Zakończenie z sukcesem emisji akcji serii D w obecnych warunkach gospodarczych jest dla firmy dużym osiągnięciem. Co ważne, kapitał wyłożył także największy akcjonariusz, jednocześnie główny inwestor Boryszewa, Roman Karkosik.

Najwięcej środków pochłonie spłata zadłużenia (około 15,3 mln zł), jednak równie ważne będą inwestycje w moce produkcyjne i technologie.

Koniec wąskich gardeł

– Rozwijając intensywnie produkcję w poprzednich latach, natrafiliśmy w naturalnej konsekwencji na wąskie gardła w procesie produkcji, teraz będziemy mieć środki na ich usunięcie. Inne najbliższe zadania to dokończenie kolejnych certyfikacji jakościowych i oczywiście wsparcie finansowania rozwoju nowych produktów, szczególnie serii Yaast – wyjaśnił „Parkietowi” prezes Skotanu Jacek Kostrzewa.

Budowa nowego zakładu ma pochłonąć około 6,2 mln zł, a inwestycja zakończyć się w 2025 r. Z kolei pierwsze prace w kierunku rozwoju nowych produktów już ruszyły. – Wszczęliśmy procedurę uzyskania statusu zakładu inżynierii genetycznej. Dzięki temu będziemy mogli z zagranicznymi partnerami tworzyć nowe półprodukty, m.in. metabolity oraz substancje aktywne, które w dalszej kolejności będą mogły być wykorzystane jako składniki w produktach farmaceutycznych. Dodatkowo chcemy przeprowadzić badania na mikrobiomie człowieka. W planach mamy też badania na naszych estrach roślinnych, które są świetnym źródłem kwasów omega 3, 6, 9 – uzupełnił Kostrzewa.

Mniejsza rola e-commerce

Pierwsze trzy miesiące roku były dla firmy dość trudne. Spadek przychodów względem ubiegłego roku o 40 proc. oraz strata netto sięgająca 1 mln zł związane były m.in. z wzrostem kosztów. – Do dziś rekordowo zdrożały niektóre surowce, półprodukty i materiały. Coraz droższy jest też transport ze względu na rekordowe podwyżki cen paliw. Rekordowa inflacja i rosnące koszty życia już niestety zmieniają możliwości zakupów i wybory konsumentów – powiedział prezes Skotanu.

Co ciekawe, obecnie kurczy się rola sprzedaży internetowej. Warto dodać, że choć koszty rosną znacząco, to podwyżki cen są wprowadzane stopniowo. – Po zaskakująco słabym początku roku, w ostatnim czasie dostrzegamy, że nieco mniejszy jest e-commerce, co może wynikać jednak głównie z okresu wakacyjnego. Natomiast cieszy, że rośnie nam sprzedaż ogólnie, więc w ostatecznym rachunku przychody niemal się bilansują. Nie mamy złudzeń, że najtrudniejszy okres dopiero przed Polską i światową gospodarką, dlatego będziemy zmuszeni w końcu do zmian cen. Na razie opóźniamy ten proces tam, gdzie jest to jeszcze możliwe – mówił prezes.

Od początku roku cena akcji spółki spadła o 13 proc., do 1,4 zł. W podtrzymaniu wyników w kolejnych miesiącach kluczowa wydaje się dywersyfikacja zarówno oferty, jak i krajów dostaw. – Produkty kierujemy do klientów ceniących ich właściwości zdrowotne i jakość, świadomych wyższych cen – dodał Kostrzewa.