kierunek dalszych zmian może być w dużej mierze uzależniony zarówno od globalnego sentymentu, jak i ewolucji oczekiwań dotyczących polityki monetarnej w kraju i za granicą.